Data publikacji:

Driveclub - recenzja

Zasłużone dla Sony Evolution Studios odchodzi od popularnego Motorstorma, fundując graczom zupełnie nową wyścigową markę. Z jakim skutkiem?

Odejście studia od popularnej off-roadowego IP było dla graczy co najmniej niespodziewane. Dlaczego na początku życia nowej konsoli nie zdecydowano się na wypuszczenie kolejnej odsłony serii, którą wszyscy dobrze znają? Producent postanowił zmierzyć się z czymś nowym, ale podobnym w swoich podstawowych założeniach. Ponownie zatem gracze otrzymują ciekawą grę wyścigową, ale stawiającą mocno na aspekt sieciowy. Tak powstał Driveclub.

Wprowadzenie do założeń gry

Evolution Studios postanowiło odświeżyć oklepany już gatunek symulatorów jazdy i rozszerzyć go o powszechne i wyjątkowo popularne w obecnych czasach rozwiązania - szeroko rozumianą integrację z siecią. Tradycyjne wyścigi, bez względu na to czy na torach czy bezdrożach już od dawna potrzebowały nowego otwarcia. Czegoś, co przyciągnie graczy do jednego tytułu na dłużej, strategii podobnej do tej, którą z powodzeniem realizuje chociażby Battlefield.

Narodziła się w ten sposób idea klubów samochodowych. Specjalnych miejsc dla grupy znajomych, pasjonatów motoryzacji i wysokich prędkości. Zgromadzenia ludzi, których łączyłaby wspólna pasja, którzy nie tylko rywalizowaliby między sobą, ale i współpracowali, jeśli przyszłoby do starcie z innym klubem. Uczucie bycia w grupie motoryzacyjnej braci - to właśnie mieli otrzymać posiadacze PlayStation 4. Niestety, nawet po beta testach i w momencie premiery gracze zderzyli się ze smutną rzeczywistością w postaci nieprzygotowania infrastruktury PlayStation Network. Wrócimy jednak do tego.

Mechanika

Pod kątem samej rozgrywki Driveclub oferuje wszystko, czego może oczekiwać paczka znajomych od wciągającej, a przy tym przesadnie niezobowiązującej gry. Mamy tutaj do czynienia z dalekim od Gran Turismo, czysto zręcznościowym modelem jazdy stawiającym na niczym nieskrępowaną rozrywkę płynącą z rywalizacji na torze. Próg wejścia jest absolutnie minimalny i już po pierwszym wyścigu, wiemy o co biega.

Różnice w prowadzeniu poszczególnych aut są odczuwalne, jednak zostały odpowiednio wyważone, by nagła przesiadka nie powodowała pogorszenia płynącej z gry frajdy. Nauka jazdy w określonych warunkach pogodowych również przychodzi zadziwiająco szybko, a my skupiamy się wyłącznie na dobrej zabawie. Wszystkie te aspekty czynią grę niezwykle przystępną dla nowych graczy, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z elektroniczną rozrywką. Niski próg wejścia, popularna tematyka i długi czas zabawy pod tym względem czynią z Driveclub produkt idealny.

Aspekt sieciowy

Niestety, jak mawia stare przysłowie, w beczce miodu może trafić się łyżka dziegciu i takowa trafiła się w jednej w najważniejszym aspekcie Driveclub - rozgrywce sieciowej. Już w momencie beta testów gra dała się poznać, jako szalenie niestabilna pod kątem trybu multiplayer, a to właśnie go dotyczyły wspomniane testy. Ten stan rzeczy nie zmienił się specjalnie w momencie premiery gry, przez co otrzymaliśmy produkt niekompletny i w zasadzie niegrywalny w trybie dla wielu graczy.

Cała idea klubów motoryzacyjnych, tak aktywnie komunikowana we wszelkich materiałach marketingowych przez długi czas zwyczajnie nie była dostępna. Pojedynczy gracze, którzy zdołali połączyć się z serwerami gry, należeli do prawdziwych szczęściarzy. Obecnie serwery gry działają już stabilnie i nie ma problemów, jeśli chodzi o wspólną sieciową zabawę. Jednakże wypuszczanie gry na rynek, niedopracowanej w swoim najważniejszym aspekcie, słusznie odbiło się czkawką w środowisku branżowym. A producent oraz wydawca odebrali liczne i niestety zasłużone słowa krytyki.

Grafika

Pod kątem oprawy audio-wizualnej Driveclub jest jednym z najbardziej reprezentatywnych tytułów dla PlayStation 4. Modele aut dopracowane są z najwyższą dbałością o szczegóły, wręcz trudno oderwać od nich wzrok. Twórcy nie ograniczyli się wyłącznie do prezentacji zewnętrznych modelów aut, ale także zadbali także o bogate w szczegóły deski rozdzielcze pojazdów (widoczne, gdy korzystamy z kamery umieszczonej w siedzeniu kierowcy).

Na uznanie zasługuje także optymalizacja kodu,, gdyż rozgrywka działa niesamowicie płynnie, dzięki czemu bez reszty możemy oddać się rozgrywce i skupić się na prowadzeniu. Nie będą przeszkadzać nam spadki animacji oraz inne niedogodności związane ze stabilnością. Pod kątem technicznym Driveclub wypada naprawdę dobrze na tle innych dużych tytułów wydanych w podobnym okresie, a które borykały się z dużymi problemami natury technicznej.

Podsumowanie

Śmiało można powiedzieć, że do czasu nowej odsłony Gran Turismo, to właśnie nowa gra od Evolution Studios będzie święcić triumfy na PlayStation 4. Niski próg wejścia, płynna i satysfakcjonująca rozgrywka, świetna oprawa wizualna i świeże podejście do tematu są tego gwarantem.

Autor: Adam Szymański