Data publikacji:

Mysz Corsair Ironclaw RGB - test

Przetestowałem myszkę dla graczy od amerykańskiej firmy Corsair. Poniżej przeczytacie nie tylko test, ale także dowiecie się, jaka jest cena urządzenia oraz poznacie jego parametry.

Dotychczas, kiedy planowałem wymianę sprzętu gamingowego, zawsze myślałem o innych popularnych producentach, pomijając w swoich rozważaniach firmę Corsair. Zmieniło mi się to, kiedy miałem okazję przetestować klawiaturę K70 RGB M.2, w której absolutnie się zakochałem. Obecnie jest to moja ulubiona klawiatura i na tę chwilę nie zamieniłbym jej na żadną inną. Czy tak samo będzie z myszką gamingową Ironclaw RGB? Przekonajmy się!

CORSAIR IRONCLAW RGB – PARAMETRY TECHNICZNE

  • Łączność: przewodowa
  • Sensor: optyczny Pixart PMW3391
  • Rozdzielczość: do 18000 dpi
  • Polling rate: 125, 250, 500 i 1000 Hz
  • Interfejs: USB
  • Przewód: 180 cm, plecione włókno
  • Liczba przycisków: 7
  • Typ przycisków: Omron
  • Profil: praworęczny
  • Waga: 105 gramów
  • Wymiary: 130 x 80 x 45 mm
  • Materiał: matowe tworzywo sztuczne
  • Dedykowane oprogramowanie: tak, iCUE
  • Wymagania sprzętowe: komputer z portem USB, Windows 10 / 8 / 7, połączenie z Internetem w celu zainstalowania sterowników
  • WYKONANIE I ERGONOMIA

    Karton, w jakim umieszczona została myszka jest dosyć skromny i niezbyt duży, dlatego bardzo się zdziwiłem, kiedy w środku znalazłem potężną mychę gamingową. Wymiary Ironclaw robią wrażenie (130 x 80 x 45 mm), ale nie wynikają wyłącznie z potrzeby stworzenia jak największego gryzonia dostępnego na rynku. Wszakże urządzenie zostało zaprojektowane z myślą o chwycie claw, stąd właśnie taką, a nie inną nazwę posiada myszka. Chwyt ten polega na tym, że dłoń układamy trochę jak szpony, zamiast leniwie kłaść ją na obudowie. Jeśli więc w ten sposób korzystacie z myszki, to będziecie zachwyceni produktem Corsaira. Co ciekawe, pomimo sporych wymiarów, sprzęt waży zaledwie 105 gramów.

    Już na pierwszy rzut oka widać, że Ironclaw jest akcesorium z wyższej półki. Wykonanie gryzonia stoi na bardzo wysokim poziomie, zarówno jeśli chodzi o materiały wykorzystane do produkcji oraz o budowę i jakość wykonania wszystkich przycisków. Całość została idealnie spasowana, dzięki czemu nie „lata” w niej żaden element, który rozpraszałby podczas grania lub przegladania Internetu. Główna część obudowy została pokryta przyjemnym w dotyku tworzywem sztucznym, natomiast na bokach zastosowano gumy zapobiegające poceniu się i ślizganiu palców. Prawie dwumetrowy kabel pokryto wytrzymałym na uszkodzenia plecionym włóknem. Jest też na tyle elastyczny, że nie powinien przeszkadzać w trakcie grania.

    W przypadku dwóch głównych przycisków postawiono na typ Omron, który jest bardzo wytrzymały oraz niesłychanie wygodny w użytkowaniu. Trochę przeszkadza mi jedynie przełącznik w rolce – jego aktywacja wymaga włożenia odrobiny siły, aczkolwiek istnieje prawdopodobieństwo, że z biegiem czasu mechanizm trochę się wyrobi (na co po cichu liczę). Z drugiej strony, można to też traktować jako plus, ponieważ dzięki temu mamy pewność, że podczas scrollowania nie wciśniemy przypadkowo rolki. Do działania reszty przycisków nie mam żadnych zastrzeżeń.

    OPROGRAMOWANIE I PODŚWIETLENIE

    Mysz gamingowa Ironclaw, podobnie jak wszystkie inne urządzenia firmy Corsair, korzysta z dedykowanego oprogramowania iCUE. Jeżeli uwielbiacie zabawę w tego typu programach, to trafiliście w dobre miejsce. Gryzoń oferuje sporo możliwości personalizacji oraz modyfikacji, za sprawą czego każdy użytkownik dostosuje go do swoich potrzeb oraz do każdej gry, bez względu na gatunek. Urządzenie doskonale radzi sobie przede wszystkim w strzelankach.

    Podświetlenie peryferiów komputerowych ma znaczenie dla osób, którym zależy na estetyce ich pokoju gamingowego. W Corsair Ironclaw dostępnych jest aż kilkanaście różnych metod podświetlania myszki (diody znajdują się na logo, pod rolką i na lewym boku). Do wyboru mamy klasyczną, stałą luminację, tęczę, oddychanie, deszcz, pulsowanie, falę i tak dalej. Oczywiście każdy z trybów można dodatkowo modyfikować, zwiększając jego intensywność lub dostosowując kolorystykę.

    Bardziej wymagający użytkownicy z pewnością zainteresują się resztą opcji. W zakładce Actions zmieniamy przeznaczenie wszystkich dostępnych na myszce przycisków. Opcji jest naprawdę sporo, a dzięki funkcji zapisywania kilku profilów, istnieje możliwość dostosowania ich do kilku różnych tytułów, które akurat ogrywamy. Ponadto, w zakładce DPI ustawiamy działanie kursora oraz możemy aktywować tryb Sniper, który drastycznie zmniejsza DPI podczas celowania, co ułatwia trafienie przeciwników z karabinu snajperskiego w FPS-ach.

    PODSUMOWANIE – CZY WARTO KUPIĆ CORSAIR IRONCLAW RGB?

    Mysz dla graczy Corsair Ironclaw RGB to produkt jak najbardziej godny polecenia. Użytkownicy korzystający z chwytu claw powinni być zachwyceni, ponieważ gryzoń został wyprofilowany w taki sposób, żeby zapewnić im jak największą przyjemność z użytkowania. Liczne opcje w oprogramowaniu iCUE również działają na korzyść urządzenia. Dzięki nim, myszka będzie działała dokładnie tak jak sobie tego zażyczymy, co jest niezwykle istotne dla wielu graczy. Odpowiadając na pytanie ze śródtytułu – jak najbardziej opłaca się kupić. Z pewnością nie pożałujecie wydanych pieniędzy.


    CORSAIR IRONCLAW RGB – CENA

    Mysz gamingowa Corsair Ironclaw RGB dostępna jest wyłącznie w jednym wariancie. W chwili pisania tekstu, najniższa cena na Ceneo.pl wynosi 259 złotych. Kwota ta może ulec jednak zmianie, dlatego koniecznie sprawdźcie poniższy link, który poprowadzi was do karty produktu. W ten sposób sprawdzicie, jaka jest aktualnie cena sprzętu:

  • Corsair Ironclaw RGB – sprawdź aktualną cenę
  • Sprzęt do testów dostarczyła firma Corsair, za co serdecznie dziękujemy!

    Autor: Łukasz Morawski