Data publikacji:

Najlepsze gry horror z trybem multiplayer

Gry grozy od lat tworzone są przede wszystkim z myślą o samotnych graczach, ponieważ wtedy o wiele łatwiej jest przestraszyć odbiorcę, który nie ma co liczyć na wsparcie innych osób. Jeśli jednak wolicie mieć inne osoby u swojego boku (nawet jeśli w wersji cyfrowej), to koniecznie sprawdźcie, jakie growe horrory posiadają tryb wieloosobowy, umożliwiający walkę o przetrwanie wspólnie ze znajomymi.
gry horror multiplayer

Gry horrory dla wielu graczy – polecane tytuły

The Dark Pictures: House of Ashes

Większość gier z mojej listy nastawiona jest na dynamiczną akcję, dlatego The Dark Pictures bardzo mocno wyróżnia się z tego zestawienia. Studio Supermassive Games zrewolucjonizowało podejście do tworzenia przygodówek, ponieważ już pierwszy ich horror (Until Dawn z 2015 roku) umożliwiał zabawę dla kilku graczy. House of Ashes wchodzi w skład growej antologii, która oferuje identyczny gameplay, lecz za każdym razem opowiada inną historię z innymi bohaterami.
W tym przypadku zostajemy przeniesieni na Bliski Wschód, gdzie przejmujemy kontrolę nad żołnierzami armii amerykańskiej. Na miejscu okazuje się, że Afgańczycy nie są jedynym zagrożeniem – dzielni wojacy wpadają do starożytnego grobowca, gdzie odkrywają pozostałości obcej cywilizacji. Użytkownicy muszą ze sobą współpracować poprzez podejmowanie odpowiednich decyzji fabularnych oraz zaliczanie Quick Time Eventów. Co ciekawe, śmierć protagonistów nie kończy zabawy, tylko zmienia jej przebieg.

Dying Light 2

Na liście najciekawszych growych horrorów z trybem multiplayer nie mogło zabraknąć również polskiego Dying Light 2. W tym przypadku gracze również nie walczą ze sobą, tylko muszą współpracować, żeby przetrwać w postapokaliptycznym świecie opanowanym przez mordercze zombiaki oraz równie niebezpiecznych ludzi, którzy podzielili się na kilka obozów. W rozgrywce może brać udział maksymalnie czterech użytkowników i tylko od nich zależy, co chcą w danej chwili robić.
Jeśli nie zależy wam na zaliczaniu misji fabularnych, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pobiegać ze znajomymi po mieście Villedor w poszukiwaniu lepszego wyposażenia lub zdobycia doświadczenia w walce z oponentami. Produkcja daje dostęp do dużego, otwartego świata, dlatego są małe szanse, że szybko znudzicie się wspólną zabawą.

Tom Clancy’s Rainbow Six: Extraction

Nigdy nie pomyślałbym, że konwencja survival horroru będzie pasowała do marki Rainbow Six, ale Ubisoft udowodnił mi, że jest to jak najbardziej możliwe. Producent zainspirował się gameplayem z Rainbow Six Siege i dostosował go do kooperacyjnej taktycznej strzelanki, w której gracze muszą walczyć z ludźmi opanowanymi przez tajemniczego pasożyta.
Rozgrywka w Extraction bywa oczywiście bardzo dynamiczna, lecz twórcy o wiele bardziej premiują metodyczne działanie i umiejętne wykorzystywanie zdolności operatorów. W grze zdecydowanie lepiej jest postawić na broń z tłumikiem i gadżety, niż prucie do przeciwników z ciężkiego karabinu maszynowego. Zabawa została dostosowana do trzech użytkowników, którzy muszą ze sobą ściśle współpracować, żeby przetrwać. Dlatego najlepiej jest grać ze znajomymi, mając aktywną komunikację głosową.

