Data publikacji:

Houston, mamy problem. Recenzja gry Observation

W świecie filmu, eksploracja kosmosu cieszy się stosunkowo dużą popularnością. W świecie gier sprawa ma się zgoła inaczej. Znajdzie się kilka tytułów wartych uwagi, ale będzie to kropla w morzu wszystkich produkcji, jakie zalewają rynek. Observation od studia No Code ma spore szanse na to, aby przypomnieć graczom o tym, że gatunek wciąż żyje.
Już sam pomysł na grę sprawia, że żaden fan sci-fi, nie będzie mógł przejść obok niej obojętnie. Dlaczego? W Observation wcielamy się w S.A.M., sztuczną inteligencję zainstalowaną na tytułowej stacji kosmicznej.

Grę rozpoczynamy w momencie aktywacji S.A.M. przez astronautkę Emmę Fisher. Wkrótce okazuje się, że stacja w niewyjaśnionych okolicznościach przeniosła się z ziemskiej orbity na orbitę Saturna.

Jakby tego było mało, nigdzie nie widać też żadnego z pozostałych członków załogi Observation. Emma z pomocą S.A.M. spróbuje rozwikłać tajemnicę i powrócić do domu.

W grze jesteś sztuczną inteligencją

Na czym polega oryginalność Observation? Jako że S.A.M. ma dostęp do kamer zamontowanych na stacji kosmicznej, jak również różnych systemów pokładowych, może pomagać Emmie w naprawie stacji. Zwykle robi to za pośrednictwem wspomnianych wyżej kamer, a niekiedy także kuli, która na pierwszy rzut oka przypomina Wheatley’a z kultowej gry Portal.

Sprawdź również: Premiery gier 2019
Dodam, że tytuł zatarł niemiłe wrażenie po Adr1ft, który również poruszał tematykę katastrofy stacji kosmicznej, ale rozczarował mnie właśnie swoją nijaką warstwą fabularną.

Gdyby pomarzyć o większym budżecie gry Observation

Ciekawa historia to jednak nie wszystko. Na pierwszy rzut oka widać, że Observation wykonano niewielkimi środkami. Warstwa wizualna jest bardzo nierówna, niekiedy zachwyca, innym razem kole w oczy.

Podobały mi się zwłaszcza widoki na zewnątrz stacji, kiedy można podziwiać Saturna w pełnej krasie, z kolei wnętrze stacji wypada różnie. Najgorzej prezentują się postaci, a zwłaszcza mimika ich twarzy i synchronizacja ruchu warg i wypowiadanych kwestii. Nie mogę natomiast złego słowa powiedzieć o warstwie audio, która doskonale buduje atmosferę thrillera sci-fi.
Nie da się ukryć, że Observation nie jest produkcją przeznaczoną dla każdego. Oryginalna, ale nietypowa mechanika rozgrywki nie przypadnie do gustu wszystkim.

Na początku łatwo też stracić orientację w korytarzach stacji, co może być kolejnym czynnikiem zniechęcającym do zabawy.

Jeżeli jednak wczujecie się w klimat, spędzicie z Observation kilka naprawdę przyjemnych godzin. Największym atutem gry jest niewątpliwie możliwość wcielenia się w sztuczną inteligencję. Zwykle role są odwrócone, ponieważ gracz wciela się w postać, która wchodzi w relacje z SI, a nie na odwrót.

2026: ODYSEJA KOSMICZNA

Podsumowując, Observation to nie lada gratka dla amatorów sci-fi, nie tylko tego wirtualnego, ale przede wszystkim filmowego. Fabuła, pomimo tego, że krótka, wciąga jak diabli. Z kolei oryginalne podejście do mechaniki rozgrywki, sprawia, że ma się wrażenie obcowania z czymś innym niż zwykle.

Największą bolączką Observation są problemy natury technicznej i widoczny gołym okiem niski budżet, ale braki te rekompensują fabuła i nietypowe podejście do tematu. Polecam!

Autor: Dawid Sych