Data publikacji:

Najlepsze szybkie gry na jeden wieczór

Lubicie grać, lecz napływ codziennych obowiązków sprawia, że nie dajecie rady codziennie usiąść przed konsolą lub komputerem? Kończenie długich i rozbudowanych produkcji w takiej sytuacji wydaje się być męczące, dlatego warto przestawić się na mniejsze tytuły z bardziej zwartą kampanią dla pojedynczego gracza lub do kooperacji. W tym tekście przedstawię wam kilka krótkich gier, które powinniście ukończyć w ciągu jednego wieczora/nocy.
szybkie gry

Endling: Extinction is Forever

Dzieło studia Herobeat to przykład ambitnej gry niezależnej, oferującej zabawę na maksymalnie cztery, pięć godzin. W tym czasie gracze przejmują kontrolę nad lisicą, która za wszelką cenę musi odnaleźć swoje zaginione szczenię. Razem z innymi małymi liskami musi więc przemierzać niebezpieczny świat, praktycznie całkowicie spustoszony przez działanie człowieka.
Endling: Extinction is Forever to niesamowicie poruszający tytuł, będący w stanie wycisnąć łzy nawet z największych twardzieli. Twórcy nie tylko chcieli zaoferować graczom ciekawą rozgrywkę, ale także dać do zrozumienia, jak istotny jest szacunek do natury oraz uświadomić, jak poważny jest problem gatunków zwierząt zagrożonych wyginięciem.

Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder’s Revenge

Wszystkim miłośnikom klasycznych beat ‘em upów polecam nową grę z udziałem Wojowniczych Żółwi Ninja. Studio Tribute Games przygotowało świetną „chodzoną bijatykę”, która czerpie garściami ze starszych gier z serii Teenage Mutant Ninja Turtles, które dostępne były na automatach oraz 8- i 16-bitowych konsolach.
Tutaj, co prawda, mamy do czynienia z pixel-artem, ale za to zrealizowanym w nowoczesnym stylu, dzięki czemu grafika może podobać się nawet graczom przyzwyczajonym do coraz bardziej realistycznych opraw wizualnych, z jakimi mamy do czynienia w grach z segmentu AAA. Kampania fabularna Shredder’s Revenger składa się z kilkunastu poziomów, które spokojnie można ukończyć w trzy godziny, samemu lub z kilkoma znajomymi w trybie lokalnej i sieciowej kooperacji.

FAR: Changing Tides

Studio Okomotive już przy okazji FAR: Lone Sails udowodniło, że nie potrzeba tworzyć długich gier, żeby wzbudzić u graczy emocje. Czasami lepiej postawić jest na krótką, szybką grę, która ma zwartą konstrukcję i nie zabiera czasu na niepotrzebne misje poboczne oraz inne bonusowe aktywności.
Przy okazji FAR: Changing Tides twórcy przyłożyli się jeszcze bardziej, co zaowocowało o wiele ciekawszym gameplayem, bardziej przemyślanymi zagadkami logicznymi i środowiskowymi oraz lepiej zaprojektowanymi lokacjami. W grze wcielamy się w tajemniczą postać, która przemierza postapokaliptyczny świat w dziwnej mieszance statku i łodzi podwodnej. Żeby maszyna mogła się przemieszczać, trzeba dostarczać jej paliwa oraz na bieżąco naprawiać wszystkie usterki. 

The Dark Pictures: House of Ashes

Wszystkie dotychczasowe gry z antologii The Dark Pictures raczej nie grzeszą zbyt długim czasem rozgrywki. Część osób może na to narzekać, ale według mnie interaktywny horror na pięć godzin to idealne rozwiązanie. Dzięki temu twórcy mogą skupić się na odpowiednim rozwinięciu historii oraz zapewnieniu wystarczająco wartkiej akcji, bez zbędnych dłużyzn fabularnych.
Siłą House of Ashes jest możliwość wspólnego grania ze znajomymi, gdzie każda z osób przejmuje kontrolę nad innym bohaterem. Rozgrywka została zaprojektowana w taki sposób, że śmierć każdej z postaci nie blokuje drogi do finału, tylko delikatnie zmienia jej przebieg.

