Data modyfikacji:

Gry z małymi wymaganiami na PC i laptopa. Odpalisz je na starym komputerze

Zobacz zestawienie gier komputerowych, które nie wymagają nowego sprzętu komputerowego. Jeśli nie myślisz o updacie komputera, to te gry nie wymagają zbyt wiele od twojego laptopa.
Nie każdy komputer uciągnie Wiedźmina 3 czy Final Fantasy XV Windows Edition, a jednak chciałoby się pograć. Jeśli znudzili Wam się ogrywani w kółko Herosi czy starsze duże produkcje i szukacie czegoś, co może zapewnić godziny zabawy jednocześnie nie wzbudzając pożaru laptopa czy komputerowej obudowy, mamy dla Was listę gier, które mogą zaspokoić potrzeby niemal każdego fana komputerowej rozrywki.

Darkest Dungeon

Prastare podziemia, nieumarli, macki skarby I czający się w ciemnościach obłęd – to Darkest Dungeon w pigułce. Gra o wysyłaniu grup śmiałków na spotkanie z ze złem i szaleństwem łączy niesamowity klimat, świetną oprawę graficzną z satysfakcjonującym i frustrującym jednocześnie modelem rozgrywki, dając zajęcie na dziesiątki, jeśli nie setki godzin.

W Darkest Dungeon śledzimy losy zmarłego przodka, który kopiąc w podziemiach rodowej rezydencji odkopał prastare zło. Jako jego dziedzic musimy zebrać odważnych poszukiwaczy przygód i uratować świat… choć przygoda, jaką przeżyjemy, daleka jest raczej od heroicznego eposu. Nasi bohaterowie będą umierać i stopniowo popadać w obłęd, a kluczem do zwycięstwa jest świadomość, że czasem lepiej się poddać. Fani wymagającej, taktycznej rozgrywki nie znajdą wiele lepszych produkcji, a wymagania techniczne Darkest Dungeon pozwalają odpalić grę nawet na niektórych mocniejszych kalkulatorach.

 

Gunpoint

Gunpoint to gra mała i krótka, ale nieskończenie komiczna. Przygody uzbrojonego w dziwaczne gadżety agenta to seria łamigłówek polegających na przestawianiu przełączników, gaszeniu i zapalaniu świateł i okazjonalnym wyrzucaniu strażników przez okna to prawdziwa gratka dla fanów łamigłówek. Nie znajdziemy tu jednego, prawidłowego rozwiązania, wiele zależy więc od naszej kreatywności i preferencji.

Fabuła gry rozpisana jest jak komediowy thriller szpiegowski, który staje się zabawniejszy z każdą kolejną głupią decyzją głównego bohatera, starającego połapać się w dość poplątanej intrydze. Możliwość prowadzenia rozmów i zadawania czasem bardzo głupich pytań sprawia, że przez całą przygodę pozostajemy zaangażowani i ciekawi, jak wydarzenia potoczą się dalej.

 

Sunless Sea

Jeszcze jedna produkcja dla fanów historii o obłędzie, które ciągną się godzinami. Stworzona przez zespół odpowiedzialny za przeglądarkowe Fallen London produkcja rzuca nas do PodLondynu i na otaczające go podziemne morze, pełne diabłów, gadających szczurów i magii.

Zwiedzanie podziemnego świata to trochę zabawa w kapitana statku, zbierającego zadania i odkrywającego kolejne opowieści w krainie dziwów i grzeszników. Jest tu trochę dłubania w ekonomii, trochę poszukiwania przygód i trochę walki z potworami, jest też bardzo dużo klimatu, który przyciąga do ekranu na długie godziny.

 

Undertale

Undertale to najbrzydsza gra, w jaką absolutnie trzeba zagrać. Dziwna, pełna zabawy formą przygoda może odstraszać wizualnie, ale wszelkie braki w tym obszarze nadrabia rozgrywką, muzyką i historią. Dostajemy tu trochę nawiązań do klasyków, sprytnie pomyślany system walki i opowieść, którą możemy przejść na kilka sposobów.

W Undertale możemy zaprzyjaźnić się z bossami, spotkać kilka psów (choć twórca nie jest pewien, ile dokładnie), umówić się na randkę ze szkieletem i zrobić wiele więcej. Zdradzanie szczegółów rozgrywki byłoby psuciem zabawy, jaką gra potrafi zapewnić, jeśli tylko damy jej szansę. To jedna z najważniejszych produkcji wydanych w ostatniej dekadzie, a jej brzydota przestaje przeszkadzać gdy tylko damy się wciągnąć w opowieść.

 

Stardew Valley

Nie każda gra musi być o walkach z bossami, zdobywaniu potężnych zaklęć czy ratowaniu świata. Czasem ciekawsze jest uprawianie pola, budowanie farmy i spokojne życie na wsi. Czasem twórcy dorzucają do sielanki trochę mechaniki walki i innych RPGowych elementów i dostajemy tytuł taki jak Stardew Valley, który przykuwa nas do ekranu na dziesiątki godzin.

