Data publikacji:

Polskie gry, na które czekamy

Wiedźmin to nie wszystko.

Polacy coraz odważniej rozpychają się łokciami w ciągle rozwijającej się branży gier wideo. Na przestrzeni ostatnich lat do sprzedaży trafiło kilka rodzimych produkcji, które zostały docenione przez graczy z całego świata. I nie mam tutaj na myśli wyłącznie trzeciej odsłony Wiedźmina oraz Dying Light, ale również takie pozycje jak Serial Cleaner, Get Even czy nawet malusieńki Timberman. W kraju nad Wisłą cały czas powstają nowe tytuły, a ich twórcy z pewnością liczyliby na podobny sukces, co koledzy po fachu. Sprawdźmy zatem, na jakie polskie produkcje warto czekać najbardziej. Nie zapomnijcie również podzielić się w komentarzach na facebooku listą gier, na które wy czekacie z niecierpliwością.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ

FROSTPUNK

Warszawskie 11 bit studios w moim prywatnym rankingu polskich producentów plasuje się w ścisłej czołówce. This War of Mine: The Little Ones było prawdziwym majstersztykiem, przy którym spędziłem naprawdę masę czasu. Dlatego z ogromnym optymizmem podchodzę do ich najnowszej produkcji, czyli Frostpunk. Tym razem będziemy mieć do czynienia ze strategią czasu rzeczywistego wykorzystującą mechaniki charakterystyczne dla gier survivalowych. Akcja tytuły rozgrywać się będzie w alternatywnym XIX wieku, w którym Ziemia została sparaliżowana przez epokę lodowcową. Zadaniem gracza będzie ochrona ocalałych ludzi, co z pewnością przyniesie ze sobą wiele emocji i trudnych decyzji. Premiera jeszcze w tym miesiącu!

ANCESTORS: LEGACY

Nie lubię studia Destructive Creations, za prostackie bazowanie na kontrowersji, która tak naprawdę nie niosła ze sobą niczego wartościowego. IS Defense i Hatred to śmieciowe gierki oferujące niskiej jakości rozgrywkę. Znając retorykę założyciela studia, stwierdziłby pewnie, że jestem piz** wrażliwą na brutalność, ale cóż, tak bywa. Znając przeszłość producenta, do Ancestors Legacy podchodziłem z arogancją, do czasu, gdy miałem okazję przetestować grę podczas ubiegłorocznej edycji targów Warsaw Games Week. Wychodzi na to, że ekipa z Gliwic w końcu postanowiła stworzyć prawdziwą grę wideo, i wszystko wskazuje na to, że ich najnowsze dzieło ma szansę sprostać oczekiwaniom. Porządnych RTS-ów jest obecnie jak na lekarstwo, dlatego z przyjemnością sprawdzę ten tytuł. Premiera została zaplanowana na 22 maja bieżącego roku.

WITCHFIRE

The Astronauts dotychczas ma na swoim koncie jedną produkcję. Zaginięcie Ethana Cartera okazało się jednak na tyle dużym sukcesem, że warszawskie studio próbuje swoich sił ze znacznie bardziej rozbudowanym projektem. Witchfire ma być pierwszoosobową strzelanką utrzymaną w klimatach dark fantasy. Na tę chwilę, twórcy zaprezentowali nam wyłącznie jeden krótki materiał filmowy, ale już na jego podstawie możemy stwierdzić, że wyjdzie z tego coś naprawdę interesującego. Przede wszystkim, w oczy rzuca się bardzo ładna oprawa wizualna wykorzystująca technikę fotogrametrii. O jakość rozgrywki raczej powinniśmy być spokojni, wszakże przy grze pracują osoby z People Can Fly, które mają w swoim dorobku takie shootery jak Painkiller czy Bulletstorm. Data premiery nie została jeszcze ujawniona. Witchfire powinniśmy się jednak spodziewać dopiero w przyszłym roku.

FAR PEAK

Studio iFun4all zaczynało skromnie od niezbyt skomplikowanych gier dedykowanych urządzeniom mobilnym, aż dotarło do momentu premiery Serial Cleanera. Czyli w sumie kolejnej niezbyt skomplikowanej gry, ale na tyle rozbudowanej i świetnie zaprojektowanej, że nie sposób było się nią nie zachwycać. Świadczyć może o tym chociażby bardzo wysoka ocena w recenzji autorstwa Dawida. Krakowski producent nie zwalnia tempa i rusza dalej z kolejnymi projektami. Jednym z nich jest zapowiedziany na początku tego roku Far Peak. Tytuł ma łączyć w sobie elementy strategii z survivalem. Akcja produkcji zostanie osadzona w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, a za trzon fabularny mają posłużyć prawdziwe historie oparte na relacjach himalaistów. Z takim tytułem nie mieliśmy jeszcze do czynienia, dlatego warto mieć grę na oku. Do pełni szczęścia brakuje tylko fragmentów rozgrywki oraz daty premiery.

MY MEMORY OF US

Kojarzycie Valiant Hearts: The Great War, świetnego indyka przygotowanego przez Ubisoft? Jeśli tak, to z pewnością będziecie zainteresowani grą My Memory of Us, która także zaoferuje nam emocjonalny rollercoaster. W produkcji studia Juggler Games przeniesiemy się do fikcyjnego miasta opanowanego przez Złego Króla i jego wierną armię robotów. Gracz wcieli się w dwójkę dzieci, która próbuje przetrwać podczas brutalnej wojny. Żeby tego było mało, tytuł ma mieć mnóstwo odniesień do gett żydowskich z czasów II Wojny Światowej. Miałem przyjemność przetestować My Memory of Us podczas WGW 2017 i muszę przyznać, że wygląda to naprawdę świetnie. Twórcy gry nie unikają trudnych tematów, stawiając bohaterów w coraz to bardziej pokręconych i dramatycznych sytuacjach. Coś mi się wydaje, że dotarcie do finału opowieści będzie prawdziwym wyzwaniem dla wrażliwych graczy. Premiera została zaplanowana na wrzesień 2018 roku.

