Data modyfikacji:

Wreckfest na Nintendo Switch – recenzja

Najbardziej szalona gra twórców serii FlatOut w końcu zawitała również na przenośnym Nintendo Switch. Czy mocno ograniczone technologicznie podzespoły konsoli wystarczyły do tego, żeby w odpowiedni sposób oddać widowiskowość produkcji studia Bugbear Entertainment? O tym przekonacie się z mojej recenzji gry Wreckfest.
wreckfest rintendo switch recenzja

Czy warto zagrać w Wreckfest na Nintendo Switch? Recenzja gry

Jako osoba wychowana na kultowym Destruction Derby 2, długie lata musiałem czekać, aż w końcu przyszło mi zagrać w podobny tytuł w nowoczesnym wydaniu. Co prawda, po drodze pojawiło się ciekawe FlatOut, lecz było trochę zbyt szałowe i utrzymane w bardziej pokręconych klimatach. Studio Bugbear Entertainment dopiero przy okazji Wreckfestu spróbowało sił z nieco realistyczniejszym (co nie znaczy, że jakimś bardzo realistycznym!) settingiem, osadzając większość wyścigów na zamkniętych torach w ramach jednej dużej motoryzacyjnej imprezy.
Muszę przyznać, że taki styl artystyczny zdecydowanie bardziej mi odpowiadał, zwłaszcza że studio dosyć mocno zadbało o to, żeby jak najlepiej oddać fizykę zniszczeń pojazdów, dodając całą masę trybów, w których wręcz musimy zadbać o jak największe wgniecenia w karoserii. Nie da się ukryć, że Wreckfest to gra wyścigowa ze sporym rozmachem, w której im większa zadyma na trasie, tym ciekawsze są przejazdy. Tutaj nie trzeba unikać kontaktu z oponentami w obawie przed otrzymaniem kary czasowej lub punktowej. W tym przypadku jest wręcz zalecane, aby wypchnąć konkurenta z trasy, zajmując jego miejsca w jak najbrutalniejszy sposób.
Z dziełem studia Bugbear Entertainment miałem już do czynienia na poprzednich platformach, w tym również na PlayStation 5, gdzie twórcy bardzo dobrze wykorzystali możliwości kontrolera DualSense. Z oczywistych powodów z takich atrakcji nie możemy skorzystać na Switchu, ale czy jest to jedyne ograniczenie tej wersji? Pewnie, że nie – oba sprzęty dzieli generacja konsol, dlatego nic dziwnego, że Wreckfest na urządzeniu Nintendo prezentuje się gorzej. Właściwie to o wiele gorzej, co widać przede wszystkim po bardzo małej rozdzielczości. Nie jestem w stanie tego sprawdzić, ale mam wrażenie, że w trybie handhelu gra działa w 720p.
Normalnie pewnie uznałbym to za wadę, lecz nie tym razem. Pomimo niskiej rozdziałki i poszarpanych krawędzi, gra nadal prezentuje się całkiem okazale. Zdecydowanie pomaga w tym dosyć surowa oprawa wizualna, która daleka jest od jakichś wodotrysków czy najeżonych detalami tras. Całość prezentuje się naprawdę dobrze – tekstury trochę oberwały, ale za to zasięg widzenia jest bardzo duży, a wygląd pojazdów nie razi w oczy. Najważniejsze było dla mnie to, żeby produkcja działała płynnie, bez żadnych większych ścinek obrazu, i w stabilnym klatkarzu.
Z radością muszę poinformować, że twórcy sprostali temu zadaniu! Testowałem switchową wersję Wreckfesta w najróżniejszych trybach oraz rodzajach zawodów i nawet przez moment nie uświadczyłem spadającej liczby wyświetlanych klatek na sekundę. Rozgrywka jest bardzo płynna, nawet kiedy bierzemy udział w demolce, gdzie staje naprzeciwko siebie szesnaście samochodów i ich zadaniem jest wzajemna destrukcja. Oznacza to, że na mapie jest jedna wielka kurzawa, a w powietrzu fruwa wiele fragmentów pojazdów i nawet wtedy efekty cząsteczkowe nie były w stanie mocno zaburzyć płynności.
Przeniesienie Wreckfesta na Nintendo Switch było strzałem w dziesiątkę. Co prawda, twórcy poświęcili trochę oprawę wizualną, ale za to zachowali stabilny klatkarz, który w tego typu grze jest niezwykle istotny. Piękna grafika nie sprawiłaby mi przyjemności, gdyby liczba FPS-ów spadała do dziesięciu, co zdarza się w wielu grach na tę platformę. Jeśli więc macie Switcha i chcielibyście pograć w bardzo grywalną samochodówkę poza domem, to właśnie znaleźliście idealnego kandydata. Polecam!

Ile godzin zajmuje ukończenie Wreckfest na Nintendo Switch?

Studio Bugbear Entertainment przygotowało całkiem sporo zawartości dla pojedynczego gracza, dzięki czemu możecie spędzić przed konsolą wiele wieczorów. Twórcy podzielili tryb kariery na pięć mistrzostw, które składają się z kilkunastu zawodów, z czego w niektórych przypadkach konieczne jest zaliczenie kilku tras. Ukończenie wszystkich wyścigów może wam zająć nawet dwadzieścia godzin, choć oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby powtarzać poszczególne trasy w celu zdobycia lepszych wyników. Poza tym, na użytkowników czekają również klasyczne rozgrywki online oraz tryb Tournament nastawiony na zaliczanie konkretnych zadań.

Na czym jeszcze można zagrać w Wreckfest?

Na początku Wreckfest dostępne było wyłącznie na komputerach osobistych, ale z czasem produkcja doczekała się także wersji dedykowanej PlayStation 4 i Xbox One. Twórcy nie spoczęli na laurach, tylko wraz z premierą konsol nowej generacji opracowali specjalne edycje swojej gry na PlayStation 5 i Xbox Series X|S, które w pełni wykorzystują potencjał, jaki drzemie w tych platformach.

Premiera Wreckfest – kiedy?

Wersja pecetowa zadebiutowała 14 czerwca 2018 roku. Posiadacze PlayStation 4 i Xbox One musieli poczekać trochę ponad rok (27 sierpnia 2019) na wersję konsolową, natomiast edycje na PlayStation 5 i Xbox Series X|S trafiły do sprzedaży odpowiednio 4 maja i 1 czerwca 2021 roku. Najdłużej musieli czekać posiadacze Nintendo Switch, ponieważ Wreckfest zadebiutował na tej platformie dopiero 22 czerwca 2022 roku.

Czy Wreckfest na Nintendo Switch posiada polską wersję językową?

Poprzednie wersje Wreckfest dostępne były z polskimi napisami, lecz niestety takowych brakuje w edycji dedykowanej Nintendo Switch. Konsola automatycznie dostosowuje język gry do ustawień konsoli, a niestety na tej platformie brakuje wsparcia dla języka polskiego. W samej grze natomiast nie ma opcji zmiany języka.
Grę do testów dostarczyła firma Koch Media Poland, za co serdecznie dziękuję!
Zdjęcie: Materiały prasowe Bugbear Entertainment