Data publikacji:

F1 2016 - recenzja

Królowa sportów motorowych nareszcie w formie.

Pod koniec 2009 roku Codemasters wydało pierwszą autorską grę poświęconą Formule 1. Od tamtej pory regularnie otrzymywaliśmy kolejne odsłony cyklu, które jednak znacząco odstawały poziomem od innych tytułów tego producenta. Dotychczas odnosiłem wrażenie, że wydawanie gier z tej serii służyło jedynie podtrzymaniu praw do marki oraz zarabianiu pieniędzy na nośnym temacie. Do tegorocznej edycji F1 podchodziłem zatem bardzo sceptycznie, ale to co zobaczyłem przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Gra ostatecznie okazała się tak dobra, że ciężko było oderwać mnie od konsoli. Mistrzowie Kodu w końcu oddali w ręce graczy pełnoprawny tytuł, będący idealnym hołdem dla tej dyscypliny sportu.

W DRODZE DO SŁAWY

Po uruchomieniu gry wita nas dobrze zmontowany film pokazujący możliwości bolidów. Po jego obejrzeniu trafiamy do menu głównego, gdzie wybieramy jeden z kilku dostępnych trybów gry. Do dyspozycji mamy Próbę Czasową, Szybki Wyścig, Mistrzostwa Świata, Grę Wieloosobową oraz Karierę. Ostatniej opcji poświęcę najwięcej miejsca, ponieważ tryb fabularny jest zdecydowanie najważniejszym i najlepszym aspektem F1 2016. To właśnie w tym miejscu możemy poczuć się jak prawdziwi mistrzowie kierownicy, którzy przez kilka sezonów testują swoje umiejętności.

Przed przystąpieniem do rozgrywki jesteśmy zobowiązani stworzyć nowego zawodnika w prostym edytorze postaci, a następnie musimy wybrać do jakiego zespołu chcemy należeć. Warto w tym miejscu dłużej pomyśleć, ponieważ poszczególne teamy oczekują od nas innych efektów. W przypadku Scuderia Ferrari zobowiązujemy się do zdobycia mistrzostwa w ciągu 1-2 sezonów, co przy wyborze wysokiego poziomu trudności może być dla wielu graczy niewykonalne. Na początek polecałbym zatem ekipy z niższej półki, jak Sauber F1 Team czy Manor Racing MRT, ponieważ ich wymagania są zdecydowanie mniej restrykcyjne.

TRENING CZYNI MISTRZA

W samochodówkach zazwyczaj pomijam wszelakie etapy testowe, żeby w pełni poświęcić uwagę daniu głównemu, czyli wyścigom. Tryb Kariery w grze Codemasters został tak sprytnie zaprojektowany, że pomijanie treningów bywa wielce nieopłacalne. Co ciekawe, etapy te są niezwykle wciągające, a co najważniejsze, wprowadzają do rozgrywki sporą różnorodność. Przed właściwym wyścigiem, mamy do dyspozycji trzy dni próbne, w trakcie których zapoznajemy się z układem toru, poznajemy jego słabe i mocne strony, a także na spokojnie ustalamy, jakie opony oraz ustawienie techniczne samochodu będą najwłaściwsze.

Po trasie jeździmy w trybie wolnym, albo z uruchomionymi programami treningowymi - aklimatyzacja na torze, zarządzanie oponami i tempo kwalifikacyjne. Każdy z wariantów wyznacza nam odmienne cele, a za ich realizację otrzymujemy specjalny punkty, wydając je następnie na ulepszenia bolidu. W przypadku pierwszego programu, przejeżdżamy kilka okrążeń popełniając przy tym jak najmniej błędów. W tym celu, musimy trafiać w specjalne bramki, zliczające nasz postęp. Drugi program (moim zdaniem najtrudniejszy) polega na przejechaniu trasy przy jak najmniejszej degradacji opon. Żeby tego dokonać, należy w odpowiednim momencie korzystać z hamulca i wchodzić jak najdelikatniej w zakręty. Ostatni etap treningu to klasyczna próba czasowa. Wystarczy jak najszybciej przejechać przez tor, żeby spełnić warunki zaliczenia.

Kiedy stwierdzimy, że z treningu wycisnęliśmy już wszystkie soki, przechodzimy do kolejnego etapu - kwalifikacji. W zależności od ustawień sesji, musimy przejechać określoną liczbę okrążeń, wygrywając przy tym z wyznaczonym przez komputer konkurentem. Dodatkowo, zliczane są wszystkie czasy i jeśli uda nam się zająć stosunkowo wysoką pozycję, możemy liczyć na to, że weźmiemy udział w mistrzostwach.

