Data publikacji:

O co chodzi w Paper Mario: The Origami King?

Ogromną siłą Nintendo jest to, że potrafi doskonale bawić się swoimi sztandarowymi markami. Najlepszym przykładem są poboczne produkcje z Mario w roli głównej, którym daleko jest do klasycznych platformówek, z jakich znamy przede wszystkim wąsatego hydraulika. Latem 2020 roku do sprzedaży trafiła kolejna odsłona serii Paper Mario, umożliwiająca spojrzenie na popularne postacie ze znacznie innej perspektywy. Sprawdźcie, na czym polega ten cykl oraz dlaczego warto zagrać w Origami King.

Zobacz również: Najlepsze gry Nintendo Switch

paper mario the origami king

Krótki przegląd serii Paper Mario

Marka Paper Mario to oficjalny spin-off klasycznych gier z serii, która wprowadza sporo zmian względem gameplayu oraz oprawy graficznej. Największą różnicą w stosunku do pozostałych gier z Mario jest postawienie większego nacisku na elementy charakterystyczne dla gier RPG. W tym przypadku nie walczymy z przeciwnikami w standardowy sposób (tj. skacząc im na głowę, itp.), tylko starcia prowadzimy w trybie turowym, niczym w grach jRPG.

Ogromną siłą cyklu od zawsze była także interesująca oprawa wizualna, a raczej jej stylistyka. W każdej z odsłon praktycznie wszystkie elementy wyglądały, jakby były wykonane z różnego rodzaju papieru, a następnie animowane. Z każdą kolejną częścią twórcy tę granicę coraz bardziej przesuwali, tworząc mniej obiektów 3D, na rzecz "papierowych". Dzięki temu nawet najstarsze części do dzisiaj prezentują się bardzo okazale i można w nie grać bez zgrzytania zębami.

Pierwsza część zadebiutowała już w 2000 roku na platformie Nintendo 64 i na dobrą sprawę już wtedy ustanowiła główne zasady cyklu, które obowiązują do dzisiaj. Następnie na GameCubie po czterech latach pojawiło się The Thousand-Year Door, a w 2007 roku do sprzedaży trafiła gra Super Paper Mario na Wii.

Miłośnicy cyklu otrzymali też ekskluzywną odsłonę dla Nintendo 3DS (Sticker Star w 2012 roku), a także Color Splash, które pojawiło się tylko na Wii U. Marka doczekała się też pobocznej odsłony Mario & Luigi: Paper Jam na 3DS-a.

Sprawdź również recenzję gry Super Mario Maker 2.

Dlaczego warto zagrać w Paper Mario: Origami King?

Najnowsza odsłona cyklu Paper Mario to doskonała pozycja dla osób szukających w grach czegoś świeżego. Cykl nie był w Polsce szczególnie popularny, dlatego dla wielu graczy będzie to z pewnością pierwsze zetknięcie z tą marką. Jeżeli tak, to czeka na was fascynująca przygoda, której ukończenie może zająć nawet trzydzieści godzin, albo i jeszcze więcej, jeśli zechcecie zebrać wszystkie znajdźki oraz zaliczyć poboczne aktywności.

Origami King to interesujące połączenie gry platformowej z RPG. Podczas eksplorowania świata będziecie mogli korzystać z pojazdów, żeby docierać do najróżniejszych lokacji skrywających sekrety. Całość została oczywiście utrzymana w klimacie głównej serii Super Mario Bros., dzięki czemu znajdziecie tutaj wszystkie charakterystyczne dla marki motywy.

Na szczególną uwagę zasługuje również grafika - ta prezentuje się oszałamiająco. Twórcy nie tylko podrasowali oprawę papierowego Mario, ale także dodali do tego świat składający się z elementów i postaci wykonanych techniką origami. Efekt końcowy jest bardzo, bardzo dobry.

Starcia z przeciwnikami prowadzone są zarówno w czasie rzeczywistym, jak i na zamkniętych arenach. System walki został zaprojektowany w taki sposób, żeby nawet weterani turówek nie mogli narzekać na nudę. Co prawda gra nie jest specjalnie trudna, ale dzięki innowacyjnym rozwiązaniom, zmusza do główkowania.

Jeśli do tej pory zastanawialiście się nad kupnem Paper Mario: Origami King, to zapewniam was, że śmiało możecie zainwestować swoje pieniądze w ten tytuł - nie pożałujecie.

Na czym grać w Paper Mario: Origami King?

Marka Paper Mario od zawsze tworzona była wyłącznie z myślą o platformach  firmy Nintendo i w tym przypadku nic nie uległo zmianie. Jeżeli więc chcecie sprawdzić na własnej skórze, dlaczego Paper Mario: Origami King jest tak dobrą grą, to musicie zaopatrzyć się najpierw w konsolę Nintendo Switch.

Autor: Łukasz Morawski