Data publikacji:

Jaka jest najlepsza karta graficzna do 1000 złotych?

Rynek kart graficznych nie należy do najłatwiejszych do zrozumienia – sama tylko Nvidia posiada w swojej ofercie dziewięć różnych rodzajów kart, a do tego dochodzi jej konkurent, Radeon, z kolejnymi modelami. Nawet, jeśli zawęzimy nasze poszukiwania do konkretnego pułapu cenowego – na przykład maksymalnie 1000 złotych, nie jest o wiele lepiej. Niemal każdy producent sprzętu posiada swoje warianty modeli 1060 Nvidii, do tego jest trochę 1050 i różne wersje Radeonów 570 i 580 – co więc wybrać? Szukamy najlepszej karty graficznej do 1000 złotych.

NVIDIA 1060 I RX 580 – LICZY SIĘ PAMIĘĆ

Zacznijmy od zawężenia wyboru do dwóch konkretnych rodzajów kart – modeli GeForce GTX 1060 z 6 GB RAMu i RX 580 z 8 GB RAMu. Choć na rynku znaleźć można warianty obu tych kart z odpowiednio 3 i 4 GB RAM, jeśli interesuje nas zakup, który będzie przydatny dłużej niż przez następne pół roku-rok, RAM jest jednym z elementów, które nas najbardziej interesują. Ma on wpływ na efektywną moc obliczeniową karty i jej wydajność.

Z podobnych względów odrzucamy karty 1050 Nvidii i Radeony 570 – to słabsze modele, które dodatkowo potrafią występować w bardzo zbliżonych cenach do tych, na których się skupimy. Przy różnicach sprowadzających się potencjalnie do kilkudziesięciu złotych, lepiej zainwestować i kupić wyższy model, z większą ilością RAMu.

TA SAMA KARTA OD RÓŻNYCH PRODUCENTÓW – NA CO ZWRACAĆ UWAGĘ, WYBIERAJĄC 1060 I RX 580 W RÓŻNYCH WARIANTACH

Wspominaliśmy już o pamięci RAM, to jednak nie jedyna różnica, jaką napotkamy między poszczególnymi modelami. Karty różnią się także rozmiarem, ilością wentylatorów (a co za tym idzie, potencjalnie zdolnością chłodzenia rozgrzewającego się podzespołu), szyną danych określającą szybkość ich przesyłu, oraz gniazdami wyjścia – efektywnie mówiąc ile ekranów i jakimi kablami możemy podpiąć. Choć w tej ostatniej kwestii nie powinniśmy się przesadnie martwić, bo HDMI i DisplayPort są standardem, a DVI-D powinno pozwolić na podłączenie większości tego, na czym chcemy wyświetlać grafikę.

Dochodzi też kwestia overclockingu – możliwości podbicia częstotliwości taktowania jednostki graficznej powyżej ustawień producenta. Dobrze chłodzona jednostka jest w stanie często dać z siebie trochę więcej, niż w oficjalnych danych podaje producent, jednak kosztem tej zwiększonej wydajności jest wzrost temperatury. Jeżeli przesadzimy z „podkręcaniem”, to także mniejsza stabilność układu. Z tego względu potencjał do bezpiecznego overclockingu traktujemy jako atut, choć całkiem zrozumiałe jest, że nie każdy będzie chcieć korzystać z tej opcji.

NAJLEPSZA KARTA DO 1000 ZŁOTYCH – SAPPHIRE RADEON RX 580 NITRO+ 8 GB RAM GDDR5

Choć liderem rynku kart graficznych pozostaje niezaprzeczalnie Nvidia, która wyciąga ze swoich kart coraz więcej i więcej, szukając karty do 1000 złotych nie interesują nas technologiczne przełomy, a ogólna jakość za dobrą cenę. Produkt Sapphire spełnia właśnie te warunki niemal idealnie.

Sapphire Radeon RX 580 Nitro+ z 8 GB RAMu na pokładzie nie jest może kartą idealną, ale dąży do ideału -  bez wątpienia jego znacząco droższy kuzyn, Asus RoG Strix Radeon RX 580 ustanowił wysoką poprzeczkę, ale naszej karcie niewiele brakuje, żeby do niej sięgnąć.

Choć nie ma to zasadniczo żadnego wpływu na samą wydajność, karta graficzna Radeon od Sapphire jest bardzo ładna – konstrukcja urządzenia jest schludna i estetyczna, co może niekoniecznie podnosi jego wydajność, ale cieszy oko. Ważniejsze jest jednak to co w środku – poza widocznym już w nazwie 8 GB VRAMu GDDR5 mamy też podstawowy zegar o taktowaniu 1257 MHz i boost clock 1411 MHz, lepszy niż w wielu konkurencyjnych wariantach.

Ponadto, na pokładzie znajdziemy 5 gniazd do podłączenia urządzeń wideo – 2 sztuki display port, 2 HDMI i 1 DL DVI-D, co powinno pozwolić na podłączenie praktycznie wszystkich współczesnych monitorów. W tej cenie nie znajdziemy nic lepszego.

NAJLEPSZA KARTA NVIDII – GIGABYTE GEFORCE GTX 1060 6GB WINDFORCE OC

OC w nazwie karty oznacza „overclocked” – kartę, która fabrycznie została już podbita powyżej wartości domyślnej dla swojego modelu, pracującą na wyższych prędkościach GPU i pamięci. Nie jest to drastyczny overclocking – fabryczne usprawnienia tego typu zazwyczaj nie są zbyt duże, ale mogą być odczuwalne podczas pracy produktu. Jednocześnie warto pamiętać o tym, że nawet „podbita” fabrycznie karta wciąż może zostać jeszcze podkręcona – producenci sprzętu ograniczają podnoszenie wydajności jedynie o wartości, które uważają za bezwzględnie bezpieczne.

Wyposażona w wentylatory Windforce karta jest solidnym wyborem, jeżeli zależy nam, by w komputerze pracował produkt „zielonych” – Nvidii. Wyższe taktowanie zegara w porównaniu z naszym faworytem, Sapphire, niekoniecznie rekompensuje 2 GB VRAMu, jakich brakuje na pokładzie 1060 – między innymi z tego względu, jeśli szukamy czegoś, co służyć będzie jeszcze parę lat polecamy lepiej przygotowanego na przyszłość Radeona. W dzisiejszych grach, osiągnięcie 60 klatek w rozdzielczości 1080p (choć raczej nie przy maksymalnym poziomie detali) jest możliwe do osiągnięcia na obydwu podzespołach, więc wydajność w roku 2019 niekoniecznie musi być zauważalnie różna.

NVIDIA KONTRA RADEON – OSTATNIE PODSUMOWANIE

Jest jeszcze jedna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę przy wyborze karty, jednak postanowiliśmy zostawić ją na koniec, by nie uprzedzać poszukujących przed wyborem – pobór mocy. Nvidia zauważalnie lepiej opanowała kontrolę nad ilością energii, jakiej karty potrzebują do działania, co oznacza, że grając na karcie Radeona będziemy też chcieli potencjalnie mieć mocniejszy zasilacz – 500W w porównaniu z 400W w kartach takich jak GeForce. Jeśli jednak komputer i grafika ma nam służyć do grania, potrzebować będziemy mocniejszego, 600- lub 700-watowego zasilacza.

Autor: Artur Cnotalski