Data publikacji:

Top 10 horrorów na PC

Gry osadzone w stylistyce horroru są wysoce uzależniające. Gdy tylko minie pierwszy efekt przerażenia, człowiek zawsze wraca po więcej. Sukces produkcji liczy się w siwych włosach. 

Ranking najlepszych horrorów na PC

  1. Alan Wake
  2. Call of Cthulhu: Dark Corners of the Earth
  3. Outlast
  4. Bioshock
  5. Amnesia
  6. F.E.A.R
  7. Dead Space
  8. Penumbra: Przebudzenie
  9. Silent Hill 2
  10. Vampire the masquerade: bloodlines

Wszystko sprowadza się do skutecznego grania emocjami odbiorcy. Horrory celują w emocje, bezlitośnie je batożąc, szargając i patrosząc, a gdy umęczony użytkownik szczęśliwie dobrnie do końca opowieści, nie ma wątpliwości, że tego tytułu szybko nie zapomni. Z tego też prostego powodu branża gier stosunkowo szybko zainteresowała się posępną twórczością spod znaku macek, ciemności, migoczącego światła, nieprzyjemnych cieni oraz upiornych szeptów.

Czym się kierowałem tworząc to zestawienie? Skupiłem się na fabule, bo w przeciwieństwie do innych gatunków gry w horrorach historia stanowi esencję, to ona w znacznej mierze buduje nastrój produkcji. To też są dwa elementy, które mnie interesowały: opowieść oraz przyprawiająca o hertzklekoty atmosfera.

10. Vampire the masquerade: bloodlines

Zaczynamy tytułem nie pierwszej młodości, ale w przypadku głównych bohaterów tej gry wiek oraz upływ czasu nie gra większej roli.

Bloodlines stworzone zostały na kanwie klasycznych gier RPG PP ze stajni White Wolfa. Twórcom udało się doskonale uchwycić ponure realia papierowego pierwowzoru. Trafiamy tym samym do alternatywnej wersji Los Angeles, gdzie pod ołowianym niebem o dominację i wpływy walczy siedem wampirzych klanów.

Twórcy ze studia Troika Games dostarczyli naprawdę kawał doskonałej, nieliniowej fabuły z niesamowicie klimatycznymi, nasączonymi czarnym humorem przygodami pobocznymi. Oprawa audio-wizualna także stoi na bardzo wysokim poziomie (premiera odbyła się w 2004 roku).

9. Silent Hill 2

Nie mogło zabraknąć tego tytułu. Absolutna klasyka straszenia graczy i zsyłana na nich lęków pierwotnych. Gra wydana w 2003 roku przez Konami pełnymi gośćmi czerpie z dorobku Lovecrafta, co jest jej ogromną zaletą.

Jak przystało na rasowy survival horror, fabuła jest stosownie mglista oraz enigmatyczna. Już sam początek nie wróży niczego dobrego - niespodziewane otrzymanie listu od zmarłej żony z prośbą o przybycie do miasteczka „Silent Hill” jest mocno niepokojące. Potem sprawy już tylko się komplikują.

Tytuł nie jest wolny od wad oraz drażniących ograniczeń, ale równocześnie może poszczycić się doskonałym, przytłaczającym klimatem i świetnym udźwiękowieniem.

Dobry horror, pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika gatunku.

8. Penumbra: Przebudzenie

Jest to pierwszy epizod serii Penumbra przygotowanego przez Frictional Games, serii zresztą bardzo udanej.

Akcja rzuca nas na Grenlandię, do opuszczonej stacji badawczej gdzie wraz z Philipem będziemy szukać śladów zaginionego ojca. Naturalnie wiąże się to z szeroko zakrojoną eksploracją ciemnych korytarzy, interakcja z otoczeniem, rozwiązywaniem relatywnie prostych zagadek i walce z czającymi się w mroku stworami.

Fabuła, choć niezbyt odkrywcza, zachęca do gry. To co jednak stanowi o sile tego tytułu to gęsty, przytłaczający klimat o jaki zadbali twórcy. Praktycznie od samego początku można poczuć się nieswojo przemierzając kolejne etapy stacji. Sytuacji nie poprawiają szybko kończące się baterie latarki oraz napotykane co krok, zaryglowane drzwi oraz zasypane korytarze.

