Data publikacji:

Overwatch na Nintendo Switch. Król hero shooterów zadebiutował na przenośnej konsoli

Przenoszenia wielkich hitów na Switcha ciąg dalszy. W ostatnim czasie posiadacze konsoli Nintendo otrzymali kilka gier, które wcześniej dostępne były na komputerach osobistych oraz platformach PlayStation 4 i Xbox One. Całą uwagę zebrał przede wszystkim Wiedźmin 3, choć w tym samym czasie zadebiutowała też nowa wersja rewelacyjnego Overwatcha. Jak gra Blizzard Entertainment wypadła na przenośnej konsoli?

overwatch na nintendo switch

Overwatch – co to?

Studio Blizzard po sukcesach swoich RPG-ów i strategii czasu rzeczywistego postanowiło spróbować sił z sieciowymi strzelankami. Producent postanowił podejść do zadania w nowatorski sposób, zamieniając oklepane klasy postaci na konkretnych bohaterów. Dzięki temu otrzymaliśmy postacie rodem z bijatyk (własne unikatowe ataki) w dynamicznym i widowiskowym shooterze.

Kiedy Dawid recenzował grę (Overwatch – receznja) w 2016 roku, nie szczędził jej pochwał. Mogę właściwie w pełni podpisać się pod jego słowami, dodając jedynie, że moim zdaniem to jeden z ciekawszych FPS-ów ostatnich lat. Właśnie takie produkcje wyznaczają trendy i pokazują innym twórcom, że nawet z oklepanych pomysłów można wyciągnąć coś nowego.

Przeczytaj również: Najlepsze strzelanki. Gry FPS, w które trzeba zagrać

Jak wypadł Overwatch na Nintendo Switch?

Skoro CD Projekt Red we współpracy z Saber Interactive udało się przenieść Wiedźmina 3 na Switcha, to i z Overwatchem nie powinno być problemów. Blizzard nie potraktował po macoszemu wydania na tę konsolę, dzięki czemu jest to pełnoprawna gra, która daje tyle samo frajdy, co w przypadku wersji na PC, PS4 i XONE.

Oprawa wizualna Overwatch jest dosyć specyficzna, dzięki czemu cięcia graficzne nie są tak bardzo odczuwalne. Jeżeli nie graliście wcześniej w grę na innych platformach, to nie odczujecie, że w niektórych miejscach zabrakło jakichś elementów lub tekstury są gorszej jakości. Oczywiście wydanie na „duże” konsole wygląda lepiej, ale nie na tyle, żeby robić z tego powodu aferę.

Najważniejsze, że produkcja praktycznie przez cały czas wyświetla obraz w stabilnych trzydziestu klatkach na sekundę. Zdarzają się niekiedy spadki płynności, ale są one na tyle niewielkie, że kompletnie nie przeszkadzały mi podczas zabawy.

Delikatnie klimat psuły doczytujące się z lekkim opóźnieniem tekstury, ale też jest to problem stosunkowo marginalny. Gra bywa na tyle dynamiczna, że gracze i tak nie mają wystarczająco dużo czasu na szczegółowe zwiedzanie lokalizacji.

Warto wspomnieć też, że producent wykorzystał żyroskopy wbudowane w Switcha. Dzięki temu w grze można celować, poruszając konsolą. Nie jest to najwygodniejszy sposób na granie, ale fajnie, że postarano się o coś nowego.

Czy warto kupić Overwatch na Nintendo Switch?

Jeżeli szukacie na Switcha solidnej sieciowej strzelanki, to Overwatch w pełni zaspokoi wasze potrzeby. Gra w ogóle się nie zestarzała, a na małym ekranie konsoli wygląda naprawdę bardzo dobrze. Szkoda tylko, że zabrakło polskiej wersji językowej, która w oryginale wypadła całkiem nieźle.

Warto też dodać, że każda osoba, która zdecyduje się na zakup Overwatch na Switcha, otrzyma w gratisie subskrypcję Nintendo Switch Online na trzy miesiące!

Grę do testów dostarczyła firma Blizzard Entertainment, za co serdecznie dziękuję!

Autor: Łukasz Morawski