Data publikacji:

Najlepsze polskie gry 2016 roku

Wszystkie perełki rodzimej sceny deweloperskiej w jednym miejscu.

Ostatnich dwanaście miesięcy było bardzo dobrym okresem dla polskiej sceny deweloperskiej. Na rynek trafiło sporo gier, które znalazły uznanie nie tylko w kraju, ale i za granicą. Zestawienie, które Wam prezentuję, składa się z najgłośniejszych tytułów mijającego roku. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji lepiej się im przyjrzeć, to nadszedł najwyższy czas, aby nadrobić zaległości. Życzymy przyjemnej lektury!

SHADOW WARRIOR 2

Kiedy producent i wydawca chwalili się, że Shadow Warrior 2 pobije na głowę poprzednika, nikt chyba nie spodziewał się, że obietnica ta zostanie faktycznie spełniona, w końcu warszawska ekipa Flying Wilg Hog już ostatnim razem przekroczyła wszelkie granice absurdu. A jednak udało się! Drżyjcie piekielne pomioty, ponieważ Lo Wang powrócił i nie będzie miał dla was litości! Shadow Warrior 2 to jeszcze więcej wartkiej akcji, krwi i czerstwego humoru. Dodatkową atrakcję stanowi tryb kooperacji dla czterech graczy, który pozwala na eksterminację hord demonów ramię w ramię z przyjaciółmi. Szczegółowe informacje na temat Shadow Warrior 2 znajdziecie w recenzji mojego autorstwa. Boom goes da boomstick!

WIEDŹMIN 3: KREW I WINO

Krew i Wino to drugi i ostatni dodatek do bestsellerowej produkcji studia CD Projekt RED.  Akcja rozszerzenia toczy się w Toussaint, krainie wina, hucznych zabaw i błędnych rycerzy, doskonale znanej fanom powieści Andrzeja Sapkowskiego. Księżna Anna Henrietta wzywa Białego Wilka, aby ten zabił bestię, która brutalnie morduje szlachetnie urodzonych. W efekcie krótkiego śledztwa wychodzi na jaw, że w sprawę zamieszany jest przyjaciel Geralta z dawnych lat. Chociaż fabuła Krwi i Wina nie jest tak przejmująca, jak historia opowiedziana w Sercach z Kamienia, to grzechem byłoby nie odwiedzić Toussaint, czy to ze względu na genialne zadania poboczne, czy przepiękne widoki. Jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście, to gorąco zachęcam też do lektury recenzji, którą napisałem wspólnie z Łukaszem.

THE WAY

The Way to wariacja na temat gry logicznej i platformówki w stylu retro, dla której inspiracją były klasyki gatunku, takie jak Another World, Heart of Darkness, czy Flashback. Produkcja Puzzling Dream łączy w sobie klimat sci-fi, przejmującą fabułę i oldskulową mechanikę. Nie dajcie zmylić się zrzutom ekranu, The Way, pomimo stylu pixel art, a może właśnie głównie dzięki niemu, wygląda naprawdę cudownie. To samo zresztą można powiedzieć o ścieżce dźwiękowej. Ostrzegam, zagadki nie należą do najłatwiejszych. Więcej na temat The Way znajdziecie w recenzji mojego autorstwa.

SUPERHOT

Pierwsza wersja Superhot powstała w 2013 roku na potrzeby konkursu 7DFPS. Prototyp przygotowany wtedy przez łódzkie studio Blue Brick pod wodzą Piotra Iwanickiego tak bardzo przypadł do gustu graczom, że postanowiono przekuć go na pełnoprawną grę. Sukces produkcja zawdzięcza genialnemu w swej prostocie pomysłowi - czas płynie tylko wtedy, gdy gracz się porusza. To za jego przyczyną tytułowi znacznie bliżej jest do gry logicznej niż klasycznej strzelanki. Każdy z trzydziestu czterech scenariuszy rozgrywa się w niewielkiej, sterylnej lokacji, w której musimy rozprawić się z grupką przeciwników. Chociaż czas stoi w miejscu, kiedy gracz się nie rusza, niektóre lokacje i tak stanowią niełatwy orzech do zgryzienia. Dodajcie do tego dziesiątki wyzwań i możliwość nagrywania powtórek. Więcej w naszej recenzji. P.S. Niedawno Superhot doczekał się wersji na Oculus Rift.

LAYERS OF FEAR

Layers of Fear rozgrywa się w opuszczonej rezydencji i opowiada historię jej właściciela, żyjącego w XIX w. oszalałego malarza, który za wszelką cenę próbuje stworzyć swoje magnum opus. Nie liczcie na duchy, demony, czy inne straszydła. Największym wrogiem bohatera jest bowiem jego schorowany umysł, który zniekształca otaczającą rzeczywistość. Krakowskie studio Bloober Team wycisnęło z silnika Unity siódme poty, dzięki czemu wizualnie tytuł prezentuje się naprawdę przyzwoicie. W wakacje miejsce miała premiera rozszerzenia do Layers of Fear zatytułowanego Inheritance. Bohaterką dodatku jest córka malarza próbująca stawić czoła demonom przeszłości. Szczegółowe informacje na temat Layers of Fear i dodatku Inheritance znajdziecie w moich recenzjach.

DYING LIGHT: THE FOLLOWING

Akcja Dying Light: The Following toczy się wkrótce po wydarzeniach z podstawki. W opanowanym przez zombie Harranie zaczyna brakować antyzyny, która hamuje rozwój choroby przeistaczającej ludzi w żywe trupy. Od rannego mężczyzny, który trafia do budynku zajmowanego przez ocalałych, bohaterowie dowiadują się, że poza murami miasta być może istnieje lekarstwo. Kyle Crane bez chwili wahania wyrusza z niebezpieczną misją. Zabawa w The Following wyraźnie różni się od tego, co oferowała podstawka, ponieważ rozszerzenie rozgrywa się na obrzeżach Harranu w większości zajętych przez rozległe pola i łąki. W efekcie zmalała rola parkouru, a nacisk położony został na łazik, który stanowi główny środek transportu bohatera. Więcej na temat Dying Light: The Following przeczytacie w recenzji Łukasza.

THIS WAR OF MINE: THE LITTLE ONES

The Little Ones to dodatek do głośnego This War of Mine z 2014 roku. Rozszerzenie wprowadza do i tak już mocnej podstawki dzieci, które nie tylko inaczej patrzą na świat, ale nie rozumieją też reguł, jakimi rządzi się wojna. Zabieg ten wyraźnie podniósł poziom trudności rozgrywki, jak również sprawił, że stała się ona bardziej poruszająca i emocjonalna. Kto w końcu będzie w stanie odmówić cierpiącym z zimna i głodu dzieciom jedzenia lub schronienia? This War of Mine: The Little Ones oferuje też możliwość tworzenia własnych historii. Szczegółowe informacje na temat dodatku znajdziecie w recenzji Łukasza.

Autor: Dawid Sych