7. Dead Space

"Dead Space" to typowy survival horror, gdzie naszym zadaniem jest przerąbanie się przy wykorzystaniu wszystkich możliwych środków przez otaczające nas hordy potworów. Tyle założeń ogólnych.

Szczęśliwie gra nie jest typową, bezmyślną rąbaniną, a twórcy dołożyli wszelkich starań by stworzyć gęsty, przytłaczający klimat grozy. Skojarzenia z takimi klasykami jak "Event Horizon", czy "Alien" są jak najbardziej na miejscu. Grając bez trudu powinniśmy odszukać subtelne nawiązania do prozy H. P. Lovecrafta, co w połączeniu z wysokiej jakości grafiką gwarantuje doskonałą zabawę.

Wcielając się w Isaaca Clarke’a - wysokiej klasy inżyniera - musimy przemierzyć nawiedzony statek kosmiczny, dowiedzieć się co stało się przyczyną tragedii załogi oraz znaleźć sposób na ucieczkę.

6. F.E.A.R

F.E.A.R to rasowy przedstawiciel gier typu FPS. Prucie ze wszelkiej maści broni do przeciwników to podstawa rozgrywki, a zapewniam jest do czego strzelać. Szczęśliwie system walki został świetnie rozwiązany, dzięki zastosowanemu bardzo ciekawemu algorytmowi, sprawiającymi, że nasi przeciwnicy działają zachowawczo: wycofują się, osłaniają wzajemnie, korzystają z przeszkód terenowych oraz starają się nas otoczyć.

dodajmy do tego gęstą atmosferę horroru i otrzymujemy bardzo fajną, dynamiczną strzelankę potrafiącą miejscami przyprawić o gęsią skórkę.

Fabularnie F.E.A.R. prezentuje się nie najgorzej i to właśnie dzięki serwowanej opowieści oraz klimatowi nawiązującemu do Half-Life'a wylądował w tym zestawieniu.

5. Amnesia

Frictional Games (odpowiedzialni za Penumbrę), stworzyli jeden z najstraszniejszych survival horrorów dostępnych na rynku. Amnezja to doskonały przykład jak przy wykorzystaniu prostych zabiegów stworzyć grę powodującą migotanie przedsionków serca. Szwedzi czerpią z twórczości H.P. Lovecrafta dostarczając niesamowicie intensywną produkcję grozy.

Każdy element tego tytułu jest doskonale dopasowany do siebie, tworząc tytuł przesiąknięty poczuciem osaczenia i samotności, gdzie jedynym co można zrobić by przetrwać to chować się w każdej napotkanej szczelinie.

W grze przyjdzie nam wcielić się w Daniela, błądzącego po mrocznych korytarzach zamczyska zmagając się z amnezją. Wiemy, że utrata pamięci była świadomą decyzją bohatera, nie wiemy jednak czym powodowana. To też zadanie jakie stawiają przed nami twórcy: odkryć tajemnicę Daniela, którą postanowił ukryć przed samym sobą.

Próżno szukać w tej grze broni, ale każdemu kto zdecyduje się na poznanie sekretów skrywanych w ponurym zamczysku radzę szukać zapałek oraz olejnej lampy, rozświetlających zalegające w korytarzach mroki.

4. Bioshock

Są horrory nastawione na zalewanie odbiorcy kolejnymi falami wygłodniałych zombie, mutantów i inny straszydeł, oraz horrory skupiające się na grze cieni i serwowaniu ponurych wrażeń. Bioshock zdecydowanie zalicza się do tej drugiej kategorii, będąc przede wszystkim grą akcji wykorzystującą elementy horroru.

Za tytuł odpowiada ekipa Irrational Games (genialny System Shock 2), która przy wykorzystaniu Unreal Engine stworzyła niezwykle klimatyczną oraz sugestywną wizję podwodnego miasta Rapture, skrywającego mroczne sekrety swego twórcy. Trafiamy do ponurej metropolii w wyniku katastrofy lotniczej, a to co wydawało się ocaleniem bardzo szybko zamienia się w przekleństwo.

