Data publikacji:

Podsumowanie targów E3 2019

Electronic Entertainment Expo to największa coroczna impreza poświęcona grom wideo. Miłośnicy wirtualnej rozrywki zjeżdżają się z całego świata do Los Angeles, żeby poznać nowe zapowiedzi, porozmawiać z twórcami i poprzebywać z ludźmi dzielącymi te same pasje. Osoby, które nie mają możliwości dotarcia do USA, nie są na szczęście bardzo pokrzywdzone. Konferencje dużych wydawców są transmitowane na żywo, dzięki czemu wszyscy mogą wspólnie uczestniczyć w tym wielkim wydarzeniu. Zapraszam do podsumowania targów E3 2019.

Targi E3 2019

Jestem wielkim fanem tej imprezy i co roku czekam na nią z wielkim utęsknieniem. W dobie powszechnego dostępu do Internetu wydarzenie tego typu traci mocno na sile i znaczeniu. Nie zmienia to faktu, że (przynajmniej przeze mnie) jest bardzo pożądane. Z przykrością muszę napisać, że tegoroczne wydanie było niezbyt ciekawe, aczkolwiek nie obyło się bez kilku świetnych momentów. Wszystko wskazuje jednak na to, że E3 w takiej formie za jakiś czas pewnie przestanie funkcjonować, ponieważ nie będzie to dla twórców gier opłacalne.

W oczekiwaniu na zapowiedziane na tegorocznych targach E3 tytułu warto sięgnąć po premiery gier 2019.

Targi E3 2019 bez większych zaskoczeń

Standardowo dla targów E3 nie mogło zabraknąć cringe’u, który pojawił się podczas niektórych konferencji. Na szczęście firmy mają chyba coraz większą świadomość tego, że w taki sposób nie trafią do graczy, bo ci oglądają pokazy głównie dla gier. Konieczne są mocne zapowiedzi, żeby przez cały czas trzymać widzów w napięciu. W ubiegłych latach udawało się tak robić, lecz tym razem event przeszedł bez większej ekscytacji. Jasne, było parę mocnych momentów, do których przejdę za chwilę, jednak praktycznie żadna zapowiedź nie wyrwała mnie z fotela i nie kazała zbierać szczęki z podłogi.

Wynika to głównie z tego, że część dużych gier była już teasowana przed imprezą, a o reszcie dowiedzieliśmy się z przecieków. Przykładem może być nowa gra o Avengers od Square Enix. Mam świadomość tego, że zapowiadając wcześniej tytuł, firma chciała zachęcić do obejrzenia jej konferencji, ale moim zdaniem większą moc miałoby, gdybyśmy o tego typu grze dowiedzieli się dopiero na zakończenie pokazu, żeby w pełni poczuć siłę tej zapowiedzi.

Jak wypadły konferencje na E3 2019?

Żeby jednak moja wypowiedź nie była wyłącznie przepełniona goryczą, to muszę pochwalić niektórych twórców za zapowiedziane przez nich gry. Mocnym strzałem podczas prezentacji Nintendo było ujawnienie, że Wiedźmin 3 będzie dostepny na konsoli Nintendo Switch, a także zapowiedzenie prac nad kontynuacją The Legend of Zelda: Breath of the Wild.

Ubisoft z kolei zaprezentował trzecią odsłonę Watch Dogs, która otrzymała podtytuł Legion. Tytuł zapowiada się ciekawie, ale motyw z werbowaniem każdego mieszkańca Londynu brzmi aż zbyt pięknie, żeby można było na ten moment w to uwierzyć. Ciekawe może być również Rainbow Six Quarantine, będące trzyosobową grą kooperacyjną. Francuski wydawca zapowiedział też usługę abonamentową uPlay+, mającą działać na zasadzie Origin Acces, Xbox Games Pass i tym podobnych.

Bethesda pokazała oczywiście swoje najważniejsze marki (TES, Doom, Wolfenstein), ale najbardziej interesujące jest to, że znalazło się również miejsce na zapowiedzi całkowicie nowych IP. Pierwszym z nich było GhostWire: Tokyo, czyli gra Shinji Mikamiego, twórcy takich tytułów jak The Evil Within, Dino Crisis czy Devil May Cry. Produkcja ma reprezentować gatunek przygodowych gier akcji. Kolejną zapowiedzią było Deathloop opowiadające o walce dwóch zabójców zapętlonych w cyklu życia i śmierci. Brzmi innowacyjnie, dlatego czekam na fragmenty rozgrywki.

Najbardziej podobało mi się wystąpienie Microsoftu. Było przepełnione produkcjami (pokazano ponad 60 gier), które tworzone są z myślą o różnych gronach odbiorców. Zarówno miłośnicy AAA, jak indyków znaleźli tutaj coś dla siebie. Minecraft Dungeons wygląda bardzo interesująca, tak samo jak Blair Witch od polskiego studia Bloober Team. Gigant z Redmond pokazał również grę Star Wars Jedi: Upadły zakon, która była zapowiedziana dzień wcześniej podczas EA Play.

Z polskich gier na konferencji zobaczyliśmy jeszcze teaser Dying Light 2. Microsoft pokazał krótki filmik, a dziennikarze otrzymali później możliwość przetestowania gry. Większość zgodnie twierdzi, że zapowiada się megahit. Oczywiście na koniec zostawiłem najlepszy moment targów, czyli zwiastun Cyberpunk 2077 zwieńczony wystąpieniem Keanu Reevesa. Jest to bardzo pozytywna rzecz tegorocznej imprezy, o której będzie się mówiło jeszcze przez najbliższe kilka miesięcy. A, zapomniałbym! Microsoft ujawnił nową konsolę – Project Scarlet, która będzie miała dysk SSD zdolny obsługiwać obraz 8K. Nieźle, naprawdę nieźle. To jest przyszłość gamingu, nie jakieś przestarzałe 4K!

Autor: Łukasz Morawski