Adapter WIFI na USB – jaki wybrać?

1

Z poradnika dowiecie się, na co zwrócić uwagę kupując adapter Wi-Fi na USB.

Komputery stacjonarne mają to do siebie, że zazwyczaj nie posiadają wbudowanej karty sieciowej obsługującej sieć bezprzewodową. Jeżeli posiadacie peceta, ale nie macie jak przeprowadzić kabel Ethernet przez mieszkanie, tak żeby nie leżał na środku przedpokoju, to koniecznie zaopatrzcie się w adapter Wi-FI na USB. To małe, niepozorne urządzonko zagwarantuje wam bezproblemowy dostęp do Internetu, bez konieczności kombinowania z irytującym przewodem.

CO WYBRAĆ – KARTĘ SIECIOWĄ CZY ADAPTER Wi-Fi?

Osobiście, postawiłem na to pierwsze rozwiązanie, które moim zdaniem jest o wiele bardziej praktyczne. Kartę sieciową należy zamontować bezpośrednio wewnątrz komputera posiadającego szynę PCI. Jest to wygodne rozwiązanie dla ludzi, którzy planują korzystać wyłącznie z jednego peceta. Oczywiście, na tę opcję powinny się zdecydować wyłącznie osoby nie obawiające się ingerencji w podzespoły komputera. Jak dla mnie, odbiornik Wi-Fi na USB jest praktyczniejszy, ponieważ mogę go w każdej chwili przepiąć do innego urządzenia oraz jest bardzo łatwy w instalacji. Wystarczy umieścić go w porcie USB i od razu można cieszyć się dostępem do Internetu. Minusem jest jedynie to, że niektóre adaptery są dosyć szerokie, przez co nachodzą na sąsiadujący port, co automatycznie eliminuje go z użytku.

NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ KUPUJĄC ADAPTER Wi-FI NA USB?

Wybór odbiornika Wi-Fi nie powinien stanowić większego problemu. W przeciwieństwie do wielu innych urządzeń elektronicznych, w tym przypadku należy przede wszystkim dostosować adapter do prędkości posiadanego w domu Internetu oraz zasięgu, w jakim odbiornik będzie znajdował się od routera. Istotne jest więc wybranie urządzenia wspierającego odpowiedni standard IEEE 802.11.

Polecam brać przede wszystkim adaptery Wi-FI posiadające zewnętrzne anteny, ponieważ dzięki temu będziecie mieli pewność, że sygnał będzie mocniejszy. Odbiorniki z wbudowanymi antenami zazwyczaj mają gorsze osiągi i często trzeba dokupować do nich dodatkowe antenki, żeby zwiększyć jakość sygnału. Oczywiście, nie zawsze jest to możliwe, co również trzeba mieć na uwadze w chwili kupowania palucha.

JAK SPRAWDZIĆ ZASIĘG ADAPTERA WiFI?

Istnieje pięć standardów IEEE 802.11, które odpowiadają za zasięg urządzeń sieciowych. Każdy z nich charakteryzuje się innymi właściwościami, więc koniecznie zwróćcie uwagę, czy interesujący was produkt będzie odpowiadał waszym oczekiwaniom:

  • IEEE 802.11a – maksymalna szybkość sygnału 54 Mb/s, częstotliwość 5 GHz. Rzadko spotykany standard, istnieje małe prawdopodobieństwo, że na niego traficie.
  • IEEE 802.11b – maksymalna szybkość sygnału 11 Mb/s, częstotliwość 2,4 GHz. Dawniej najważniejszy standard, obecnie już raczej niewspierany.
  • IEEE 802.11g – maksymalna szybkość sygnału 54 Mb/s, częstotliwość 2,4 GHz. Standard wykorzystywany w niższej klasy urządzeniach.
  • IEEE 802.11n – maksymalna szybkość sygnału do 600 Mb/s, częstotliwość 2,4 i 5 GHz. Najpopularniejszy obecnie standard, wspierany przez niemalże wszystkie adaptery Wi-Fi na USB
  • IEEE 802.11ac – maksymalna szybkość sygnału do 500 Mb/s, częstotliwość 5 GHz.

PODSUMOWANIE

Decydując się na kupno adaptera Wi-Fi na USB koniecznie sprawdźcie, czy macie wolne porty USB, ponieważ jeden będzie musiał być cały czas zajęty. Upewnijcie się również, jaką prędkość transferu oferuje Wam dostawca Internetu, a następnie wybierzcie odbiornik wspierający standard IEEE 802.11n. Wybierając adapter patrzcie tylko na takie z antenami, żeby nie mieć problemów z utratą sygnału.

 Szukacie innych poradników? Sprawdźcie, co mamy wam do zaoferowania:


Jeżeli macie własne, ciekawe spostrzeżenia na poruszony w powyższym tekście temat, bądź w ogóle nie zgadzacie się z moją publikację lub po prostu chcecie podzielić się swoją opinią, skontaktujcie się ze mną! Znajdziecie mnie na profilu facebookowym Ekspert Ceneo, gdzie czekam na wasze wiadomości oraz komentarze pod wpisami. Na większość staram się odpowiedzieć najszybciej jak to możliwe, jeśli oczywiście jest to konieczne.

Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Dyskusja1 komentarz

Zostaw komentarz