Data publikacji:

Asterix & Obelix: Slap them All! - recenzja gry akcji z kultowymi bohaterami

Waleczni Galowie, znani z komiksów i filmów animowanych powrócili w nowej produkcji. Asterix & Obelix: Slap the All nie jest natomiast kolejną platformówką, tylko klasyczną grą beat ‘em up rodem z automatów. Czy taki rodzaj rozgrywki sprawdza się w dzisiejszych czasach? O tym przekonacie się z dalszej części recenzji.

Polecamy: Najlepsze gry na podstawie komiksów

asterix and obelix slap them all

Czy warto zagrać w Asterix & Obelix: Slap them All!? Recenzja gry

Każdy gracz, który w latach 90. ubiegłego wieku wyjeżdżał na wakacje nad polskie morze, z pewnością zetknął się z automatową grą o Asteriksie. Doskonale pamiętam, jak razem z bratem żebraliśmy od rodziców pieniądze na żetony, żeby wcielić się w dwójkę dzielnych Galów, zmuszonych do nieustannej walki z zawziętymi Rzymianami. Zaraz obok Cadillacs and Dinosaurs, był to zdecydowanie jeden z ciekawszych beat ‘em upów, z jakim miałem wtedy do czynienia. Szkoda, że współcześnie tego typu produkcje zostały wyparte przez bardziej rozbudowane tytuły, stawiające na trójwymiar. Tak przynajmniej było przez lata z kolejnymi grami o Asteriksie i Obeliksie, które zamieniły się w platformówki.

Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo ucieszyłem się z wiadomości, że studio Mr. Nutz rozpoczęło pracę nad grą o tych bohaterach, która pod względem głównych założeń przypomina kultowe dzieło z automatów. Po kilku miesiącach oczekiwania, w końcu otrzymałem możliwość przetestowania Slap the All i muszę przyznać, że jestem zachwycony! Gra jest dosłownie tym, czego od niej oczekiwałem, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że taki rodzaj zabawy nie do końca może przypaść do gustu nowemu pokoleniu graczy. Dajcie jednak sobie szansę i koniecznie spróbujcie swoich sił z tym tytułem. Powodów do zagrania jest kilka!

Zdecydowanie największym atutem tego projektu jest przepiękna oprawa wizualna, która została utrzymana w kreskówkowym stylu znanym z komiksów autorstwa René Goscinny'ego oraz Alberta Uderzo. Wystarczy spojrzeć na screenshooty z gry, żeby docenić jej kunszt, a zapewniam, że w akcji prezentuje się jeszcze lepiej. Jedną z nielicznych rzeczy, do której mógłbym się przyczepić, to trochę zbyt mała różnorodność wśród przeciwników – rozumiem, że dawniej było to uwarunkowane ograniczeniami technologicznymi, ale obecnie twórcy nie powinni mieć oporów przed przygotowaniem większej liczby modeli postaci.

Rozgrywka bywa też niekiedy trochę nieczytelna, ze względu na liczne komiksowe wstawki po zadaniu ciosów przeciwnikom. Ekran w niektórych misjach jest zdecydowanie zbyt mocno wypełniony różnymi dodatkami wizualnymi, które wyglądają ładne, ale wprowadzają zbyt duży chaos – zwłaszcza, gdy gramy w kooperacji. Na szczęście rozgrywka jest do tego stopnia dopracowana, że nawet w chwili, gdy nie do końca widziałem swoją postać, to i tak miałem nad nią pełną kontrolę i wiedziałem, co należy robić, żeby przetrwać atak wroga. 

Twórców należy pochwalić za wręcz idealną stabilność gry – produkcja nawet na Nintendo Switch nie przycina się, co nie zawsze jest takie oczywiste w przypadku tej platformy. Płynność rozgrywki jest niezwykle ważna w beat ‘em upach, w szczególności, gdy gramy na najwyższym poziomie trudności. Wtedy liczy się przede wszystkim idealny timing podczas wyprowadzania ataków oraz obrony przez ciosami przeciwników. Przy okazji trzeba też zaznaczyć, że gra potrafi niekiedy zajść za skórę, już nawet na początkowych etapach. Niech to was jednak nie zrazi, ponieważ w grze dostępny jest też tryb Easy, który znacząco ułatwia przetrwanie na polu bitwy.

Studio Mr. Nutz zadbało też o to, żeby gameplay był na tyle zróżnicowany, na ile to możliwe w ramach tego gatunku. Oprócz standardowych etapów bijatykowych, w grze pojawiają się również misje, w trakcie których biegniemy przed siebie i niszczymy wszystko an swojej drodze, ścigamy się z konkurentem, rozbijamy beczki w wyznaczonym czasie itp. To wszystko wystarczyło mi do tego, żeby doskonale bawić się przy Asterix & Obelix: Slap the All. Grę ukończyłem w pojedynkę, ale zdecydowanie najwięcej wrażeń dostarcza ona, gdy bawimy się w kooperacji. Dlatego czeka mnie jeszcze powtórka zabawy, tym razem z żonką u boku.

Na czym zagrać w Asterix & Obelix: Slap them All!?

Studio Mr. Nutz podczas prac nad nową grą o Asteriksie i Obeliksie postawiło na multiplatformowość. Dzięki temu w Slap them All zagrają zarówno posiadacze komputerów osobistych, jak i konsol Nintendo Switch, PlayStation 4 oraz Xbox One. Co prawda PlayStation 5 i Xbox Series X|S nie doczekały się wersji dedykowanych tym platformom, ale oczywiście nie powinno stanowić to problemu ze względu na wsteczną kompatybilność.

Premiera Asterix & Obelix: Slap them All! i dostępne wydania

Jeżeli nie mogliście doczekać się, żeby znowu obić buzię tym „głupim Rzymianom”, to mam dla was dobrą wiadomość, ponieważ dzieło studia Mr. Nutz jest już dostępne w sprzedaży. Produkcja zadebiutowała 2 grudnia 2021 roku na wszystkich planowanych platformach. Slap them All można kupić zarówno w wersji cyfrowej, jak i pudełkowej – w tym przypadku do dyspozycji macie edycję standardową, limitowaną oraz kolekcjonerską, która oprócz gry zawiera także breloczek, dwa arkusze naklejek, dodatkowe opakowanie i figurkę Asteriksa mierzącą 27 centrymetrów.

Minimalne wymagania sprzętowe Asterix & Obelix: Slap them All! na pc

  • Procesor: Intel Core i3-2125 3.3 GHz / AMD FX-4100 3.6 GHz
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Karta graficzna: 2 GB GeForce GTX 760 / Radeon R7 370 lub lepsza
  • System operacyjny: Windows 7/8/10 (64-bit)
Grę do testów dostarczyła firma Koch Media Poland, za co serdecznie dziękuję!

Autor: Łukasz Morawski