Gra ConcernedApe pozwala być trochę farmerem, trochę górnikiem, trochę odkrywcą i odrobinę pogromcą potworów. Sadzimy roślinki, rozmawiamy z lokalnymi mieszkańcami i dłubiemy w kopalni, gdzie czają się potwory i skarby – dostajemy tu wszystkiego po trochu i praktycznie wszystko jest dobre. Także grafika i opowieść snująca się gdzieś w tle.

 

Terraria

Fani budownictwa, kopania i walk z potworami mogą też spróbować swoich sił w Terrarii, grze, która początkowo nazywana była dwuwymiarowym Minecraftem, ale szybko nabrała wyrazistości i charakteru, które uczyniły ją wyjątkową.

W Terrarii robimy co chcemy, sami i ze znajomymi, wykopując cenne budulce, tworząc niesamowite, pnące się na dziesiątki metrów budowle, wyruszając coraz dalej w świat by szukać lepszych skarbów i surowców. Choć w teorii gra ma początek i jakiś koniec, bo do pokonania mamy szereg bossów i wyzwań, w praktyce to od graczy zależy ile dziesiątek czy setek godzin spędzą w wirtualnym świecie. A w budowaniu własnej twierdzy  i wypełnianiu jej obrazami, meblami i innymi ozdobami, a następnie bronieniu jej przed nadchodzącymi w nocy potworami jest coś niezwykle angażującego.

 

Euro Truck Simulator 2

Jest w otwartej drodze i przemierzaniu samotnie dziesiątek kilometrów coś wyjątkowego i wciągającego, co sprawia, że każdy ma na jakimś etapie życia po prostu ruszyć przed siebie, nie oglądając się na nic. Euro Truck Simulator daje możliwość zrobienia tego na prawdziwych europejskich trasach, za kierownicą różnych ciężarówek.

To symulacja, w której stopniowo budujemy drogowe imperium, rozwożąc po 60 europejskich miastach towary, budując magazyny i flotę samochodów. Dostajemy magię szerokich dróg i zwiedzania Europy bez konieczności siedzenia za kółkiem osiem godzin dziennie. To bardzo przyjemny sposób na relaks po długim, męczącym dniu.

 

Enter the Gungeon

Zwiedzanie wielkich podziemi to jeden z klasycznych elementów gier komputerowych. Ta produkcja z 2016 roku pozwala nam przemierzać z bronią lochy pełne… broni. Wszyscy przeciwnicy w tej zakręconej zręcznościówce to pociski, granaty lub inne narzędzia zagłady, a przemierzający lochy śmiałkowie muszą walczyć z nimi używając często dość niekonwencjonalnego arsenału.

Enter the Gungeon jest dość wymagające, a choć pojedynczy „bieg” przez lochy rzadko trwa dłużej niż dwadzieścia-trzydzieści minut, dotarcie do końca i odblokowanie wszystkich opowieści bohaterów próbujących zmazać swoją przeszłość, to zabawa na tygodnie lub nawet miesiące. Mówimy o godzinach wypełnionych strzelaniem ze skrzynek pocztowych, kusz sypiących wszędzie gwiazdkami czy silników odrzutowych zadających poważne obrażenia na absurdalnie krótkim dystansie. Jest tu humor, jest wyzwanie – czego oczekiwać więcej?

 

Don’t Starve/Don’t Starve Together

W tym miejscu dość nietypowo proponuję Wam dwie gry od fantastycznego studia Klei – Don’t Starve i Don’t Starve Together. Obie są grami o przetrwaniu w dziwnych, pięknie narysowanych światach (czy tylko ja czuję tutaj trochę Tima Burtona?), w których budujemy schronienie, zbieramy zasoby i próbujemy przetrwać w walce ze wszystkim, co ześle na nas okrutny świat.

Powód, dla którego ta pozycja na liście ma dwa warianty jest prosty – Don’t Starve to zabawa dla jednego gracza, podczas gdy wersja Together zaprojektowana została dla dwójki. Klimat, humor i prostota obsługi sprawiają, że zmaganie się z losem z towarzyszem lub towarzyszką jest niesamowicie przyjemne, choć gra nie traci uroku nawet, gdy bawimy się sami. Warto jednak pamiętać, by od czasu do czasu się golić...

 

Her Story

Na koniec coś dla miłośników historii detektywistycznych – Her Story. Ta gra zbudowana z serii filmów, które my, gracz, możemy swobodnie przeglądać. To zbiór siedmiu przesłuchań kobiety, której mąż zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Nie ma tu narzuconego porządku oglądania materiałów – możemy wyszukiwać interesujące nas elementy i słuchać, co bohaterka ma do powiedzenia, to jak szybko rozwiążemy zagadkę, zależy więc w pełni od nas.

Her Story należy do gatunku FMV, gier opartych na prawdziwych wideo, który w ostatnich latach niemal nie istniał. Sam Barlow, twórca Silent Hill: Shattered Memories i Aisle, stworzył jednak coś unikalnego i ciekawego, pokazując, że sposób tworzenia gier rodem z lat ‘90 może być atrakcyjny dla współczesnego gracza. To przygoda, która nie tylko pozwoli nam wysilić szare komórki, ale też może całkiem dobrze poruszyć.

 

Autor: Artur Cnotalski