Data publikacji:

Najlepsze gry indie. W co warto zagrać?

W ostatnich latach coraz większe znaczenie dla branży gier mają niezależne produkcje tworzone przez niewielkie studia. Z tego tekstu dowiecie się, czym są gry indie. Poznacie także kilka przykładów tytułów, które udowadniają, że do stworzenia świetnej gry nie potrzeba wielkiego budżetu. Zobaczcie zestawienie najlepszych gier indie.
gry indie

Czym są gry indie?

Potoczne określenie „indie” pochodzi od „independent video game”, co po polsku oznacza niezależna gra wideo. Indyki to produkcje, za którymi nie stoją wielcy wydawcy, tacy jak Electronic Arts, Ubisoft czy Activision. Zazwyczaj realizowane są przez niewielkie studia składające się z jednej lub kilkunastu osób.
Określenie gry indie nie odnosi się do konkretnego gatunku gier – w tym przypadku chodzi wyłącznie o sposób finansowania i brak obostrzeń ze strony wydawców. Twórcy gier niezależnych mogą tworzyć tytuły reprezentujące najróżniejsze gatunki. Ogranicza ich tak naprawdę wyłącznie budżet oraz kreatywność. To właśnie gry indie często idą pod prąd, wbrew wszelkim normom nieoficjalnie ustalonym przez „dużych” producentów.

Endling: Extinction is Forever

Potężną siłą niezależnych producentów jest to, że za niewielkie pieniądze mogą opowiedzieć o wielkich problemach trawiących nasz współczesny świat. W przypadku Endling: Extinction is Forever studio Herobeat próbowało zwrócić uwagę na toksyczne zachowanie ludzi w stosunku do natury oraz opowiedzieć o problemach, z jakimi borykają się gatunki zwierząt narażone na wyginięcie. Jednocześnie produkcja jest bardzo kompetentną survivalową przygodówką, w której wcielamy się w lisicę próbującą odnaleźć swoje zaginione szczenię. Nie zapomnijcie o chusteczkach, bo łatwo tu o wzruszenie.

F.I.S.T.: Forged in Shadow Torch

Produkcje typu metroidvania, to domena gier niezależnych, ponieważ to właśnie twórcy indie najchętniej sięgają po ten nietypowy gatunek, w którym gracze regularnie odblokowują nowe zdolności dające im dostęp do kolejnych obszarów na mapie. F.I.S.T. to dzieło kompletne, zachwycające zarówno pod względem oprawy wizualnej, jak i świetnie zaprojektowanej rozgrywki oraz ciekawego układu lokacji. Twórcy zadbali również o stosunkowo wysoki poziom trudności, potrafiący dać w kość w starciach z potężnymi bossami.

Stray

Kiedy Stray trafiło do sprzedaży, gracze oszaleli na punkcie tego dzieła. Nic dziwnego, wszak studio Blue Twelve stworzyło niezwykle ciekawą przygodową grę akcji w klimatach cyberpunkowych. Produkcja wyróżnia się jednak na tle konkurencji, gdyż nie wcielamy się w niej w kolejnego napakowanego twardziela, tylko bezbronnego kota, który musi współpracować z małym dronem, żeby przetrwać w upadłym świecie, gdzie ludzkość została zastąpiona przez humanoidalne roboty. Gra jest bardzo prosta do ukończenia, ale za to nadrabia świetnym klimatem i przepiękną grafiką, oferującą o wiele wyższy poziom niż niejedna gra z segmentu AAA.

FAR: Changing Tides

Jeśli szukacie nieco spokojniejszej produkcji, gdzie przez większość czasu możecie grać w swoim tempie, bez obawy o porażkę, to koniecznie powinniście zainteresować się FAR: Changing Tides. Za produkcję odpowiada szwajcarskie studio Okomotive, które ponownie (wcześniej zespół stworzył FAR: Lone Sails) przygotowało bardzo klimatyczną postapokaliptyczną przygodówkę. W grze przejmujemy kontrolę nad tajemniczą postacią, próbującą dotrzeć do lądu. W tym celu protagonista musi zdobywać paliwo dla swojej nietypowej łodzi, co oczywiście prowadzi do wielu zagadek logicznych i środowiskowych.

Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder’s Revenge

Czasy automatów do gier i pierwszych konsol Nintendo były niezwykle ciekawym okresem dla marki Wojownicze Żółwie Ninja. To właśnie wtedy zadebiutowało kilka kultowych tytułów, które do dzisiaj są mile wspominane przez starszych graczy. Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder’s Revenge jest tytułem stworzonym z myślą o miłośnikach retro gamingu, bo gra pod wieloma względami przypomina produkcje z czasów 8- i 16-bitowców. Studio Tribute Games zadbało jednak o to, żeby rozgrywka została dostosowana do współczesnych standardów, dzięki czemu gameplay jest bardzo płynny i zaskakująco rozbudowany, jak na klasycznego beat ‘em upa.

OlliOlli World

Miłośnicy jazdy na deskorolce z pewnością mają już zaliczone takie tytuły jak Tony Hawk’s Pro Skater 1+2, Session, Skater XL lub gry z serii Skate. Wszystkie te tytuły osadzone są w realistycznym settingu i próbują w jak najbardziej realistyczny sposób oddać charakterystykę tego sportu. Co powiecie natomiast na odrobinę szaleństwa? Jeżeli lubicie oryginalne produkcje, to zagrajcie w OlliOlli World od studia Roll7. Jest to bardzo nietypowa dwuwymiarowa platformówka, w której musimy zaliczać bardzo pokręcone plansze z użyciem deskorolki. Całość oprawiona została mocno kwasową oprawą wizualną, przypominającą serial animowany „Adventure Time”.

Trek to Yomi

Na mojej liście najlepszych gier indie nie mogło również zabraknąć Trek to Yomi, za które odpowiada polskie studio Flying Wild Hog wraz z artystą Leonardem Menchiarim. Gra czerpie garściami z twórczości Akiry Kurosawy i jest prawdziwym hołdem dla kina samurajskiego. W produkcji wcielamy się bowiem w młodego samuraja, zmuszonego do pomszczenia śmierci swojego mistrza oraz uratowania wioski przed bezwzględnymi najeźdźcami. Choć gameplay sprowadza się przede wszystkim do efektownych starć na miecze, to jednak twórcy nie zapomnieli też o interesująco nakreślonej fabule.

Sifu

W przypadku Sifu mamy z kolei ukłon w stronę kina kopanego z Brucem Lee i Jackiem Chanem na czele. W dziele studia Sloclap przejmujemy kontrolę nad adeptem kung-fu, który wyrusza w niebezpieczną podróż, żeby pomścić śmierć swojej rodziny. Prowadzi to oczywiście do wielu mega widowiskowych pojedynków na pięści i kopniaki. System walki został dopracowany niemalże do perfekcji, dlatego inni twórcy powinni brać przykład z tej gry, jak realizować ciekawe sekwencje starć z przeciwnikami.

The Riftbreaker

The Riftbreaker to kolejna bardzo dobra gra indie, za którą odpowiada polskie niezależne studio. Zespół Exor Studios bardzo ambitnie podszedł do swojego zadania, ponieważ zdecydował się na wyprodukowanie bardzo rozbudowanego action RPG-a z mechanikami charakterystycznymi dla tower defense i gier strategicznych. Dzieło naszych rodaków jest chwalone przez graczy za bardzo dopracowany gameplay, widowiskową destrukcję otoczenia oraz świetną oprawę wizualną.
Zdjęcie: materiały prasowe Tribute Games
Łukasz Morawski
Łukasz Morawski

Magister Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UMK. Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego, co związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Od najmłodszych lat gra w gry, ogląda filmy i seriale, czyta książki oraz komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.