Call of Duty: Modern Warfare

Jeżeli kiedykolwiek mieliście do czynienia z serią Call of Duty, to doskonale zdajecie sobie sprawę z tego, że twórcy poszczególnych odsłon raczej nie wydłużają zbyt mocno kampanii fabularnych. Nie inaczej jest w przypadku Modern Warfare z 2019 roku, które można spokojnie ukończyć w jeden dłuższy wieczór, zwłaszcza jeśli planujecie grać na niższych poziomach trudności, gdzie przeciwnicy nie stanowią zbyt dużego zagrożenia.
Call of Duty: Modern Warfare to kawał solidnej strzelanki, która była prawdziwym punktem zwrotnym dla tej marki. Studio Infinity Ward zdecydowało się oprzeć grę na nowym silniku graficznym, dzięki czemu grafika prezentuje się o wiele lepiej niż w starszych częściach. Produkcja oferuje też świetnie zrealizowaną kampanię fabularną, w której oczywiście nadal nie brakuje spektakularnej akcji, lecz jest ona nieco bardziej realistyczna. Świetnie wypadają misje typu „breach”, w których gracz musi robić taktyczne naloty na budynki wroga.

Resident Evil 3

Remake drugiej odsłony Resident Evil tak bardzo przypadł graczom do gustu, że studio Capcom nie zwlekało zbyt długo, żeby odświeżyć kolejną część serii z czasów PlayStation One. Resident Evil 3 Remake był krytykowany głównie dlatego, że jest zbyt krótki, co akurat w przypadku tego zestawienia jest jego największą zaletą. Jeżeli więc szukacie ciekawego horroru akcji z zombiakami i innymi bestiami, to koniecznie powinniście zapoznać się z przygodami Jill Valentine.
Twórcy dosyć mocno trzymali się głównych założeń pierwowzoru, lecz zmodyfikowali parę sekwencji, żeby wprowadzić jeszcze więcej widowiskowych starć z kultowym Nemesisem. Choć ten może nieco stracił przez to na tajemniczości, to jednak każde starcie z tą bestią jest niezapomnianym przeżyciem.

Twelve Minutes

Twelve Minutes to niezwykle intrygujący thriller w gwiazdorskiej obsadzie. Twórcom gry udało się zaangażować do swojego projektu takich aktorów jak Willem Dafoe, James McAvoy oraz Daisy Ridley. Historia kręci się wokół mężczyzny, który wraca do domu z pracy, żeby wspólnie spędzić czas z żoną, lecz niestety ich spokój zostaje zaburzony przez tajemniczego gościa, który oskarża kobietę o morderstwo.
Pierwszy kontakt z włamywaczem doprowadza do śmierci protagonisty, lecz to nie kończy zabawy. Główny bohater wpada w dziwną pętle czasową, w trakcie której powtarza w kółko ten sam felerny dzień. Zadaniem gracza jest przygotowanie się do konfrontacji z agresywnym mężczyzną i odkryciu prawdy – czy małżonka faktycznie jest morderczynią?

Shadow Warrior 3

Trzecia odsłona Shadow Warrior może nie jest najbardziej wybitnym shooterem w historii gier wideo, ale nie zmienia to faktu, że to bardzo przyjemna produkcja, która doskonale sprawdza się jako idealny tytuł na jeden wieczór. Fabuła jest prosta – Lo Wang doprowadza świat na skraj zagłady i musi pokonać wielkiego smoka, żeby przywrócić dawny porządek. Koniec.
Oczywiście nie zabrakło rubasznego poczucia humoru, znanego również z poprzednich odsłon serii. Rozgrywka jest niesamowicie dynamiczna oraz bardzo brutalna – protagonista rozprawia się z przeciwnikami bez żadnej litości, rozczłonkowując ich na wszystkie możliwe sposoby. Warto także dodać, że za produkcję odpowiada polskie studio Flyign Wild Hog.
Zdjęcie: materiały prasowe Tribute Games
Łukasz Morawski
Łukasz Morawski

Magister Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UMK. Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego, co związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Od najmłodszych lat gra w gry, ogląda filmy i seriale, czyta książki oraz komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.