Data publikacji:

Monster Energy Supercross: The Official Videogame 5 – recenzja

Lubicie oglądać w telewizji zawody Monster Energy Supercross i zawsze marzyliście o tym, żeby przejechać się motocrossem na pokręconych torach wypełnionych muldami, dołkami i niebezpiecznymi progami? Gra studia Milestone da wam taką możliwość! Tylko, czy warto w nią zagrać? O tym przekonacie się z dalszej części tekstu. 

Polecamy: Najlepsze gry motocyklowe

monster energy supercross recenzja

Czy warto zagrać w Monster Energy Supercross: The Official Videogame 5? Recenzja gry

Jeśli interesujecie się grami o motocyklach, to w ostatnich latach nie powinniście mieć powodów do narzekań. Studio Milestone dba o to, żeby przynajmniej trzy-cztery tego typu produkcje trafiały co roku do sklepów, a na tym studiu przecież świat się nie kończy. Ostatnio mieliśmy chociażby do czynienia z bardzo ciekawym RiMS Racing od zespołu Raceward. Staram się grać w większość z tych tytułów, lecz do tej pory nigdy nie miałem okazji zagrać w cykl Monster Energy Supercross: The Official Videogame, aż w końcu udało mi się dorwać do testów piątą odsłonę.

Poprzednie części serii raczej nie zwojowały rynku gier, dlatego początkowo obawiałem się trochę konfrontacji z tym tytułem. Na szczęście zupełnie niepotrzebnie, ponieważ ostatecznie stwierdzam, że czas spędzony przy grze zdecydowanie nie był stracony. Jasne, od razu czuć, że nie jest to dzieło najwyższych lotów i powstało głównie po to, żeby promować zawody organizowane przez producenta napojów energetycznych, ale mimo wszystko, twórcom udało się przygotować wciągający gameplay. Jest to też jedna z tych gier, która bardzo dużo zyskuje na konsoli PlayStation 5 za sprawą wsparcia dla technologii znajdującej się wewnątrz kontrolera DualSense. Haptyczne wibracje bardzo dobrze oddają nierówność terenu, tak samo jak adaptacyjne triggery.

Można mieć również zastrzeżenia do oprawy wizualnej, która bywa trochę nie równa – z jednej strony mamy do czynienia z bardzo dobrze wykonanymi maszynami i efektami cząsteczkowymi, a z drugiej, otoczenie pozostawia sporo do życzenia. Mam wrażenie, że Supercross 5 prezentuje się nieco gorzej od ubiegłorocznego MXGP 2021. Nie mówiąc już o RIDE 4, które oferowało grafikę na naprawdę wysokim poziomie. Oczywiście o Supercross 5 nie można napisać, że jest brzydką grą, jednakże studio Milestone zdążyło już udowodnić, że stać je na więcej.

Bez względu na to, jak gra wygląda, najważniejsze znaczenie miał dla mnie gameplay i ten na szczęście nie dał mi zbyt dużych powodów do narzekań. Sterowanie motocrossem jest przyjemne, choć najpierw trzeba nauczyć się, jak opanować taki sprzęt. Z pomocą przychodzi na szczęście tryb Futures Academy, w którym możemy zaliczyć podstawowy kurs jazdy, a następnie wziąć udział w znacznie bardziej wymagających wyzwaniach. Warto spędzić w tym miejscu trochę czasu, bo może to mocno zaowocować podczas wyścigów na torach.

W trakcie zawodów nie ma miękkiej gry – uczestnicy nie tylko muszą jak najlepiej wchodzić w zakręty i z gracją lądować po wysokich skokach, ale także powinni czym prędzej wywalczyć sobie wysoką pozycję. Większość wyścigów rozpoczynamy z ponad dwudziestoma konkurentami, co w pierwszych sekundach prowadzi do istnego chaosu i przepychanek. Uwielbiam te momenty, ponieważ na wyższych poziomach trudności wystarczy jeden głupi błąd, żeby wypaść ze stawki. Twórcy postanowili jednak nieco ułatwić zabawę, dzięki czemu podczas jednego wyścigu możemy kilkukrotnie skorzystać z możliwości cofnięcia czasu.

Bardzo dobrze bawiłem się w trybie kariery, gdzie nie tylko musiałem zadbać o to, żeby jak najlepiej radzić sobie podczas wyścigów. Istotne są również przygotowania przed zawodami, w trakcie których możemy wyruszyć na sesję treningową sprowadzającą się do zaliczania kilku zadań. Po zawodach musymy zadbać o swojego zawodnika, ponieważ ten w wyniku upadków może doznać kontuzji (np. złamać żebro), co zmniejsza jego wydajność w trakcie jazdy. Twórcy zaimplementowali ponadto drzewko rozwoju poprawiające umiejętność prowadzenia maszyny.

Wejdź na Ceneo.pl i sprawdź ceny Monster Energy Supercross: The Official Videogame 5 PS 5

W produkcji studia Milestone otrzymaliśmy też możliwość swobodnej jazdy po dosyć dużym obszarze, organizowania własnych zawodów lub rywalizowania z innymi graczami w trybach sieciowych. Duży plus za to, że producent udostępnił opcję gry kooperacyjnej dla dwóch graczy na jednym ekranie. To wszystko sprawia, że przy Monster Energy Supercross: The Official Videogame 5 można miło spędzić czas.

Nie jest to tytuł wyjątkowy, trudno powiedzieć nawet, że jest bardzo dobry. Ot, to klasyczna gra na popularnej licencji, która nie oferuje zbyt bogatej zawartości, ma parę mankamentów, ale za to broni się dopracowanym gameplayem. Gdybyście interesowali się wyścigami typu supercross, to śmiało możecie zdobyć swój egzemplarz gry.

Na czym zagrać w Monster Energy Supercross: The Official Videogame 5?

Studio Milestone postawiło praktycznie na pełną multiplatformowość, rezygnując wyłącznie z Nintendo Switch. W najnowsze dzieło włoskiego dewelopera zagracie na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 4, Xbox One, PlayStation 5 i Xbox Series X.

Premiera Monster Energy Supercross: The Official Videogame 5 – kiedy?

Gra trafiła do sprzedaży 17 marca 2022 roku na wszystkich planowanych platformach. Produkcja dostępna jest zarówno w wersji cyfrowej, jak i pudełkowej.

Grę do testów dostarczyła firma Koch Media Poland, za co serdecznie dziękuję!

Monster Energy Supercross: The Official Videogame 5 na PC: minimalne wymagania sprzętowe

  • Procesor: Intel Core i5-8250U 1.6 GHz / AMD Ryzen 5 3400G 3.7 GHz
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Karta graficzna: 2 GB GeForce MX 150 lub lepsza
  • Miejsce na dysku: 18 GB
  • System operacyjny: Windows 10 (64-bit)

Monster Energy Supercross: The Official Videogame 5 na PC: rekomendowane wymagania sprzętowe

  • Procesor: Intel Core i7-6700K 4.0 GHz / AMD FX-9590 4.7 GHz
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Karta graficzna: 4 GB GeForce GTX 970 / 8 GB Radeon R9 390X lub lepsza
  • Miejsca na dysku: 18 GB
  • System operacyjny: Windows 10 (64-bit)

Zdjęcie: Materiały prasowe Milestone

Łukasz Morawski
Łukasz Morawski

Magister Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UMK. Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego, co związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Od najmłodszych lat gra w gry, ogląda filmy i seriale, czyta książki oraz komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.