DANIE GŁÓWNE

W tym momencie zaczynamy prawdziwą zabawę. Jeżeli chcemy, żeby gra była jak najbliższa rzeczywistości, istnieje możliwość ustawienia prawie sześćdziesięciu okrążeń, których przejechanie zajmuje naprawdę dużo czasu. Decydując się na ten wariant, zwiększamy mnożnik punktów przydatnych do rozwijania możliwości bolidu. Gdybyśmy jednak chcieli jak najszybciej ukończyć tryb kariery, mamy możliwość ograniczenia liczby okrążeń do pięciu. Oczywiście, nawet po zajęciu pierwszego miejsca, zdobywamy znacznie mniej wirtualnej waluty.

W trakcie przejazdu istotna bywa nie tylko rywalizacja z innych kierowcami (ich SI czasami zawodzi, ale w ogólnym rozrachunku nie jest najgorzej), ale także kontrola eksploatacji sterowanego pojazdu. W przypadku wersji na PlayStation 4, po naciśnięciu na kontrolerze przyciska "kółko" otrzymujemy sporo informacji o stanie technicznym bolidu. Dowiadujemy się z nich jak bardzo zużyte są opony, jaką osiągnęły temperaturę oraz ile pozostało jeszcze paliwa. Poza tym, w trakcie jazdy ustalamy, jakich zmian w pojeździe ma dokonać obsługa, kiedy wjedziemy do pit-stopu.

KONTAKT Z BAZĄ

Ale to nie koniec atrakcji. Za pomocą przycisku "L1" wysuwamy listę pytań, które możemy zadać naszemu nawigatorowi. Dzięki temu, w ekspresowym tempie zdobywamy informacje o zmianach w pogodzie, kto jedzie przed nami oraz jaką pozycje zajmuje kolega z naszego zespołu. System rozmów jest intuicyjny i jeśli szybko opanujemy jego obsługę, możemy sporo na tym zyskać. Gdy natomiast stwierdzimy, że głos ze słuchawki przeszkadza w jeździe, zawsze można wybrać opcję "Zamknij się, Jeff", a będziemy mieli spokój od zbędnych komentarzy.

Producent zrehabilitował się po zeszłorocznej edycji i ponownie umieścił w grze samochód bezpieczeństwa. Jego zadanie polega na kontrolowaniu ruchu w sytuacji zagrażającej życiu kierowców. Dlatego, gdy na torze dojdzie do kolizji, wypuszczany zostaje specjalny pojazd ograniczający osiąganie ogromnych prędkości. Za wyprzedzenie samochodu bezpieczeństwa grozi kara czasowa, a nawet wykluczenie z zawodów. Jego obecność na torze wywołuje dodatkowe emocje, ponieważ w wielu przypadkach bywamy zmuszeni do znacznego spowolnienia jazdy, przez co zmniejszamy odległość od konkurentów, którzy jeszcze chwilę wcześniej byli daleko za nami.

RAJ DLA MIŁOŚNIKÓW FORMUŁY 1

Oprawa wizualna F1 2016 zdecydowanie nie urywa dolnej części pleców (a do tego zalicza spadki fps-ów), ale ma swoje mocne strony. Przede wszystkim, na duży plus zasługuje wykonanie bolidów, wyglądających identycznie jak ich rzeczywiste odpowiedniki. To samo można powiedzieć o budowie tras, co jest zdecydowanie dużą zaletą dla osób regularnie śledzących ten sport. Tekstury otoczenia są natomiast w dużej mierze wykonane bez większego polotu, a stojąca poza trasą publiczność przeraża pokracznymi modelami. Mimo to, wymienione przeze mnie wady są właściwie niewidoczne podczas szybkich przejazdów przez trasy. Ogromną zaletą gry są praktycznie zerowe ekrany wczytywania. Przechodzenie pomiędzy kolejnymi ekranami odbywa się w ekspresowym tempie, co oznacza, że nie jesteśmy zmuszeni do nieustannego oglądania pasku ładowania.

F1 2016 to tytuł, który zadowoli zarówno maniaków poruszanej w grze tematyce, jak i kompletnych laików. Produkcja pozwala na dostosowywanie rozgrywki do własnych potrzeb oraz umiejętności, będąc dzięki temu tytułem otwartym na różne grupy graczy. Największym atutem dzieła Codemasters jest rozbudowany tryb kariery, oferujący sporo ciekawych rozwiązań. Warto ponadto zwrócić uwagę na wyścigi wieloosobowe, ponieważ konkurowanie z żywymi użytkownikami również daje mnóstwo satysfakcji. Co prawda, przejazdy są wtedy znacznie bardziej chaotyczne, ale ma to pewien urok. To co, widzimy się na torze?

Grę do testów dostarczyła firma Techland, za co serdecznie dziękujemy!

Autor: Łukasz Morawski