Data publikacji:

Problemy z harmonogramem Anthem sugerują, że kłopoty w BioWare wciąż trwają

Anthem zadebiutowało zawodząc graczy i krytyków, ale natychmiast obiecało poprawę. Póki co, ciężko ją dojrzeć.

W swojej recenzji Anthem Łukasz napisał, że "BioWare można dać kredyt zaufania" wierząc, że błędy i problemy, z jakimi borykała się premierowa wersja gry zostaną zeszlifowane, zostawiając jedynie solidną rozgrywkę, która kryje się pod spodem. Dwa miesiące od premiery gry tej niestety wciąż nie widać.

Jedną z rzeczy, jakie robią w dzisiejszych czasach studia serwujące gry - usługi jest tworzenie tak zwanych "road map", często bardzo rozbudowanych planów mówiących, w jaki sposób dana produkcja będzie się rozwijać i zmieniać z biegiem tygodni i miesięcy. BioWare i Electronic Arts przygotowały taką mapę również dla Anthem i wszystko wskazuje na to, że nie jest ona nawet bliska rzeczywistości, z jaką zmaga się studio.

Po obszernym raporcie serwisu Kotaku z ubiegłego miesiąca, który naświetlał problemy wewnątrz studia wszyscy uważnie przyglądają się kolejnym jego ruchom i działaniom. Twórcy Dragon Age i Mass Effectów przyznali, że morale w zespołach tworzących ich gry jest bardzo niskie, wielu pracowników czuje się wypalonych, co potwierdza jakość ich gier, stopniowo spadająca od czasów Dragon Age: Inquisition. I choć obiecano poprawę i naprawienie nagromadzonych przez lata błędów, najnowsze dziecko BioWare zdaje się poważnie na tym cierpieć.

Tuż przed świętami twórcy Anthem mieli zaprezentować na specjalnym streamie nową fortecę o nazwie Sunken i szereg innych nowości, mających rozbudować grę po premierze. Niemal przed samym rozpoczęciem transmisji BioWare ogłosiło, że ktoś uszkodził dostarczający do biura Internet światłowód i całość musi zostać przełożona na później, bowiem drugie łącze, z jakiego korzysta studio nie spełnia wymogów prezentacji. Stream spóźnił się o tydzień, a BioWare ogłosiło go wreszcie, dziś, parę godzin przed także zapowiedzianą na ostatnią chwilę premierą aktualizacji. To, czy tym razem dojdzie do skutku, i czy nowa forteca będzie faktycznie czymś ciekawym zobaczymy podczas transmisji o 22, w tym miejscu.

To jednak tylko jeden z szeregu problemów, z jakimi boryka się gra - źle zbalansowany system łupów i ciekawy, choć szybko zmieniający się w monotonny system walki sprawiają, że nawet, jeśli Anthem oczaruje nas w pierwszej chwili, nie jest w stanie utrzymać graczy przy ekranach na dłużej. To spory problem dla produkcji, która wedle planów twórców miała pozostać "żywa" przez lata.

Autor: Artur Cnotalski