Data publikacji:

TEST: Logitech Z333

Wsród zestawów głośnikowych w przedziale 200-300 złotych producenci oferują ogromny wybór i jeszcze większe różnice w jakości sprzętu. Czy warto wydać trochę więcej na Logitech Z333?

Głośniki od Szwajcarów to klasyczny zestaw 2.1, wyposażony w głośnik niskotonowy i dwie satelity o łącznej mocy 80 W. Tradycyjnie tę deklarowaną przez producenta na pudełku ("szczytową") można włożyć między bajki - rzeczywista moc (RMS) zestawu wynosi 40 W i dzieli się w proporcjach 24 W na subwoofer i po 8 na satelity. Zestaw uzupełnia niewielki pilot przewodowy na biurko, wyposażony w gniazdo słuchawkowe.

W kwestii wzornictwa zestaw nie zaskakuje: średnich rozmiarów, z grubsza sześcienny subwoofer i klockowate, lekko pochylone do tyłu, dwudrożne satelity nie budzą żadnych emocji. Sprzęt po prostu jest i na biurku nie zwróci niczyjej uwagi.

Tani w dotyku

Pierwszego wrażenia nie poprawia także kontakt fizyczny: głośniki są lekkie, plastik wydaje się najwyżej przeciętnej jakości. Od Logitecha można by jednak oczekiwać więcej, niż od producentów mniej renomowanych. Najkorzystniej wypada... przewodowy pilot - jego "główkę" pokryto prążkowanym, lakierowanym tworzywem, przez co element sterujący sprawia wrażenie o klasę lepszego od całego zestawu.

Jest to jednak wrażenie czysto wizualne - pilot jest nieco zbyt lekki, przez co istnieje ryzyko, że będziemy go niechcący przesuwali po biurku lub będzie go ściągał gruby kabel łączący go z subwooferem. Antypoślizgowa guma umieszczona pod podstawą niewiele zmienia. Pokrętło głośności pracuje też bez większego oporu, w każdym przedziale głośności tak samo, a szkoda: chciałoby się, by kręcenie kółkiem dawało fizyczne poczucie, że faktycznie zmieniamy głośność. Skręcenie głośności do minimum nie powoduje - jak to często bywa - wyłączenia zestawu - od tego mamy osobny wyłącznik.

Oba rozwiązania mają swoich zwolenników i przeciwników. Wrażenie jest jednak uderzające: w porównaniu do wycenianych drożej Z533, których przewodowy pilot jest rewelacyjny, pilocik od Z533 jest trochę jak uboższy krewny z prowincji.

Przyzwoite brzmienie

Tym przyjemniejsze wrażenie Z333 robią, gdy w końcu podłączymy je do komputera i włączymy muzykę, film lub grę. Niepozorne głośniczki grają naprawdę żwawo jak na sprzęt, który można dostać za nieco ponad 200 złotych. Niestety, to podstawowy zestaw, w którym regulację basu umieszczono na subwooferze. Biorąc pod uwagę, ze zazwyczaj ustawiamy go pod biurkiem, dostęp do pokrętła jest nieco utrudniony.

Siłę basu można jednak spokojnie ustawić na stałe w przedziale od 30 do 50 procent - w zależności od preferencji - i być usatysfakcjonowanym. Dalsze regulacje można już robić za pośrednictwem odtwarzacza czy equalizera wbudowanego w oprogramowanie karty graficznej. W ogromnej większości sytuacji to wystarczy.

W sam raz na biurko

Moc Z333 predysponuje je typowo do pełnienia roli głośników do komputera. To nie jest zestaw, który nagłośni średnich rozmiarów pokój, 40 W powinno jednak wystarczyć każdemu, kto siedzi przed monitorem i w grach lub pracując przy muzyce chce mieć zapewniony dobrej jakości dźwięk z przyzwoitym basem. W brzmieniu brakuje trochę separacji poszczególnych pasm, a basowi nieco głębii (choć nie mocy), ale jeśli przyjąć, że ma to być po prostu zestaw do komputera bez ambicji pełnienia roli centrum domowej rozrywki, powinniśmy być zadowoleni.

Do rzetelnego wypełnienia dźwiękiem dużej kawalerki Z333 będą już nieco zbyt słabe. Można je wprawdzie rozkręcić zaskakująco głośno, jednak - oceniając na ucho - ostatnie 10 procent głośności wyraźnie odstaje jakością od normy. Wyżyłowany zestaw zaczyna grać bardziej pudełkowo, a bas wyraźnie traci na miękkości.

Szukać okazji

Koniec końców ocena Z333 zależy od tego, za jaką cenę uda się nam je kupić. Na rynku można je znaleźć zarówno za nieco ponad 200 złotych, jak i o sto złotych drożej. Jeśli ustrzelimy okazję bliżej dolnej granicy - będzie to niezły sprzęt za rozsądną cenę. Jeśli zapłacimy bliżej górnej - raczej przepłacimy. Przy tej kwocie może się okazać, że warto jednak wysupłać ze skarbonki dodatkową stówę i dołożyć do o klasę wyższych, mocniejszych i zwyczajnie odczuwalnie lepszych Z533.

Autor: Tomasz Fenske