Recenzja Spyro Reignited Trilogy na PS4

0

Recenzja gry Spyro Reignited Trilogy przygotowana w oparciu o wersję na PlayStation 4. Czy odświeżona trylogia dała radę?

Wielu graczy nienawidzi Activision, ale ja ich uwielbiam. Nie dlatego, bo wydają rok w rok kolejne odsłony tasiemcowatego Call of Duty, że udało im się zarżnąć kultową serię Tony Hawk’s Pro Skater, ale dlatego, gdyż postanawiają zarabiać na starych klasykach z pierwszego PlayStation. Gracze nienawidzą też remasterów i remake’ów, ale ja je uwielbiam. Ponieważ dzięki nim, mogłem w ubiegłym roku odświeżyć sobie trzy pierwsze odsłony Crasha Bandicoota dzięki N. Sane Trilogy, a teraz miałem możliwość powrócenia do przygód Spyro na PS4. Jestem więc wdzięczny Activision, że dba o to, żeby młodsi użytkownicy mieli sposobność zaliczenia gier, w które zagrywaliśmy się dwadzieścia lat temu. I kompletnie nie interesują mnie powody, dlaczego to zrobili.

SPYRO REIGNITED TRILOGY – RECENZJA

Seria o fioletowym smoku Spyro została pierwotnie stworzona przez rewelacyjne studio Insomniac Games, które ostatnio zachwyciło graczy fenomenalnym Marvel’s Spider-Man. Wcześniej producent odpowiadał także za produkcję cyklu Ratchet & Clank, co także dowodzi ich wielkiego talentu. Spyro the Dragon na PSX-a było więc pierwszą próbą zmierzenia się z gatunkiem platformówek, cieszącym się ówcześnie ogromną popularnością. Amerykański producent bez problemu odnalazł się w nowych realiach i oddał w ręce graczy tytuł, który na dobre wpisał się do kanonu gatunku. Potem wypuszczono dwie kolejne odsłony, będące jeszcze lepsze od oryginału. W skład Spyro Reignited Trilogy wchodzą właśnie wszystkie trzy gierki wykreowane przez Insomniac Games. Firma nie odpowiadała jednak za pracę nad remakem – to zadanie przypadło ekipie z Toys for Bob.

Dotychczasowy dorobek Toys for Bob nie napawał zbytnim optymizmem, ale obawy na szczęście okazały się być niepotrzebne. Zespół bardzo dobrze poradził sobie z dostosowaniem gier do współczesnych standardów, dzięki czemu na nowo możemy przeżywać fantastyczne przygody uroczego smoka. Oprawa wizualna robi niesamowite wrażenie. Obraz jest ostry jak żyleta, tekstury pięknie wygładzone, a projekty lokacji i postaci to klasa sama w sobie. Jednocześnie, wszystkie odsłony zachowały swój dawny charakter oraz układ map i rozstawienia przeciwników. Mimo to, czuć tutaj nową jakość i chęć zaliczenia tego ponownie, nawet jeśli oryginały miało się obcykane do perfekcji.

RAJ DLA MIŁOŚNIKÓW „ZNAJDZIEK”

Rozgrywka w Spyro na PS4 jest szalenie satysfakcjonująca. Gra jest do tego stopnia uzależniająca, ze nie ma szans, żeby nie ukończyć wszystkich części na 120 % (tak, tutaj jest to możliwe). Masterowanie Spro Reignited Trilogy nie jest nieprzyjemnym obowiązkiem, lecz gwarancją świetnie spędzonego czasu. Gameplay w dużej mierze bazuje na zbieractwie kryształków oraz innych duperelków, jakie wymyślili sobie twórcy. Żeby tego dokonać należy być niezwykle czujnym i spostrzegawczym, ponieważ część platform lub lokacji jest tak ukryta, że nie widać ich na pierwszy rzut oka. Zdecydowanie nie są to produkcje prowadzące gracza za rączkę, jak można byłoby początkowo przypuszczać. Stopień trudności nie jest tak absurdalnie wysoki jak w Crash Bandicoot, ale odblokowanie wszystkiego i zdobycie platyn będzie wymagało odrobiny sprytu.

Zdecydowanie najmniej rozbudowaną odsłoną jest część pierwsza Spyro the Dragon, przy której Insomniac Games lata temu dopiero nabierało wprawy w tworzeniu platformówek. Nie zmienia to faktu, że „jedynka” nadal potrafi dostarczyć masę frajdy, pomimo niezbyt dużego zróżnicowania gameplayu. Pod tym względem znacznie lepiej prezentują się Ripto’s Rage i Year of the Dragon. Z każdą kolejną częścią Spyro na PS4 nabiera rumieńców, a rozgrywka zostaje wzbogacona o kolejne interesujące mechaniki. Jest w nich tez więcej fabuły oraz przerywników filmowych. Pojawia się tam także specyficzne poczucie humoru, z jakim mieliśmy do czynienia później w serii Ratchet & Clank.

Jedyne czego mi brakuje w grze to działania w stałych sześćdziesięciu klatkach na sekundę. Nawet na PlayStation 4 Pro produkcja potrafi momentami chrupnąć, a obraz nie zawsze jest płynny podczas szybkiego obracania kamery. Ponadto, widać, że Toys for Bob mieli problemy z przygotowaniem drugiej i trzeciej odsłony, ponieważ w tych częściach pojawia się najwięcej błędów. Nie są one poważne, ale jednak występują i należy o tym wspomnieć. Na szczęście, są na tyle nieinwazyjne, że nie zepsują nikomu gry, a najbliższe aktualizacje powinny sobie z nimi poradzić.

SPYRO REIGNITED TRILOGY – PODSUMOWANIE

Spyro Reignited Trilogy to zakup obowiązkowy dla wszystkich miłośników gier platformowych. Produkcja może również stanowić świetną odskocznię od ultra realistycznych współczesnych gier, kładących nacisk na skomplikowaną fabułę, realistyczną oprawę wizualną oraz brutalne starcia z przeciwnikami. Spyro na PS4 jest tego całkowitym przeciwieństwem. Tutaj przede wszystkim liczy się dobra zabawa, a urocza grafika i klimatyczna muzyka pozwalają na chwilę zanurzyć się w magicznym świecie, gdzie smoki zostają zamieniane w kamienie, a tygrysy gubią swoje buty do biegania.

Autor: Łukasz Morawski

OCENA KOŃCOWA: 89/100

Grę do testów dostarczyła firma Cenega, za co serdecznie dziękuję.

Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz