Data modyfikacji:

King Arthur: Knight's Tale - recenzja taktycznego RPG

NeocoreGames to niezależne węgierskie studio, które gracze mogą kojarzyć przede wszystkim z ciekawego cyklu hack & slashy opowiadających o przygodach Van Helsinga. W swoim najnowszym projekcie twórcy nadal oferują nam kamerę w rzucie izometrycznym, lecz zamiast dynamicznej akcji, otrzymaliśmy turowy system walki. Czy próba stworzenia czegoś nowego wyszła producentowi na dobre? O tym przekonacie się z dalszej części recenzji gry King Arthur: Knight’s Tale.
king arthur

Czy warto zagrać w King Arthur: Knight's Tale? Recenzja gry

Twórcy recenzowanego tytuły ewidentnie mają słabość do legend arturiański. Ta tematyka pojawiła się już w dorobku producenta kilkukrotnie, z czego ostatnia gra wyszła w 2012 roku. Król Artur II było dosyć interesującą strategią ekonomiczną zrealizowaną na wzór kultowego Total Wara. Jak widać, węgierski deweloper nie boi się próbowania z różnymi gatunkami gier. Z jednej strony jest to bardzo fajne podejście, ale z drugiej czasami lepiej bazować na tym, w czym czujemy się najlepiej. Choć przy King Arthur: Knight’s Tale bawiłem się w miarę dobrze, to jednak ciężko stwierdzić mi, że jest to tytuł wyjątkowy, w który koniecznie powinniście zagrać.
Produkcja oczywiście ma do zaoferowania różne elementy (rozbudowa królestwa, szkolenia wojowników, eksplorowanie świata, rozmowy z NPC-ami, podejmowanie decyzji moralnych itp.), jednakże to właśnie walka jest tutaj najważniejsza. Podczas starć z wrogami spędzamy zdecydowanie najwięcej czasu, dlatego tym bardziej szkoda, że ten aspekt rozgrywki nie został lepiej przemyślany. Jak już pisałem we wstępie, mamy do czynienia z turowym systemem walki – w trakcie pojedynku przemieszczamy postacie po kratownicy, ustalając przy tym, jakie mają podjąć czynności. Niestety twórcy kompletnie nie wykorzystali ukształtowania terenu oraz nie dodali bardziej rozbudowanych „przeszkadzaczy” porozstawianych na niewielkich arenach.
Przez to starcia z przeciwnikami sprowadzają się przede wszystkim do wykorzystywania umiejętności posiadanych przez konkretnych wojowników. Plusem jest natomiast to, że bohaterów można rozwijać w dowolny sposób, a także trzeba dbać o ich treningi i morale, ponieważ te mają ogromny wpływ na ich skuteczność na polu bitwy. Oczywiście nadal trzeba rozkminiać, w jakiej kolejności najlepiej jest atakować oponentów, lecz brakuje tutaj większej głębi. Po pewnym czasie wkracza się lekka monotonia, co niestety jest największą zbrodnią w grze rozpisanej na kilkadziesiąt godzin zabawy. Jeśli jesteście weteranami tego typu produkcji, to tutaj możecie się trochę nudzić – pozostali gracze możliwe, że nie zwrócą na to uwagi, ponieważ nie będą mieli świadomości, że w innych produkcjach zrealizowano aspekt turowych bitew znacznie lepiej.
Podoba mi się natomiast klimat tej gry – twórcy postawili na mroczny świat (lokacjom trochę brakuje charakteru, ale dobrze oddają posępność opowieści) i w ciekawy sposób podeszli do fabuły. W produkcji studia NeocoreGames nie wcielamy się w tytułowego Artura, tylko musimy go pokonać, ponieważ ten po swojej śmierci przejął kontrolę nad siłami ciemności, zamieniając Avalon w prawdziwy koszmar. Co ciekawe, sytuację może odmienić wyłącznie jego odwieczny przeciwnik, czyli Mordred. Ten również powrócił z martwych i z pomocą Pani Jeziora próbuje powstrzymać tyranię złego króla. Nie jest to szczyt fantasy, ale całkiem ciekawie śledziło mi się fabułę, zwłaszcza, że dialogi pomiędzy postaciami zostały ciekawie napisane.
King Arthur: Knight’s Tale z pewnością nie zapadnie mi na dłużej w pamięci, lecz nie żałuję czasu spędzonego przy tym tytule. Twórcy mieli sporo dobrych pomysłów, tylko odpowiednio ich nie wykorzystali. Nie jest to najlepszy turowy RPG, z jakim miałem do czynienia, ale skłamałbym, gdybym napisał, że jest najgorszy. To typowy średniak z przebłyskami czegoś lepszego. Jeśli szukacie produkcji, przy której będziecie mogli siedzieć długimi godzinami, to powinniście dać szansę temu dziełu. Nie nastawiajcie się natomiast na coś wyjątkowego, ponieważ jest to tylko kolejna gra do odhaczenia, nic więcej.

