Data modyfikacji:

Zwiastun gry wyścigowej, w której wypadanie przez okno jest spoko

Jeżeli wydawało wam się, że widzieliście już wszystko w grach wideo i nic nie będzie was już w stanie zaskoczyć, to właśnie THQ Nordic rzuciło wam rękawice. Austriacki wydawca zapowiedział właśnie grę Stuntfest: World Tour, która ma być nietypową samochodówką, łączącą cechy najbardziej pokręconych gier z tego gatunku.
Stuntfest
O grze Stuntfest usłyszeliśmy po raz pierwszy już w 2016 roku, kiedy to do projektu było przypisywane studio Bugbear Entertainment, odpowiedzialne za takie marki jak Wreckfest oraz FlatOut. Producent skupił się jednak w ostatnich latach na rozwijaniu tego pierwszego tytułu, zarówno pod względem nowej zawartości, jak i przenoszenia gry na nowe platformy – w czerwcu tego produkcja zadebiutowała na Nintendo Switch.
Mogłoby się wydawać, ze po tylu latach można byłoby spisać Stuntfest na straty, ale okazuje się, że firma THQ Nordic w dalszym ciągu widziała potencjał w tym projekcie.
Ostatecznie okazało się, że Bugbear Entertainment nie jest bezpośrednio zaangażowane w prace nad tym tytułem, ponieważ ta rola przypadła firmie Pow Wow Entertainment. Główne założenia pozostały jednak takie same – w dalszym ciągu będziemy mieć do czynienia z niesamowicie szaloną grą wyścigową połączoną z kaskaderskimi akrobacjami.
W Stuntfest – World Tour nie tylko będziemy ścigać się z przeciwnikami za pomocą samochodów, ale możemy także wyskakiwać z pojazdów, aby w efektowny sposób odbijać się od elementów otoczenia, w celu szybszego dotarcia do mety.
Wystarczy obejrzeć poniższy zwiastun, żeby zobaczyć tutaj inspiracje Wreckfestem (system zniszczeń aut, tryb demolition derby), FlatOutem (wystrzeliwanie ludzi przez szyby) oraz dosyć nowym Destruction AllStars (możliwość poruszania się postaciami poza pojazdami).
Producent nie ujawnił na ten moment dokładnej daty premiery Stuntfest – World Tour, zaznaczając jedynie, że gra powinna zadebiutować w 2022 roku. Zaskakujące jest też to, że na ten moment tytuł dostępny będzie wyłącznie dla komputerów osobistych jako exclusive. Przecież takie dzieło, aż prosi się, żeby zagościć na konsolach… Może w przyszłości coś się zmieni w tej kwestii.
Zdjęcie: materiały prasowe THQ Nordic