Data publikacji:

TOP 10 najlepiej zapowiadających się gier na PlayStation VR

W co zagramy w dniu premiery?

W poprzednim tekście poświęconym PlayStation VR niezbyt przychylnie wypowiadałem się o urządzeniu Sony. Historia branży gier wielokrotnie udowodniła, że należy sceptycznie podchodzić do tego typu nowinek technologicznych, czego idealnymi przykładami są chociażby Kinect oraz kontrolery PlayStation Move, które akurat dzięki wirtualnej rzeczywistości znowu powrócą do gry. Jako wielbiciel wszystkiego co jest związane z marką PlayStation, nie skreślam gogli i daję im kolejną szansę. Żeby udowodnić, że w PS VR drzemie potencjał, należy przedstawić gry, dla których warto będzie sięgnąć po to urządzenie. Jeśli wszystkie z wymienionych przeze mnie tytułów okażą się być solidnymi pozycjami, to gogle Sony mają szansę na dobre przyjęcie przez graczy.

Lista zawiera wyłącznie pozycje, które ujrzą światło dzienne w dniu premiery PlayStation VR.

BOUND

Bound to artystyczna platformówka 3D wyprodukowana przez polską ekipę z Plastic Studios. W grze wcielamy się w postać baletnicy przemierzającej dziwny świat zbudowany wyłącznie z brył geometrycznych. Choć produkcja zadebiutowała już w sierpniu bieżącego roku, to jednak dostosowano ją do technologii wirtualnej rzeczywistości. Przy pomocy PlayStation VR akcję obserwujemy z góry, śledząc poczynania głównej bohaterki. W każdym momencie możemy przełączać miejsce widokowe, co pozwala nam na odkrycie różnych sekretów i ukrytych ścieżek. Bound jest wręcz stworzony do tych gogli i jednocześnie udowadnia, że VR to nie tylko gry FPP.

HERE THEY LIE

Jak mantrę będę powtarzał, że wirtualna rzeczywistość jest wręcz stworzona do horrorów. Dlatego Here They Lie nie będzie jedynym reprezentantem tego gatunku w moim zestawieniu. Produkcja studia Tangentlemen to kawał porządnego dreszczowca, utrzymanego w niesamowicie psychodelicznym klimacie. Demo, które miałem okazję przetestować kilka miesięcy temu niesamowicie mnie wciągnęło. Do tego stopnia, że kilkukrotnie miałem ochotę zrezygnować z dalszej gry, a to chyba dla horroru najlepsze wyróżnienie. Rozgrywka nie jest skomplikowana i skupia się wyłącznie na eksploracji, co akurat wyszło Here They Lie na dobre. Dzięki temu przez cały czas możemy chłonąć atmosferę gry, bez tracenia czasu na strzelaniny lub etapy zręcznościowe.

PLAYSTATION VR WORLDS

PlayStation VR Worlds, jak sama nazwa wskazuje, to flagowy tytuł reklamujący gogle Sony. Produkcja składa się z kilku pozycji, prezentujących możliwości urządzenia. W ich skład wchodzi bardzo fajny i grywalny The London Heist (pod warunkiem, że zaakceptujemy niezbyt dobrą grafikę), VR Luge, rewelacyjna pokazówka Into The Deep, Scavenger's Odyssey oraz Danger Ball. Moją uwagę przykuł głównie ten ostatni tytuł, w którym za pomocą głowy odbijamy piłkę. Grę w dużym skrócie można opisać jako Pong w trzech wymiarach. Świetna, rozluźniająca produkcja i do tego niezwykle wciągająca.

HUSTLE KINGS VR

Hustle Kings sam w sobie jest bardzo udaną grą poświęconą bilardowi. Gdy dołożymy do tego wirtualną rzeczywistość, otrzymujemy naprawdę ciekawy kąsek. Sterowanie przy pomocy kontrolerów PlayStation Move sprawdza się bardzo dobrze, co powinno zwiększyć immersję podczas korzystania z gogli. Jedyną różnicą w stosunku do oryginału jest to, że gra nie będzie udostępniana w modelu free-to-play. Plusem takiego rozwiązania będzie fakt, że po zakupie gry, od razu otrzymamy dostęp do wszystkich stołów, bez konieczności zabawy z mikrotransakcjami.

BATMAN: ARKHAM VR

Batman to marka sama w sobie, zwłaszcza, gdy dołożymy do tego uniwersum Arkham rozpowszechnione w grach przez RockSteady Studios. Przygody Mrocznego Rycerza w wirtualnej rzeczywistości mogą być czymś naprawdę ekscytującym. Produkcja podobno nie należy do specjalnie długich, ale w jej trakcie natrafiamy na sporo solidnie przygotowanej zawartości. Głównym założeniem gry jest zbieranie poszlak, analizowanie zdobytych danych oraz przesłuchiwanie świadków. Wszystko to zrobimy wchodząc w skórę Bruce'a Wayne. Jeśli zawsze marzyliście, żeby być jak Batman, teraz będziecie mieli ku temu okazję.

