Data publikacji:

Ja, inkwizytor. Kiedy premiera? Jakie wymagania? Zapowiedzi i przecieki

Studio CD Projekt RED udowodniło już, że na podstawie polskich książek można stworzyć świetne gry wideo, które będą w stanie zachwycić graczy i recenzentów z całego świata. Do tego grona dołączył później zespół Anshar Studios, który wziął na warsztat powieści Marcina Przybyłka z serii „Gamedec”. Ale na tym nie koniec przenoszenia rodzimych dzieł literatury do świata gier. W kolejce czeka m.in. produkcja „Ja, inkwizytor” od ekipy The Dust, bazująca na cyklu wykreowanym przez Jacka Piekarę, czyli jednego z bardziej cenionych polskich pisarzy fantasy. Z tekstu dowiecie się, co wiemy już na temat tego projektu.

Czytaj również: Zapowiedzi i premiery gier
ja ikwizytor

Kiedy odbędzie się premiera „Ja, inkwizytor”?

O próbach stworzenia gry opartej na książkach Jacka Piekary, dowiedzieliśmy się już w grudniu 2018 roku. Wtedy przedstawiciele studia The Dust podpisali list intencyjny z autorem cyklu inkwizytorskiego, choć oczywiście nie oznaczało to, że taki projekt kiedykolwiek zostanie sfinalizowany. Kilka miesięcy później producent poinformował jednak, że doszło do zawarcia pełnoprawnej umowy, co oznaczało, że zespół mógł już wystartować z pracami nad tym tytułem.

Jeszcze w 2019 roku wrocławski deweloper znalazł inwestora deweloper znalazł inwestora, który postanowił dołożyć do tego dzieła aż trzy miliony złotych. Pojawił się jednak pewien warunek – pieniądze miały być wpłacane w transzach, aż do stycznia 2022 roku. W razie, gdyby inwestor stwierdził, że prace nad projektem nie idą w odpowiednim tempie, wtedy miałby prawo wycofać się z dalszego wsparcia. Studio wzięło to sobie do serca i już 12 września 2019 roku zorganizowało konferencję dotyczącą swojej gry.

Niestety podczas spotkania nie dowiedzieliśmy się, kiedy „Ja, inkwizytor” trafi do sprzedaży. Twórcy zdradzili wyłącznie, że w 2021 roku odbędą się beta testy tej produkcji, które także nie otrzymały bardziej sprecyzowanej daty. W jednym z najnowszych teaserów gry z maja 2021 roku widnieje napis „coming soon” (pol. „wkrótce”), ale tak naprawdę może oznaczać to dowolny termin. Trzeba jednak przygotować się na to, że tytuł nie pojawi się na półkach sklepowych wcześniej, niż w 2022 roku.

Na jakich platformach zagramy w „Ja, inkwizytor”?

Jeżeli chodzi o platformy, na jakich przyjdzie nam zagrać w „Ja, inkwizytor”, to sprawa jest na razie otwarta. Na stronie internetowej twórców gry można znaleźć informację sugerującą, że produkcja dostępna będzie wyłącznie na komputerach osobistych, choć istnieją też przesłanki ku temu, że w dzieło The Dust zagramy także na innych platformach. Za dowód może robić komunikat spółki The Dust Spółka Akcyjna z 25 marca 2019 roku, w którym firma podzieliła się szczegółami dotyczącymi zawarcia umowy z Jackiem Piekarą.

W raporcie umieszczonym w serwisie StockWatch.pl można znaleźć następujący fragment: Nabyte prawa upoważniają Spółkę do pełnego wykorzystania wszelkich motywów opisanych w Powieściach w celu produkcji, dystrybucji i sprzedaży bazujących na nich gier elektronicznych na wszelkie dostępne platformy (według uznania Emitenta), w tym w szczególności komputery PC, konsole Xbox, konsole PlayStation, konsole Nintendo…

Oczywiście nie jest to równoznaczne z przygotowaniem konsolowej wersji gry „Ja, inkwizytor”, jednakże dobrze wiedzieć, że producent przewiduje taką możliwość. Najbardziej prawdopodobne jest to, że najpierw zadebiutuje wydanie pecetowe, a dopiero potem (w razie, gdy produkcja odniesie sukces) studio rozpocznie prace nad portami na inne platformy.

Co wiemy o „Ja, inkwizytor”? Rozgrywka i fabuła

Choć w tekście posługuję się głównie polskim tytułem, to jednak produkcja na ten moment funkcjonuje przede wszystkim pod angielską nazwą, która brzmi „I, the Inquisitor”. Myślę jednak, że rodzimy wydawca (na razie nie wiadomo, jakiej firmie przypadnie ta rola) z pewnością postawi na polskie nazewnictwo, żeby fani książek Jacka Piekary od razu wiedzieli, z jakim dziełem będą mieć do czynienia.

Studio The Dust nie ujawniło, jak dokładnie będzie przebiegać fabuła ich produkcji. Zespół na pewno w dużym stopniu czerpie z dorobku autora powieści, lecz wszystko wskazuje na to, że – na wzór gier o Wiedźminie – otrzymamy całkowicie nową opowieść. W „Ja, inkwizytor” na pewno pojawi się postać Mordimera Madderdina, pełniącego rolę głównego bohatera książkowego cyklu. Nie jest potwierdzone, że taką samą funkcję otrzyma w grze – istnieje szansa, że będzie wyłącznie postacią poboczną, zaś gracze przejmą kontrolę nad innym protagonistą.



Co prawda nie wiemy, kto będzie głównym bohater (może pojawi się kreator postaci?), ale pewne jest to, że wcielimy się w tytułowego inkwizytora, a naszym zadaniem ma być ochrona boskich praw. Jeśli nie czytaliście książek, to zdradzę tylko, że w tym uniwersum Jezus Chrystus zszedł z krzyża, a następnie ukarał swoich oprawców, a także wszystkich, którzy wątpili w jego zdolności. Już na podstawie tego krótkiego opisu widać, że nie mamy do czynienia z opowiastką dla dzieci.

Nie wiemy na ten moment, jak ostatecznie będzie prezentował się gameplay, aczkolwiek twórcy uchylili nieco rąbka tajemnicy. Na pewno kamera zostanie ustawiona za plecami głównego bohatera, a rozgrywka ma mieć charakter bardziej przygodowy, nastawiony na narrację. Dużą rolę będą odgrywać dialogi z innymi osobami, które mają być napędzane przez mechanikę opartą na dobieraniu odpowiednich emocji. Ma to mieć wpływ na zachowanie rozmówców, a tym samym na to, jak nas odbierają.

Jakie będą wymagania sprzętowe „Ja, inkwizytor” na PC?

Jeszcze daleka droga do tego, zanim studio The Dust podzieli się z graczami informacją odnośnie wymagań sprzętowych. Warto jednak pamiętać, że mamy do czynienia ze stosunkowo niewielkim projektem (budżet to około 14 milionów złotych), dlatego twórcom będzie zależało, żeby w ich grę zagrało jak najwięcej osób. W związku z tym można się spodziewać, że do uruchomienia „Ja, inkwizytor” na wysokich detalach nie będziemy potrzebować bardzo mocnego komputera.
Autor: Łukasz Morawski