3. Outlast

Opowieść zaserwowana w Outlast zaczyna się standardowo: ktoś robi coś bardzo głupiego. W tym konkretnym wypadku bohater gry, dziennikarz, postanawia w pojedynkę odwiedzić opuszczony szpital psychiatryczny (wykupiony przez korporację i zamieniony w ośrodek badawczy) i odkryć jego tajemnice. Jak łatwo się domyśleć trafiamy w sam środek zdewastowanego ośrodka pełnego przerażających, niepoczytalnych "pacjentów". Jest krew, są potwory, ciemne, zagracone korytarze oraz zagadka wymagająca rozwiązania.

Co robimy gdy widzimy zagrożenie? Panicznie rozglądamy się i biegniemy w kierunku najbliższej szafy w której sie chowamy, modląc by włóczące się po korytarzu koszmary nie usłyszały szczękania naszych zębów.

Świetny tytuł, dający sporo frajdy z przemierzania kolejnych pięter i szukania odpowiedzi na kilka istotnych pytań. Twórcom z Red Barrels (m.in. Prince of Persia, Assassin’s Creed, Uncharted) udało się stworzyć doskonały klimat survival horroru łączącego zgrabnie elementy przygodówki oraz gry akcji. Oprawa graficzna oraz dźwiękowa stoją na bardzo wysokim poziomie ustawiając wysoko poprzeczkę. Ta gra naprawdę potrafi przyprawić o ciarki.

2. Call of Cthulhu: Dark Corners of the Earth

Na początek warto wspomnieć, że gra została pierwotnie wypuszczona przez Bethesdę tylko i wyłącznie na Xboxa. Fakt, że trafiła na PC zawdzięczamy tylko jednemu człowiekowi Garethowi Clarke'owi, który w pojedynkę, nieodpłatnie dokonał konwersji.

Osadzona w realiach znanych z prozy H. P. Lovecrafta, gra sięga po znane motywy oraz wykorzystuje lokacje znane z literackich pierwowzorów. Mamy tu zatem kultystów, krwawe obrzędy, koszmary z innych wymiarów, czarną magię, nawiedzone posiadłości oraz przeklęte miasto Innsmouth. Nie jest to gra dla zwolenników bezpardonowej, radosnej rozwałki. Większość czasu spędzimy na eksploracji poziomów, zbieraniu strzępów informacji, konwersowaniu z napotkanymi postaciami oraz przemykaniu cieniami robiąc wszystko co w naszej mocy by nie zostać dostrzeżonym. Sprzyja to budowaniu posępnego klimatu i snuciu bardzo fajnej, wciągającej opowieści.

Twórcy zadbali także o bardzo ciekawy system walki. Kiedy pierwszy raz chwycimy broń szybko zorientujemy się, że nie mamy do czynienie z typowym FPSem - brak celownika, ręce bohatera męczą się od ciężaru, a fakt posiadania broni nie wiele zmienia w patowej sytuacji. "Dark Corners of the Earth" uczy pokory.

1. Alan Wake

W moim odczuciu Alan Wake to najciekawszy horror ostatnich lat. Ma wszystko co dobra opowieść grozy powinna posiadać: ciekawą postać, tajemnicę oraz wciągającą fabułę. W przypadku gry-horroru dochodzi rozgrywka i tu także dzieło twórców znanego i cenionego Max Payne'a doskonale się sprawdza.

Ilość nawiązań do seriali, filmów, książek oraz popkultury jest ogromna i odnajdywanie ich w trakcie rozgrywki przynosi sporo frajdy. Podobnie śledzenie samej historii opowiadanej ustami głównego bohatera, szukającego zaginionej żony oraz strzępów powieści, której napisania nie pamięta, jest bardzo satysfakcjonujące.

Zabawa polega na przemierzaniu malowniczo położonego Bright Falls oraz jego okolic, rozmowach z napotkanymi postaciami oraz odnajdywaniu fragmentów napisanej książki. Naturalnie co jakiś czas trzeba sięgnąć po broń i walczyć z pojawiającymi się, po zmroku, przeciwnikami.

Jest to zdecydowanie nietuzinkowa gra, która nie każdemu - zwłaszcza miłośnikom dynamicznych, pełnych akcji strzelanek - przypadnie do gustu. Warto jednak poświęć nieco czasu na poznanie historii snutej przez Alana.

Autor: Maciej Lewandowski