Data publikacji:

Nowe filmy Marvela 2020. Jakie będą następne?

Czekacie na nowe filmy Marvel Cinematic Universe? To świetnie się składa, bo wiemy, jakie będą nowe filmy Marvela w 2020 i 2021 roku. Wytwórnia podzieliła się także informacjami o produkowanych serialach, których akcja toczyć się będzie w świecie Avengersów.
Zapowiedź filmu Doctor Strange 2

Filmy czwartej fazy Marvela

Przedstawiciele Marvel Cinematic Universe oficjalnie zapowiedzieli czwartą fazę swojej serii filmów podczas imprezy Comic Con w San Diego. Zdradzili informacje na temat 10 produkcji. Pojawiły się też oficjalne daty premier. W planach na 2020 i 2021 rok jest pięć filmów pełnometrażowych oraz pięć seriali, które pojawią się na platformie streamingowej Disney+.

Jakie będą następne filmy Marvela w 2020 i 2021 roku?

  • Black Widow – premiera 1 maja 2020 roku.
  • The Eternals – premiera 6 listopada 2021 roku.
  • Shang-Chi and the Legend of the Ten Rings – premiera 12 lutego 2021 roku.
  • Doctor Strange in the Multiverse of Madness – premiera 7 maja 2021 roku.
  • Thor: Love and Thunder – premiera 5 listopada 2021 roku.
Poza oficjalnie zapowiedzianymi filmami studio Marvel pracuje także nad rebootem Blade’a oraz kolejnymi częściami Czarnej Pantery, Captain Marvel i Strażników Galaktyki.

Jakie seriale Marvela pojawią się na Disney+ w 2020 i 2021 roku?

  • Falcon and the Winter Soldier - premiera jesienią 2020 roku.
  • WandaVision - premiera wiosną 2021 roku.
  • Loki - premiera wiosną 2021 roku.
  • What if - premiera latem 2021 roku.
  • Hawkeye - premiera jesienią 2021 roku.
Poniżej znajdziecie nasz archiwalny tekst, w którym odpowiadaliśmy na pytanie „jakie będą następne filmy Marvela?”.

Co dalej z kinowym uniwersum Marvela? Jakie filmy obejrzymy w najbliższym czasie?

Franczyza Marvel Cinematic Universe wystartowała w 2008 roku, kiedy do kin trafiła pierwsza odsłona „Iron Mana”. Od tamtej pory Disney we współpracy z wydawnictwem Marvel wypuścili kolejne dziewiętnaście produkcji bazujących na komiksach o superbohaterach.

Mogłoby się wydawać, że tematyka powinna publiczności już dawno się przejeść, jednakże jest wręcz odwrotnie. Widzowie nadal tłumnie idą do kina na kolejne przygody Kapitana Ameryki, Spider-Mana, Thora i innych trykociarzy. Niesamowite przyjęcie przez publiczność filmu „Avengers: Wojna bez granic” udowodniło, że cały czas jest zapotrzebowanie na tego typu produkcje, a moda na nie szybko nie przeminie. Swoją drogą, bardzo mnie to cieszy!

Ubiegły rok był dla MCU niezwykle udany. Zarówno trzecia odsłona „Avengers”, jak i „Czarna Pantera” zarobiły bardzo dużo pieniędzy na całym świecie, a jednocześnie odniosły sukces artystyczny. Jedynie „Ant-Man i Osa” trochę nie wypalił, ale to i tak nie oznacza złego filmu. Co najwyżej, produkcję, która delikatnie odstawała poziomem od tego, do czego przyzwyczaili nas włodarze Marvela i Disneya. Film powstał też głównie po to, żeby prawdopodobnie wprowadzić jeden ważny element do filmowego uniwersum, który może być wykorzystany w nadchodzących produkcjach.

KONIEC Z AVENGERS W NOWYCH FILMACH MARVELA

Nie da się ukryć, że „Avengers: Endgame” jest prawdopodobnie jednym z bardziej wyczekiwanych blockbusterów w dziejach branży rozrywkowej. Poprzednia odsłona ustawiła bardzo wysoko poprzeczkę, dlatego widzowie z niecierpliwością wyczekują na to, co z marką ponownie zrobią bracia Russo. „Wojna bez granic” była filmem mocno zaskakującym, a motyw z pstryknięciem palcem przez Thanosa z pewnością przejdzie do historii kinematografii. Twórcy czwartej odsłony zapowiadają, że ich nowe dzieło będzie jeszcze bardziej nieprzewidywalne i szokujące dla widzów. W sumie, jestem w stanie w to uwierzyć, zwłaszcza, że po trzeciej fazie, MCU ma przejść gruntowne zmiany w kwestii podejścia do tworzenia następnych produkcji superbohaterskich.

