Data modyfikacji:

Cyberpunk: Edgerunners zostało docenione przez Hideo Kojimę

Kultowy japoński reżyser podzielił się na Twitterze swoją opinią o serialu animowanym z uniwersum Cyberpunka 2077. Hideo Kojima twierdzi, że to najlepsza rzecz, jaką widział od czasu… innej ciekawej produkcji z Netfliksa. Sprawdźcie, o jaki tytuł może chodzić oraz, co dokładnie twórca Metal Gear Solid napisał o „Edgerunners”.
cyberpunk edgerunners
„Cyberpunk: Edgerunners” to absolutnie fantastyczne anime i nie jest to opinia Hideo Kojimy, tylko moja. Serial obejrzałem przy dwóch podejściach, ponieważ ciężko było mi się oderwać od przygód Davida, który po stracie swojej mamy zszedł na drogę bezprawia. Więcej o tej produkcji pisałem w swojej recenzji (skupiłem się tam też na licznych nawiązaniach do materiału źródłowego), dlatego odsyłam was do tego tekstu, jeżeli chcecie poznać moją pełną opinię o tym dziele.
Inni widzowie również bardzo pochlebnie wypowiadają się o koprodukcji CD Projekt RED ze studiem Trigger. Wystarczy wspomnieć, że w serwisie Rotten Tomatoes serial może pochwalić się stuprocentową „świeżością” na podstawie recenzji oraz średnią 97% wynikającej z ocen użytkowników serwisu. Okazuje się, że do grona osób zadowolonych z seansu dołączył również sam Hideo Kojima, który sam jest doskonale znany z tworzenia fantastycznych dzieł, takich jak seria Metal Gear Solid, czy Death Stranding.
Hideo Kojima napisał na Twitterze:
Obejrzałem „Cyberpunk: Edgerunners” przy jednym posiedzeniu! Wspaniały! Świetny! W związku z aktualną sytuacją anime, można było odnieść wrażenie, że popularne japońskie studia zostaną wchłonięte przez zagraniczny rynek, ale nie w tym przypadku! To świetne, że studio Trigger przecisnęło się do reszty świata!
Artysta dodał również, że to najbardziej wstrząsająca produkcja, z jaką miał do czynienia od czasu premiery serialu animowanego „Arcane”, który zadebiutował na platformie Netflix w ubiegłym roku. Co ciekawe, produkcja także bazowała na marce ze świata gier wideo – w tym przypadku twórcy bazowali na postaciach z League of Legends. Cóż, pozostaje nam czekać na inne dobre adaptacje gier. Jak widać animacje radzą sobie znacznie lepiej, niż filmy i seriale live-action – tak, patrzę na ciebie „Resident Evil: Remedium”.
Zdjęcie: materiały prasowe Netflix
Łukasz Morawski
Łukasz Morawski

Magister Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UMK. Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego, co związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Od najmłodszych lat gra w gry, ogląda filmy i seriale, czyta książki oraz komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.