DRIVECLUB VR

DriveClub to jedna z lepszych gier wyścigowych dostępnych na konsoli PlayStation 4. Dzieło Evolution Studios oferuje rewelacyjną oprawę wizualną oraz masę zawartości, wystarczającą na wiele miesięcy intensywnego grania. Przeniesienie tej gry do wirtualnej rzeczywistości było strzałem w dziesiątkę. Co prawda grafika w PlayStation VR nie będzie wyglądać tak dobrze jak na telewizorze, ale i tak już nie mogę doczekać się jak wsiądę do pierwszej lepszej fury i rozpocznę szaleńczy wyścig. DriveClub VR oprócz wsparcia dla gogli Sony, udostępni również nowe mapy, poprawi udźwiękowienie, a także doda tryb polegający na dokładnym oglądaniu wybranych modeli samochodów.

EVE: VALKYRIE

Dzieło studia Crownd Control Productions nawiązuje do popularnej marki EVE Online, tyle, że tym razem nie mamy do czynienia z produkcją MMO. Zamiast tego, otrzymujemy kosmiczny symulator, w którym zasiadamy za sterami porządnie uzbrojonych maszyn latających. Miałem przyjemność przetestować ten tytuł i muszę przyznać, że byłem nim bardzo pozytywnie zaskoczony. Rozmach międzygwiezdnych pojedynków robił wrażenie, a rozgrywka była przyjemna i łatwa do opanowania. Pomimo dużego chaosu, nawet przez chwilę nie miałem problemów z błędnikiem, co w przypadku gier VR jest niezwykle istotne.

THE PLAYROOM VR

Podstawowe wydanie The Playroom było przykładem zmarnowanego potencjału. Produkcja Sony widocznie czekała na swój moment, ponieważ dopiero ze wsparciem technologii wirtualnej rzeczywistości rozwinęła skrzydła. Wersja przygotowana z myślą o PlayStation VR zawiera kilka mini gierek przystosowanych do wieloosobowej gry na jednej konsoli. Przykładowo, jeden z graczy korzystający z gogli wciela się w wielkiego potwora, a reszta użytkowników - obserwujących wydarzenia na ekranie telewizora - kieruje małymi ludzikami, których zadaniem jest powstrzymanie bestii. Umieszczone w The Playroom VR gry są różnorodne i powinny przypaść do gustu zarówno dzieciom, jak i dorosłym.

UNTIL DAWN: RUSH FOR BLOOD

Rush for Blood w ciekawy sposób wykorzystuje markę Until Dawn, która rok temu zadebiutowała na konsoli PlayStation 4. Najnowsza produkcja studia Supermassive Games to reprezentant gatunku "strzelanek na szynach" napędzanych przez dynamiczną akcję i wymuszających na graczu nadludzkiego refleksu. W grze jeździmy wagonikiem, natrafiając po drodze na najróżniejsze, dziwne istoty oraz chore wymysły producenta. Ruch for Blood jest niezwykle klimatyczny i wymagający. Nie dosyć, że przez cały czas czujemy uczucie strachu, to jeszcze musimy być nieustannie przygotowani na atak wyskakujących z mroku przeciwników.

RESIDENT EVIL VII

Tak, wiem, że gra trafi do sprzedaży dopiero na początku przyszłego roku, ale wraz z premierą PlayStation VR otrzymamy dostęp do wersji demonstracyjnej dostosowanej do technologii wirtualnej rzeczywistości. Jestem przekonany, że Resident Evil VII będzie absolutnym hitem i wyznaczy nowy kierunek dla tej serii. Przemierzanie strasznego domu w goglach VR może być przerażającym doświadczeniem, którego już nie mogę się doczekać. Mam tylko nadzieję, że PS VR poradzi sobie z wyświetlaniem w miarę przejrzystej oprawy wizualnej, dzięki czemu jeszcze bardziej wsiąkniemy w świat gry.

Tak wygląda lista interesujących gier, które w dniu premiery urządzenia będą dostępne w sprzedaży. Zdecydowanie największe nadzieje pokładam w siódmej odsłonie Resident Evil oraz Until Dawn: Rush for Blood. Jeśli PlayStation VR zawiedzie przy okazji horrorów, to już nic nie będzie w stanie uratować tego sprzętu. Wierzę jednak, że obie produkcje zostaną odpowiednio przygotowane, a granie w nie będzie prawdziwą przyjemnością. Oczywiście jeśli przeraźliwy strach może sprawiać komuś przyjemność... Przypominam, że premiera gogli Sony zaplanowana została na 13 października bieżącego roku, co oznacza, że już jutro wkroczymy w nową erę gier konsolowych. Czy okaże się ona wartościowa? Na tę odpowiedź będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.

Autor: Łukasz Morawski