Evil Dead: The Game

Martwe Zło to kultowa marka horrorów, która zadebiutowała jako filmowa trylogia. Potem doczekaliśmy się kilku gier single player, kinowego remake’u oraz serialu telewizyjnego. W 2022 roku do sprzedaży trafiła asymetryczna gra sieciowa, w założeniach przypominająca kultowe Day by Daylight.
W Evil Dead: The Game użytkownicy zostali podzieleni na dwie drużyny, z czego pierwsza kieruje poczynaniami czwórki ocalałych, zaś druga składa się wyłącznie z jednego członka, przejmującego kontrolę nad potężnym demonem. Zadaniem tego gracza jest zabicie reszty osób poprzez aktywowanie różnych pułapek, przyzywanie innych demonów lub wchodzenie w ciała ludzi. Produkcja nie tylko oferuje ciekawy gameplay, ale może także pochwalić się świetnym klimatem, idealnie oddającym charakter twórczości Sama Raimiego.

Back 4 Blood

Pamiętacie świetną serią Left 4 Dead? Back 4 Blood jest swego rodzaju kontynuacją, tyle że twórcy musieli zmienić nazwę i parę innych szczegółów, ponieważ stracili prawa do swojej poprzedniej marki. Najnowsze dzieło Turtle Rock Studios w dalszym ciągu jest bardzo dynamicznym trzecioosobowym shooterem, w którym czterech graczy staje naprzeciwko licznym grupom żywych trupów.
Co prawda, brzmi to jak opis Rainbow Six Extraction, lecz w tym przypadku zapomnijcie o skomplikowanej strategii i taktycznym podejściu do rozgrywki – w Back 4 Blood liczy się przede wszystkim zręczność oraz umiejętne korzystanie z broni palnej. Twórcy zaserwowali dosyć wysoki poziom trudności, który dodatkowo jest podbijany sporą liczbą przeciwników atakujących użytkowników.

World War Z: Aftermath

Pod wieloma względami World War Z: Aftermath jest identycznym dziełem, co Back 4 Blood, ponieważ tutaj też mamy do czynienia z czwórką ludzi walczących z hordami zombiaków. To, co jednak wyróżnia ten tytuł na tle konkurencji, to kamera ustawiona za plecami postaci kontrolowanej przez gracza (aczkolwiek dodano też tryb FPP) oraz jeszcze większa liczba przeciwników. Gra oferuje też tryby PvP.
Produkcja nawiązuje bezpośrednio do filmu kinowego o tym samym tytule, którego najlepszym elementem było przedstawienie tysięcy zombiaków zachowujących się niczym mrówki, potrafiących wspinać się po sobie, tworząc swego rodzaju konstrukcje. World War Z: Aftermath na PC i konsolach nowej generacji posiada dodatkowo tryb Horde XL, który jeszcze bardziej podbija stawkę.

Bloodborne

Studio FromSoftware ma na koncie wiele fantastycznych gier, ale to właśnie Bloodborne cenię sobie najbardziej. Głównie dlatego, że jest to niesamowicie dopieszczony horror, czerpiący garściami z twórczości H.P. Lovecrafta. Twórcom udało się stworzyć bardzo niepokojące uniwersum, odrzucające zarówno obskurnymi lokacjami, jak i obślizgłymi przeciwnikami rodem z wiktoriańskich horrorów i mrocznych zakątków science fiction.
Bloodborne oczywiście jest grą bardzo trudną, ale na szczęście twórcy nie zapomnieli o zaimplementowaniu trybu kooperacji, dzięki czemu wspólnie z innymi graczami możecie eksplorować mapę oraz brać udział w walkach z potężnymi bossami. Do dyspozycji oddano również rozległe lochy, gdzie na graczy czeka jeszcze większe wyzwanie. Do zabawy może dołączyć maksymalnie czterech dodatkowych użytkowników.

Zombie Army 4: Dead War

Na koniec zostawiłem świetny growy horror, którego akcja została osadzona podczas II wojny światowej – a raczej jej alternatywnej wersji. W dziele studia Rebellion Hitler powrócił z martwych i sprawił, że umarli naziści zamienili się w agresywne zombie. Jedyne co pozostaje Aliantom to sięgnąć po broń i przeciwstawić się inwazji żywych trupów. Jako że produkcja jest spin-offem serii Sniper Elite, w Zombie Army 4: Dead War bardzo duże znaczenie dla gameplayu odgrywają karabiny snajperskie. Przygotujcie się więc na spektakularne headshoty, jakich mogą pozazdrościć konkurencyjne tytuły.
Zdjęcie: materiały prasowe Saber Interactive