„Avengers: Endgame” zadebiutuje w polskich kinach 25 kwietnia bieżącego roku, dlatego pozostało nam jeszcze trochę czasu na spekulacje. Twórcy raczej nie ułatwią fanom odkrycia fabuły przed premierą, ponieważ prace nad filmem okryte są niesamowitą aurą tajemniczości. Bracia Russo zdradzili nawet, że w przypadku kampanii promocyjnej, w zwiastunach zobaczymy co najwyżej sceny z pierwszych dwudziestu minut filmu. Podobnie jak w przypadku poprzedniej części, fragmenty ostatecznego trailera zostaną zapewne i tak zmontowane w odpowiedni sposób, żeby zmylić tropy dociekliwym widzom.

CO POZA TYM W NOWYCH FILMACH MARVELA?

Zanim jednak poznamy zakończenie obecnie trwającej fazy, MCU zostanie zasilone pierwszym superbohaterskim filmem Disneya, w którym główną rolę powierzono kobiecie. „Kapitan Marvel” zapowiada się ciekawie z kilku powodów. Po pierwsze, w roli Carol Danvers obsadzono bardzo utalentowaną aktorkę, mającą na koncie Oscara za najlepszą pierwszoplanową rolę w filmie „Pokój”. Brie Larson wydaje się być wręcz stworzona do zagrania Kapitan Marvel na dużym ekranie. Po drugie, akcję filmu osadzono w latach dziewięćdziesiątych, dzięki czemu zobaczymy odmłodzone wersje Nicka Fury’ego oraz Phila Coulsona. Zapowiada się solidny akcyjniak, przeplatany kosmicznymi pojedynkami, sporą dawką humoru oraz egzystencjalną dramą. Data premiery ustalona została na 8 marca br.

Ostatnim, zapowiedzianym na tę chwilę filmem wchodzącym w skład MCU jest „Spider-Man: Daleko od domu”. W przypadku tej produkcji, na razie nie można zbyt dużo powiedzieć, ponieważ twórcy nie zaprezentowali jeszcze oficjalnego zwiastuna. Nie wiadomo więc, czy akcja osadzona zostanie przed wydarzeniami z „Avengers: Wojna bez granic”, czy już po. Osoby, które oglądały film wiedzą doskonale, jak istotne znaczenie dla fabuły ma ten fakt. Z dotychczasowych informacji można wyciągnąć natomiast to, że Peter Parker zawędruje do Europy wraz ze swoimi przyjaciółmi, gdzie natrafi na nowe zagrożenie. Wszystko wskazuje na to, że głównym złym będzie Mysterio odgrywany przez rewelacyjnego aktora, Jake’a Gylenhaala. Aczkolwiek, przeciwników może być kilku, kto wie… Polska premiera filmu odbędzie się 5 lipca tego roku.

ŚWIETLANA PRZYSZŁOŚĆ FILMÓW MCU

Dalsze plany Marvela i Disneya poznamy pewnie dopiero po tym, jak „Avengers: Endgame” rozgości się w kinach. Już teraz jednak wiadomo, że wytwórnia ma rozpisany harmonogram przynajmniej do 2022 roku, zakładający po trzy tytuły na jeden sezon. Zanim poznamy dokładną rozpiskę, pozostaje nam wyłącznie śledzenie losów trzech zapowiedzianych dotychczas produkcji, z których każda zapowiada się na swój sposób interesująco. O losy MCU możemy być natomiast spokojni, nic nie zwiastuje upadku tego projektu. Co więcej, w kolejnych latach, superbohaterów na ekranach będzie jeszcze więcej. Za kilka miesięcy ma wystartować platforma streamingowa Disney+, na którą trafią seriale poświęcone Visionowi i Scarlet Witch, Lokiemu oraz Falconowi i Zimowemu Żołnierzowi. Zapowiada się gorący okres dla miłośników komiksów i ich adaptacji.

Autor: Łukasz Morawski