Data publikacji:

Midnight Fight Express – recenzja

Polacy odnoszą coraz więcej światowych sukcesów w branży growej. Do sprzedaży trafiają duże produkcje pokroju Dying Light 2 lub Cyberpunk 2077, ale nie brakuje również mniejszych tytułów niezależnych, które bardzo często mają jeszcze więcej do zaoferowania niż wysokobudżetowe gry z segmentu AAA, a Midnight Fight Express jest tego najlepszym przykładem. To tytuł stworzony w dużej mierze przez jednego człowieka, dlatego tym bardziej zachwyca swoim rozmachem i wykonaniem. Sprawdźcie, dlaczego warto zapoznać się z dziełem Jakuba Dzwinela.
Midnight Fight Express

Czy warto zagrać w Midnight Fight Express? Recenzja gry

Polska już od przynajmniej kilku lat jest w czołówce krajów, w których powstają najciekawsze gry wideo. Oczywiście zdarzają się u nas sromotne porażki, ale nie brakuje również wielkich hiciorów, o których rozpisują się najważniejsze growe media – zarówno te polskie, jak i zagraniczne. Midnight Fight Express jest na dobrej drodze do tego, żeby stać się światowym przebojem, co oczywiście w jakimś stopniu wynika z faktu, że tytuł już w dniu premiery został udostępniony w Game Passie. Mimo wszystko, dzieło Jakuba Dzwinela jest na tyle dopracowane, że spokojnie jest w stanie wybronić się świetnym gameplayem i ciekawym pomysłem wyjściowym.
W grze wcielamy się w tajemniczego jegomościa, znanego jako Babyface. Jest on dawnym przestępcą, który postanowił zasmakować normalnego, spokojnego życia, lecz niestety nie było mu to dane. Na jego drodze pojawia się kontrolowany przez sztuczną inteligencją dron, proszący go o pomoc. Na ulicach rozpanoszyły się groźne gangi, siejące spustoszenie i robiące krzywdę bezbronnym osobom. Jako że mężczyzna jest mistrzem sztuk walki, postanawia wyruszyć na ostatnią misję, żeby oczyścić miasto z wszelkich szumowin.
Historia jest sztampowa do bólu i tak naprawdę stanowi wyłącznie pretekst do tego, żeby wymierzyć komuś kopniaka w twarz. Może to nieprofesjonalne, ale przyznam szczerze, że dosyć szybko przestałem śledzić dialogi, skipując je jak najszybciej (a zdarza mi się to… praktycznie nigdy), żeby nie odrywać się zbytnio od dania głównego, czyli walki z oponentami. Już od pierwszych minut wiedziałem, że będzie to produkcja, z jaką bardzo mocno się zaprzyjaźnię. Momentami czułem, jakbym ponownie spędzał czas przy grze Jackie Chan Stuntmaster z 2000 roku, którą namiętnie ogrywałem na mojej wysłużonej konsoli PlayStation One.
Projekt Jakuba Dzwinela oferuje przede wszystkim świetny system walki, oparty na efekciarskiej wymianie ciosów pięściami oraz kopniakami. Twórca wsparł się technologią motion capture, dzięki czemu udało mu się zrealizować bardzo naturalne ruchy głównego bohatera oraz wszystkich jego przeciwników. Żeby jednak nie było zbyt nudno, to w trakcie pojedynków można wspierać się podniesionymi przedmiotami (gazrurki, noże, pałki itp.) oraz rzucać we wrogów większymi elementami wystrojów wnętrz, jak krzesełka lub kubły na śmieci.
Sprawia to, że nawet najmniejsze starcie staje się bardzo widowiskowe. Z czasem pojedynki jeszcze bardziej zyskują, ponieważ wraz z kolejnymi misjami (łącznie jest ich czterdzieści!) możemy odblokowywać kolejne zdolności, dające nam dostęp do zupełnie nowych rodzajów ataków bądź interakcji z otoczeniem. Co prawda nie jest to tak realistyczny i skomplikowany system walki, jak w świetnym Sifu z tego samego roku, ale i tak praca polskiego programisty może stanowić przykład dla innych twórców beat ‘em upów swoją złożonością i widowiskowością.
Rozgrywka w Midnight Fight Express sprowadza się głównie do konfrontacji z coraz bardziej wymagającymi oponentami, co w wielu innych tytułach mogłoby prowadzić do znużenia. Twórca gry zadbał natomiast o to, żeby co jakiś czas wprowadzać delikatne modyfikacje, które zapewniają większą różnorodność i zamieszanie w trakcie walk. Jedyne co bym mógł zarzucić Dzwinelowi, to delikatny problem z balansem – na normalnym poziomie trudności produkcja przez większość czasu nie sprawia zbyt dużego wyzwania, ale w paru momentach stawała się zbyt trudna. Producent powinien poprawić to w patchach, jednak nie ma konieczności, żeby na nie czekać. Gra już teraz jest mega grywalna i warta waszej uwagi. Polecam!

Na czym zagrać w Midnight Fight Express?

Dzieło Jakuba Dzwinela zadebiutowało najpierw na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 4 i Xbox One. W późniejszym terminie produkcja trafi również na Nintendo Switch. Oczywiście w Midnight Fight Express można zagrać na PlayStation 5 i Xbox Series X|S za sprawą wstecznej kompatybilności.

Premiera Midnight Fight Express – kiedy?

Gra trafiła do sprzedaży 23 sierpnia 2022 roku na PC oraz konsole Sony i Microsoftu. Data premiery edycji dedykowanej Nintendo Switch została zaplanowana na 20 września tego samego roku.

Czy Midnight Fight Express posiada polską wersję językową?

Tak, Jakub Dzwinel zadbał o to, żeby jego produkcja oferowała polskie napisy.

Ile godzin zajmuje ukończenie Midnight Fight Express?

Ukończenie wszystkich czterdziestu poziomów na normalnym poziomie trudności powinno wam zająć niespełna osiem godzin.

Midnight Fight Express na PC: minimalne wymagania sprzętowe

  • Procesor: Intel Core i7-7500U 2.7 GHz
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Karta graficzna: Intel HD 620 lub lepsza
  • Miejsce na dysku: 7 GB
  • System operacyjny: Windows 10 (64-bit)

Midnight Fight Express na PC: rekomendowane wymagania sprzętowe

  • Procesor: Intel Core i5-4670K 3.4 GHz
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Karta graficzna: 2 GB GeForce GTX 660 lub lepsza
  • Miejsca na dysku: 7 GB
  • System operacyjny: Windows 10 (64-bit)
Zdjęcie: Materiały prasowe Jakub Dzwinel
Łukasz Morawski
Łukasz Morawski

Magister Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UMK. Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego, co związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Od najmłodszych lat gra w gry, ogląda filmy i seriale, czyta książki oraz komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.