Data modyfikacji:

Avatar: Frontiers of Pandora – cena, wymagania, platformy. Dlaczego warto zagrać?

Obie odsłony „Avatara” do dzisiaj pozostają jednymi z najlepiej zarabiających filmów w historii kinematografii. Marka cieszy się ogromną popularnością, dlatego było kwestią czasu, aż twórcy growi się nią zainteresuje. Rękawice podjął Ubisoft, który zdecydował się na stworzenie rozbudowanej produkcji z otwartym światem. Czy ich wersja Pandory miała szansę zachwycić graczy? Przekonajmy się! Z tekstu dowiecie się również, na jakich platformach zagracie w Avatar: Frontiers of Pandora oraz ile musicie zapłacić za płytę z grą.
Avatar Frontiers of Pandora

Premiera Avatar: Frontiers of Pandora na PC i konsolach

Produkcja trafiła do sprzedaży 7 grudnia 2023 roku na wszystkich planowanych platformach. Developerowi zależało na uzyskaniu jak najlepszej oprawy wizualnej, dlatego też zdecydowano się na porzucenie konsol poprzedniej generacji na rzecz bardziej zaawansowanych technologicznie sprzętów. W związku z tym w Avatar: Frontiers of Pandora zagramy wyłącznie na komputerach osobistych (Ubisoft Connect, Epic Games Store) oraz platformach PlayStation 5 i Xbox Series X|S.

O co chodzi w Avatar: Frontiers of Pandora?

Fabuła i pomysł na grę był konsultowany z Jamesem Cameronem, który postanowił dać zielone światło temu projektowi. Wydarzenia z Frontiers of Pandora zostały osadzone mniej więcej w tym samym czasie, co wydarzenia z obu filmów. Prolog rozgrywa się przed, ale dosyć szybko zaliczamy przeskok czasowy, który rzuca nas do 2169 roku, na kilkanaście miesięcy przed fabułą „Avatara: Istoty wody”. Produkcje nie są ze sobą powiązane, ponieważ ich akcja rozgrywa się na innych terenach Pandory – w tym przypadku zwiedzamy dziewicze Zachodnie Rubieża.
W Avatar: Frontiers of Pandora wcielamy się w wykreowanego przez siebie Na’vi, pochodzącego z plemienia Sarentu. Niemalże wszyscy członkowie jego klanu zostali wymordowani, zaś protagonista (lub protagonistka) został porwany, gdy był dzieckiem przez Zarząd Pozyskiwania Zasobów. Na miejscu razem z innymi przedstawicielami swojej rasy był szkolony i wychowywany niczym człowiek, co znacząco wpłynęło na postrzeganie przez niego rzeczywistości. Po kilkunastu latach niewoli udaje mu się jednak uwolnić i rozpocząć krwawą batalię przeciwko ludziom próbującym pozyskać cenne surowce z Pandory. Jednocześnie musi przekonać resztę Na’vi, że nadal jest jednym z nich.

Avatar: Frontiers of Pandora – to nie jest klon Far Cry’a

W najnowszej produkcji studia Ubisoft Massive (twórcy serii Tom Clancy’s The Division) mamy do czynienia z bardzo dużym otwartym światem, który możemy swobodnie zwiedzać – zarówno pieszo, jak i przy użyciu latającego stworzenia określanego mianem ikrana. Twórcom zależało na utrzymaniu ducha oryginału, dlatego położyli ogromny nacisk na jak najlepsze przedstawienie Pandory. Na swojej drodze natrafimy więc na niesamowitą faunę i florę, która na pierwszy rzut oka przypomina to, co znajduje się na naszej planecie. Wystarczy jednak wybrać się na pierwszą wędrówkę, aby zobaczyć nietypowe ukształtowanie terenu, lewitujące w powietrzu skały czy potężne pnącza wijące się wysoko ponad ziemią. Niestety niektóre obszary ulegają rozkładowi w wyniku działań ZPZ, który wyciąga cenne naturalne surowce, bez zwracania uwagi nad obumierającym otoczeniem.
Zadanie gracza sprowadza się przede wszystkim do walki z żołnierzami pilnującymi wielkich fabryk. Podczas zabawy w Avatar: Frontiers of Pandora bierzemy więc udział w licznych akcjach partyzanckich, w celu pozbycia się ludzi z Pandory i przywrócenia jej dawnej świetności. Zadanie nie jest łatwe (choć oczywiście zależy to też od tego, jaki wybierzemy poziom trudności), dlatego przed przystąpieniem do misji warto obrać odpowiednią taktykę. Podobnie jak w serii Far Cry, tutaj również istotne jest rozpoznanie terenu, a następnie skuteczne eliminowanie oponentów w celu odbicia posterunku. Oczywiście możemy wziąć udział w bezpośredniej walce, lecz zdecydowanie o wiele więcej sensu ma cicha eliminacja wrogów i atakowanie z ukrycia przy pomocy łuków i innych narzędzi. Gdy jednak zrobi się zbyt gorąco, protagonista potrafi zrobić użytek z broni ZPZ, takiej jak karabin, granaty czy wyrzutnie rakiet.
W Avatarze: Frontiers of Pandora bardzo duże znacznie dla rozgrywki mają także elementy survivalowe. Bohater musi regularnie dbać o pożywienie, aby mieć energię do dalszej walki. Konieczne jest więc polowanie na zwierzęta oraz zbieranie owoców. Pozyskane surowce jesteśmy także w stanie wykorzystać do ulepszenia wyposażenia oraz poprawienia statystyk broni. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w grze zrobić sobie przerwę od głównego wątku fabularnego, aby poświęcić się na odkrywaniu sekretów świata gry i rozwijaniu swojej postaci o nowe umiejętności bojowe i nie tylko. W grze jest sporo cech zbieżnych z Far Cry’em, lecz Ubisoft Massive nie zalał mapy wieloma znacznikami, tylko dał graczom o wiele więcej wolności w podejmowaniu decyzji, jak dostać się do pożądanego miejsca (przygotujcie się na sporo wspinania) czy co w danym momencie powinniśmy robić. Jeżeli cenicie w grach swobodę, to polubicie ten tytuł.

Ile kosztuje Avatar: Frontiers of Pandora?

Jeżeli jesteście graczami pecetowymi, to niestety musicie ograniczyć się wyłącznie do cyfrowej dystrybucji, ponieważ wersje pudełkowe zostały przygotowane jedynie z myślą o konsolach Sony i Microsoftu. W dodatku Ubisoft standardowo przygotował kilka wydań, które różnią się zawartością. Cena Avatar: Frontiers of Pandora została ustalona na 319 zł, aczkolwiek w wielu sklepach znajdziecie o wiele tańsze oferty – sprawdźcie kartę produktu na Ceneo.pl. Z kolei za 339 zł możecie stać się posiadaczami Edycji Limitowanej zawierającej cyfrowe bonusy (zestaw wyposażenia i broń). Z kolei za Edycję Specjalną zapłacicie 369 zł i w zamian otrzymacie grę wraz z Pakietem Kosmetycznym Dziedzictwa Sarentu. Jest jeszcze Edycja Złota (479 zł), dająca dostęp do dwóch fabularnych rozszerzeń, które zostaną wydane w przyszłości.

Czy w Avatar: Frontiers of Pandora jest dostępna polska wersje językowa?

Choć w tym roku polski oddział Ubisoftu został zamknięty, to jednak nie przełożyło się to w negatywny sposób na przygotowanie wersji językowej dostosowanej do naszego języka. W Avatar: Frontiers of Pandora jest dostępna polonizacja, aczkolwiek twórcy ograniczyli się wyłącznie do napisów, dubbing pozostawiając w oryginalnym wydaniu. W tym przypadku zadziałało to na korzyść, ponieważ bohaterowie nie tylko wypowiadają kwestie po angielsku, ale także korzystają z języka na’vi, co pomaga w budowaniu klimatu.

Jakie są wymagania sprzętowe Avatar: Frontiers of Pandora?

Minimalne:

  • Procesor: Intel Core i7-8700K 3.7 GHz / AMD Ryzen 5 3600 3.6 GHz
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • Karta graficzna: 8 GB GeForce GTX 1070 / Radeon RX 5700 lub lepsza
  • Miejsce na dysku: 90 GB SSD
  • System operacyjny: Windows 10/11 (64-bit)
  • Rekomendowane:

  • Procesor: Intel Core i5-11600K 3.9 GHz / AMD Ryzen 5 5600X 3.7 GHz
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • Karta graficzna: 8 GB GeForce RTX 3060 Ti / Radeon RX 6700 XT lub lepsza
  • Miejsce na dysku: 90 GB SSD
  • System operacyjny: Windows 10/11 (64-bit)
  • Ultra 4K :

  • Procesor: Intel Core i7-12700K 3.6 GHz / AMD Ryzen 7 5800X 3D 3.4 GHz
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • Karta graficzna: 16 GB GeForce RTX 4080 / 24 GB Radeon RX 7900 XTX lub lepsza
  • Miejsce na dysku: 90 GB SSD
  • System operacyjny: Windows 10/11 (64-bit)
  • Grę do testów dostarczyła firma Ubisoft Polska. Opinia należy do autora artykułu.
    Zdjęcie: materiały prasowe Ubisoft Massive
    Łukasz Morawski
    Łukasz Morawski

    Magister Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UMK. Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego, co związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Od najmłodszych lat gra w gry, ogląda filmy i seriale, czyta książki oraz komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.