Ile godzin zajmuje ukończenie King Arthur: Knight's Tale?

Studio NeocoreGames wyszło naprzeciw oczekiwaniom graczy, którzy uwielbiają spędzać dużo czasu przy RPG-ach. Kampania fabularna King Arthur: Knight’s Tale została rozpisana nawet na pięćdziesiąt-sześćdziesiąt godzin, w zależności od tego, na jakim poziomie trudności będziecie grać. Po dotarciu do napisów końcowych nie musicie kończyć przygody z tym tytułem – do dyspozycji zostaje wam jeszcze bardzo wymagający „roguelite”, wydłużający rozgrywkę o dobre kilkadziesiąt godzin. Istnieje także możliwość gry wieloosobowej, choć akurat w tym przypadku mogą być problemy ze znalezieniem innych graczy chętnych do zabawy – chyba, że macie znajomych, którzy też kupili ten tytuł.

Na czym zagrać w King Arthur: Knight's Tale?

Na ten moment dzieło niezależnego studia NeocoreGames udostępnione zostało wyłącznie na komputerach osobistych, lecz producent nie zamierza na tym poprzestać. Już teraz wiemy, że King Arthur: Knight’s Tale zadebiutuje również na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X – platformy poprzedniej generacji nie są w tym przypadku brane pod uwagę, co jest w sumie dziwne, zważywszy na niezbyt skomplikowaną oprawę wizualną gry.

Premiera King Arthur: Knight's Tale – kiedy?

Wersja dedykowana komputerom osobistym zadebiutowała w ubiegłym roku (dokładnie 26 stycznia 2021 roku) w ramach program Early Access na platformie Steam. Tymczasem 26 kwietnia 2022 roku odbyła się już premiera pełnej wersji. Edycja dedykowana konsolom zaplanowana została na przyszły rok, choć niestety na ten moment twórcy nie podzielili się z graczami dokładnymi terminami – pozostaje śledzić temat i czekać na kolejne informacje.

Czy King Arthur: Knight's Tale posiada polską wersję językową?

Gdy gra była dostępna we Wczesnym Dostępie na Steam, nie posiadała spolszczenia, które na szczęście zostało dodane do gry wraz z premierą pełnej wersji na PC. Twórcy zdecydowali się jednak na zaimplementowanie wyłącznie rodzimych napisów, co jest w zupełności wystarczające. W ten sposób osoby nieznające obcego języka nie pogubią się w licznych tabelkach i statystykach postaci, dzięki czemu rozgrywka będzie o wiele przyjemniejsza.
Grę do testów dostarczyła firma Dead Good PR, za co serdecznie dziękuję!

King Arthur: Knight's Tale na PC: minimalne wymagania sprzętowe

  • Procesor: Intel Core i5-4690 3.5 GHz / AMD FX-4350 4.2 GHz
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Karta graficzna: 3 GB GeForce GTX 780 / Radeon R9 280X lub lepsza
  • Miejsce na dysku: 120 GB
  • System operacyjny: Windows 10 (64-bit)

King Arthur: Knight's Tale na PC: rekomendowane wymagania sprzętowe

  • Procesor: Intel Core i7-4770K 3.5 GHz / AMD Ryzen 5 1500X 3.5 GHz
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • Karta graficzna: 6 GB GeForce GTX 1060 / 8 GB Radeon RX 580 lub lepsza
  • Miejsca na dysku: 120 GB
  • System operacyjny: Windows 10 (64-bit)
Zdjęcie: Materiały prasowe NeocoreGames