Data publikacji:

Wiedźmin 3: Dziki Gon na Nintendo Switch

Studio CD Projekt RED dokonało rzeczy niemożliwej. Przeniosło jedną z lepiej wyglądających gier ósmej generacji konsol na platformę o mocno ograniczonych zasobach technologicznych. Zobaczcie, jak Wiedźmin 3: Dziki Gon wypadł na Nintendo Switch.

wiedźmin 3 nintendo switch

Premiera Wiedźmina 3 na Nintendo Switch. Jak do tego doszło?

Warszawski producent dosyć skromnie zaczął swoją przygodę z tytułowym Wiedźminem. Pierwsza odsłona serii była bardzo dobrym RPG-iem, który cierpiał jednak na bolączki techniczne. Sterowanie pozostawiało wiele do życzenia, przestarzały silnik graficzny Aurora nie robił wrażenia, a gra w dniu premiery borykała się z bugami. Na szczęście warstwa fabularna była na tyle dobra, że gracze pomimo wad i tak zakochali się w przygodach Geralta z Rivii.

Kontynuacja wyeliminowała wiele bolączek jedynki, przechodząc chociażby na autorski silnik graficzny RED Engine. Oprawa wizualna była znacznie lepsza, natomiast model sterowania o wiele bardziej przystępny, ponieważ tworzono go też z myślą o konsolach.

Obie gry odniosły spory sukces, ale tak naprawdę dopiero przy okazji premiery Dzikiego Gonu studio CD Projekt RED znalazło się na ustach wszystkich graczy i największych redakcji z całego świata. Tytuł z miejsca otrzymał setki, w pełni zasłużonych, nagród. Twórcom udało się stworzyć tytuł, który z miejsca trafił do zestawienia najlepszych gier RPG. Produkcja CD projekt RED stawiała zarówno na eksplorację, widowiskową walkę oraz świetnie napisanych bohaterów i związanych z nimi zadań.

Średnia ocena 93/100 w serwisie Metacritic.com jest wystarczająca do tego, żeby pokazać, jak bardzo Wiedźmin 3: Dziki Gon przypadł graczom do gustu. Przeniesienie tak wielkiej produkcji na Nintendo Switch początkowo brzmiało jak szaleństwo, ale okazuje się, że w tym szaleństwie była metoda.

Wiedźmin 3 na Nintendo Switch – grafika

Jeżeli graliście w Wiedźmina 3 na komputerach osobistych z ustawieniami grafiki na Ultra, to doskonale wiecie, jak Dziki Gon potrafił pięknie wyglądać. Krajobrazy w grze były tak genialne zrealizowane, że wielokrotnie łapałem się na tym, że podczas konnej wędrówki stawałem na chwilę, żeby cyknąć ładnego screenshota lub po prostu rozejrzeć się po okolicy.

Kiedy CD Projekt RED zapowiedział, że Wiedźmin 3: Dziki Gon dostanie port na Nintendo Switch gracze popukali się w czoło. Mnie do głowy przychodziły dwie myśli – albo to kompletnie nie wypali i tytuł będzie kompletnie niegrywany, albo grafika w Wiedźminie 3 na Switchu będzie tak brzydka, że nie da się na to patrzeć.

Okazuje się, że dla producenta rzeczy niemożliwe nie istnieją. Nie tylko Dziki Gon wygląda naprawdę nieźle, to na dodatek działa zaskakująco płynnie. Oczywiście oprawa wizualna została mocno okrojona, a twórcy musieli zastosować kilka filtrów maskujących, ale w ogólnym rozrachunku wygląda naprawdę dobrze.

Na dużym ekranie widać niestety ograniczenia technologiczne konsoli. Wydaje mi się jednak, że w wersję switchową zagra i tak większość osób, która już miała wcześniej styczność z grą na PS4, XONE lub pecetach. Duża zaletą produkcji jest więc obecnie jej mobilność. To właśnie fakt, że Geralt może towarzyszyć nam podczas podróży pociągiem lub w trakcie wylegiwania się na balkonie jest najlepszą rekomendacją wersji na platformę Nintendo.

Wymagania sprzętowe Wiedźmina 3 na Nintendo Switch

Pisanie o grze konsolowej w kontekście wymagań sprzętowych wydaje się być dziwne, ale w tym przypadku w pełni uzasadnione. Dodaję ten akapit przede wszystkim z myślą o osobach, które planują kupić produkcję w wersji cyfrowej.

Wiedźmin 3 na Nintendo Switch potrzebuje aż 28.9 GB wolnej przestrzeni dyskowej. Konsola ma wbudowane 32 GB, z czego część zajmują pliki systemowe, co w rzeczywistości daje nam około 27 GB przestrzeni użytkowej. Usunięcie wszystkich aplikacji oraz zainstalowanych gier nie jest więc wystarczające do tego, aby wgrać Wiedźmina na pamięć konsoli.

W tym celu musicie zaopatrzyć się w kartę pamięci. Jest to jedyny sposób, żeby uruchomić wydanie cyfrowe na Nintendo Switch. Zazwyczaj gry na tę platformę zajmują sporo mniej miejsca, ale Dziki Gon razem z dodatkami jest naprawdę ogromny. I tak szacunek dla CD Projekt RED za to, ze zdołali upchnąć do niespełna 30 GB tak dużą produkcję.

Wybierając kartę pamięci do Nintendo Switch, pamiętajcie o tym, żeby oferowała prędkość co najmniej na poziomie 60-100 MB/s. Najlepszym rozwiązaniem byłoby jednak kupienie microSDXC w standardzie UHS-1 i prędkością rzędu 90-100 MB/s.

Czy warto kupić Wiedźmina 3 na Nintendo Switch?

Decydują się na Wiedźmina 3 na Nintendo Switch, otrzymujecie kampanię fabularną z podstawki, plus oba rozszerzenia – Serca z Kamienia oraz Krew i Wino. Zaliczenie wszystkiego na sto procent może zająć spokojnie ponad dwieście godzin. Trzeba dodać, że czas sprzężony przy grze z pewnością uznacie za udany.

Początkowo oprawa wizualna może wam delikatnie przeszkadzać, ale zapewniam, że szybko się przyzwyczaicie. Potrzebowałem niecałe dwadzieścia minut, żeby zaakceptować lekko rozmyty obraz oraz występujące tu i ówdzie piksele. Po tym czasie wkręciłem się na tyle mocno, że kompletnie przestałem zwracać uwagę na braki w grafice. Co więcej, ponownie zdarzyło mi się zachwycać widokami.

Port Wiedźmina 3 na Switcha wypadł fantastycznie. Twórcy zadbali też o to, żeby interfejs był dostosowany do mniejszego ekranu, dzięki czemu wszystko jest czytelne i wyraźne.

Z ustawień nie usunięto wielu opcji, które pojawiły się w oryginale. Nadal można dostosowywać interfejs do własnych potrzeb, zmieniać jasność itp. Gracze mogą też wybrać, czy chcą mieć włączone postprocesy takie jak motion blur czy nie. Osoby przyzwyczajone do sterowania z wersji na PS4 mają możliwość ustawienia alternatywnego schematu układu przycisków.

Jeżeli zakochaliście się w wersjach na duże platformy albo jeszcze nie mieliście okazji obcować z Geraltem, to edycja Wiedźmina 3 na Nintendo Switch warta jest swojej ceny. Nie zawiedziecie się!

Grę do testów dostarczyła firma CDP, za co serdecznie dziękuję!

Autor: Łukasz Morawski