DYING LIGHT: BAD BLOOD

Dying Light było niezwykle satysfakcjonującą grą. Techland dzięki doświadczeniu zdobytemu podczas prac nad Dead Island stworzył jedną z lepszych gier o żywych trupach, jaka kiedykolwiek trafiła do sprzedaży. Wrocławski producent przy okazji premiery rozszerzenia The Following tylko potwierdził, że doskonale czuje się w tej tematyce. Tytuł od momentu premiery jest regularnie wspierany, a już niedługo otrzyma kolejne duże rozszerzenia zatytułowane Bad Blood, które powstało na fali popularności takich gier jak PlayerUnknown's Battlegrounds i Fortnite. Konwencja battle royale w Dying Light wydaje się być szalony, ale wierzę, że producent wie co robi. Z chęcią powrócę na ulice miasta Harran, żeby sprawdzić swoje siły w trzech nowych trybach rozgrywki. Premiera Bad Blood odbędzie się jeszcze w tym roku.

KURSK

Kursk to kolejna pozycja na tej liście, o której mówi się już od kilku lat. Oczekiwanie na premierę nie byłoby może takie wkurzające, gdyby nie to, że najnowsza produkcja studia Jujubee zapowiada się rewelacyjnie. Tytuł nie tylko poruszy kontrowersyjną tematykę (historia skupia się na zagadkowej katastrofie rosyjskiego okrętu podwodnego), ale również może być wciągającą grą przygodową wykorzystującą elementy thrilleru i filmu szpiegowskiego. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o produkcji katowickiego producenta, koniecznie przeczytajcie wywiad, który ponad rok temu udzielił nam Michał Stępień pełniący funkcję CEO w Jujubee. Ja natomiast niecierpliwie czekam na więcej materiałów filmowych i konkretną datę premiery.

AGONY

Może jestem naiwny, ale cały czas czekam na premierę Agony, i wierzę w to, że gra nie powtórzy porażek innych rodzimych horrorów, które miały zatrząść światem. Tak, mam na myśli daremne Inner Chains i Husk... Produkcja studia Madmind miała trafić do sprzedaży już dawno temu, ale ciągłe przesunięcia premier skutecznie uniemożliwiają ten proceder. Z jednej strony strony, może wyjść to grze na dobre, ponieważ twórcy mają więcej czasu żeby naprawić potencjalne błędy. Z drugiej natomiast, bydgoskie studio może borykać się z wieloma wewnętrznymi problemami, przez co gra powstaje w bólu i agonii (he, he). Jak jest, nie wiadomo. Pewne jest natomiast to, że Agony zapowiada się naprawdę bardzo dobrze, dlatego liczę na to, że jeszcze w tym roku otrzymamy soczystą grę grozy, łączącą w sobie świetną fabułą z wciągającą rozgrywką. Więcej o grze dowiecie się z wywiadu przeprowadzonego z designerem studia.

CYBERPUNK 2077

Głupio byłoby pisać listę polskich gier, na której najbardziej czekamy i nie umieścić na niej żadnej produkcji przygotowywanej przez CD Projekt Red. Warszawskie studio tak bardzo podniosło sobie poprzeczkę trzecią odsłoną Wiedźmina, że jej przeskoczenie wydaje się praktycznie niemożliwe. Na szczęście, mówimy tutaj o bardzo doświadczonym zespole, który z pewnością znajdzie rozwiązanie, jak z twarzą wyjść z tej trudnej sytuacji. Szczerze mówiąc, trochę im współczuję, ponieważ presja ciążąca na Redach jest przeogromna. Wierzę natomiast, że wieloletni proces produkcji wpłynie pozytywnie na efekt końcowy i za te pięćdziesiąt dziewięć lat będziemy mogli w końcu cieszyć się z grania w Cyberpunk 2077. Żeby przybliżyć wam po części z czym możemy mieć styczność w ich najnowszym tytule, odsyłam was do świetnego tekstu Artura poświęconemu uniwersum Cybepunku.

WORLD WAR 3

O The Farm 51 jest zdecydowanie zbyt cicho. Gliwicki producent zasługuje na znacznie większy rozgłos, i mam nadzieję, że ten w końcu przybędzie przy okazji premiery World War 3. Co prawda, twórcy nie opublikowali do tej pory gameplayu, ale informacje zaczerpnięte z przedpremierowego pokazu dla prasy napawają optymizmem. Tytuł będzie wieloosobową strzelanką przywodzącą na myśl takie gry jak Battlefield 4 lub Arma III. Realizm w grze The Farm 51 ma oscylować pomiędzy tymi produkcjami, co oznacza, że nie będziemy mieli do czynienia z typową arcade'ówką, ale także gra nie zamknie się wyłącznie na hardkorowców. Cieszy również fakt, że w tytule pojawią się polskie miejscówki z Warszawą i Złotymi Tarasami na czele. Premiera World War 3 wstępnie zaplanowana została na drugą połowę tego roku. Mocno trzymam kciuki za ten projekt.

Autor: Łukasz Morawski