Data publikacji:

Pentiment – recenzja. Dla takich historii warto grać w gry

Amerykańskie studio Obsidian Entertainment jest bardzo dobrze znane wszystkim miłośnikom RPG-ów, ponieważ jest to zespół odpowiedzialny za takie hity jak Star War: Knight of the Old Republic II, Fallout: New Vegas lub serię Pillars of Eternity. Tym razem producent postanowił stworzyć nieco mniejszy tytuł, idący bardziej w kierunku prostej gry przygodowej, nastawionej wyłącznie na fabułę. Czy takie podejście było strzałem w dziesiątkę? O tym przekonacie się z lektury recenzji Pentiment.
pentiment recenzja

Czy warto zagrać w Pentiment? Recenzja gry

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem zwiastun Pentiment, stwierdziłem, że gra wygląda ciekawie, a potem kompletnie o niej zapomniałem. Siłą rzeczy nie czekałem więc w ogóle na premierę tego tytułu i początkowo nie zamierzałem nawet siadać do jego ogrania – wszakże sezon jest w pełni i w tym samym czasie do sprzedaży trafio wiele innych, ciekawie zapowiadających się produkcji. Ależ bym żałował, gdyby Pentiment przeszło mi koło nosa. Już po kilku minutach spędzonych z tym dziełem czułem, że trafiłem na projekt, który na długo pozostanie w mojej pamięci. Żeby jednak nie było zbyt pięknie, nie wystawiłbym grze Obsidian Entertainment najwyższej noty – do tego jednak jej trochę brakuje.
Zanim skupię się na superlatywach, najpierw wyrzucę z siebie to, co w Pentiment przeszkadzało mi najbardziej. Produkcja opiera się przede wszystkim na dialogach pomiędzy bohaterami (to akurat jest super) i tak naprawdę jest to główny element rozgrywki. Co prawda można wykonywać inne czynności, a czasami pojawiają się też jakieś minigierki, jednakże lwią część czasu poświęcimy na prowadzenie rozmów. W związku z tym bardzo mocno brakowało mi voice actingu, który został zastąpiony dźwiękiem przypominającym skrobanie piórem o papier. Co prawda ma to swój urok, ale gra zdecydowanie zyskałaby na tym, gdyby był dostępny w niej dubbing.
Z dialogami wiąże się też ten problem, że przewijają się bardzo wolno, nawet jeśli w ustawieniach przyspieszymy ten proces do maksimum. Rozumiem, gdyby funkcjonowało to w parze z wypowiadanymi na głos kwestiami, jednakże w obecnej formie kompletnie nie zdaje egzaminu, tylko niepotrzebnie wydłuża czas zabawy. Podczas kilkunastogodzinnej rozgrywki przeszkadzały mi również ekrany ładowania, które zostały zrealizowane w formie kartkowania księgi.
Oczywiście pasuje to do klimatu i głównego motywu produkcji, jednakże gra została zaprojektowana w taki sposób, że nieustannie przemieszczamy się pomiędzy lokacjami, przez co jesteśmy zalewani takimi wstawkami. Po jakimś czasie robi się to po prostu męczące i bardziej burzy klimat, niż go buduje. Zaletą jest chociaż to, że trwają milisekundy, aczkolwiek nie pogniewałbym się, gdyby w ustawieniach dodano opcję wyłączenia tych animacji. Pentiment bardzo dużo by na tym zyskał – przynajmniej w moich oczach.
I to tak naprawdę są jedyne elementy, do których mógłbym się „przyczepić”. Nie nazwałbym ich nawet wadami, tylko drobnymi uwagami. Niewykluczone, że brak voice actingu oraz brak szybkiego przeklikiwania dialogów zupełnie nie będą wam przeszkadzać. Co więcej, sam muszę przyznać, że sposób, w jaki wizualnie zostały zaprezentowane rozmowy, to prawdziwe mistrzostwo świata. Twórcy wpadli na genialny pomysł, żeby dostosować rodzaj czcionki do statusu społecznego osoby, z jaką dyskutujemy. Niby pomysł jest prosty, ale realizacja w pełni wykorzystała jego potencjał.
Uwielbiam też klimat tego tytułu i sposób, w jaki twórcy zrealizowali oprawę wizualną. Stylistyka została przygotowana na wzór miniatur z iluminacji, czyli późnośredniowiecznego zdobnictwa książek. Grafika jest przez to mało złożona, ale pełna uroku i świetnie zaprojektowanych lokacji oraz ciekawych modeli postaci. Genialnie zrealizowano też warstwę dźwiękową, opierając się głównie na odgłosach otoczenia – śpiewie ptaków, szumiącej trawie, dzwonach kościelnych itp. Studio Obsidian Entertainment zadbało o mnóstwo detali, jednocześnie próbując jak najlepiej odwzorować realia XVI wieku. Dotyczy to również fabuły, która jest zdecydowanie najmocniejszym punktem programu.
Historia rozwija się wolno, ale traktuję to jako atut, ponieważ dzięki temu lepiej mogłem wczuć się w losy swojego bohatera oraz mieszkańców Tassing i Kiersau, gdzie rozgrywa się większość wydarzeń. Producent nie tylko chciał opowiedzieć konkretną historię kryminalną, ale także próbował (z sukcesem!) jak najlepiej oddać sytuację geopolityczną tamtego okresu stojącego na granicy średniowiecza z renesansem. To właśnie wtedy dochodziło do wielu istotnych reform kulturowych, które nie do końca szły w parze z naukami Kościoła. W Pentiment za sprawą możliwości podejmowania decyzji fabularnych sami możemy się opowiedzieć za swoimi poglądami, a potem obserwować konsekwencje swoich działań. W tej grze wybory mają znaczenie – i to ogromne!
Pentiment to kawał solidnej produkcji, która może zrazić do siebie graczy ze względu na swój surowy charakter. Polecam jednak dać szansę najnowszej produkcji studia Obsidian Entertainment, żeby docenić kunszt scenariusza oraz ogólną atmosferę tego dzieła. To niewielka gra niezależna, zrealizowana z wielkim sercem. Na każdym kroku czuć, że produkcja jest projektem zrealizowanym z pasji, a nie zrobionym według tabelki z Excela.

Na czym zagrać w Pentiment?

Dzieło studia Obsidian Entertainment dostępne jest na komputerach osobistych oraz konsolach Xbox One i Xbox Series X|S.

Premiera Pentiment – kiedy?

Historia o artyście Andreasie Malerze zadebiutowała 15 listopada 2022 roku. Tytuł już w dniu premiery został udostępniony w usłudze Xbox Game Pass.

Czy Pentiment posiada polską wersję językową?

Tak, z racji braku dialogów głosowych w grze dostępne są wyłącznie polskie napisy.

Ile godzin zajmuje ukończenie Pentiment?

Do finału opowieści można dotrzeć w około osiemnaście, dwadzieścia godzin.

Pentiment na PC: minimalne wymagania sprzętowe

  • Procesor: Intel Core i3-3225 3.3 GHz
  • Pamięć RAM: 4 GB
  • Karta graficzna: 2 GB GeForce GTX 650 Ti lub lepsza
  • Miejsce na dysku: 12 GB
  • System operacyjny: Windows 7 SP1 (64-bit)
  • Zdjęcie: Materiały prasowe Obsidian Entertainment
    Łukasz Morawski
    Łukasz Morawski

    Magister Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UMK. Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego, co związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Od najmłodszych lat gra w gry, ogląda filmy i seriale, czyta książki oraz komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.