Mój przyjaciel pies. Recenzja gry The Sims 4: Psy i koty

0

Czy nowy dodatek sprosta oczekiwaniom fanów?

Na czwarty duży dodatek do The Sims 4 czekali chyba wszyscy posiadacze podstawki. Oczekiwania względem niego były bardzo wysokie, ponieważ zwierzęta były obecne w The Sims od pierwszej odsłony cyklu w 2002 roku i od tamtej pory były jej nieodłącznym elementem. Dzisiaj postaramy się odpowiedzieć na pytanie czy studio Maxis zdołało sprostać tym oczekiwaniom – zapraszam do lektury.

WITAJCIE W BRINDLETON BAY

Najnowsze miasto w niczym nie ustępuje zachwycającemu w mojej opinii Windenburgowi z dodatku The Sims 4: Spotkajmy się. Posiada ono swój niepowtarzalny klimat, piękne krajobrazy i parcele oraz sporo miejsc, które można odwiedzić ze swoim pupilem. Miasto zostało podzielone na cztery dzielnice: Plac Sobola, w którym oprócz parceli mieszkalnych znajdziemy park i klinikę weterynaryjną, Wybrzeże Wibrysów z przepięknym, malowniczym portem, gdzie możemy wstąpić do baru lub do klubu, Zatoczkę Jaśniepanów, która co prawda nie posiada specjalnych parceli, ale umożliwia nam spacer z pupilem po piaszczystej plaży, oraz Wyspę Martwych Traw, na której możemy odwiedzić muzeum i latarnię morską.

Rozszerzenie Psy i Koty nie oferuje nam specjalnych wydarzeń, w których nasi Simowie mogliby uczestniczyć, jak to miało miejsce w przypadku The Sims 4: Miejskie Życie. Nie uważam tego jednak za wadę. Zwierzaki wymagają od nas tyle uwagi, że nie ma potrzeby dodatkowo wypełniać wolnego czasu naszych postaci. Elementem, który zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, była możliwość przemieszczania się łodzią pomiędzy Wyspą Martwych Traw, a portem na Wybrzeżu Wibrysów.

NAJLEPSZY PRZYJACIEL CZŁOWIEKA

Tworzenie psów i kotów odbywa się w tym samym środowisku, co tworzenie Simów. Możemy wybrać rasę i umaszczenie spośród naprawdę wielu gotowych rozwiązań, ale nic też nie stoi na przeszkodzie, abyśmy sami namalowali kolorowe plamki na naszym sierściuchu przy pomocy zestawu gotowych narzędzi malowania. Urozmaiceniem zasługującym na największe uznanie jest genetyka. Ten element tworzenia zwierzaka daje nam możliwość bezpiecznej wirtualnej zabawy w mieszanie ras. Ciekawie jest sprawdzić, co może wyjść na przykład z połączenia mopsa z owczarkiem niemieckim.

Pomimo tego, że dodatek posiada wiele zalet, poprzednie rozszerzenia ze zwierzętami w rolach głównych mimo wszystko były znacznie bardziej rozbudowane. Psy i Koty pozostawia spory niedosyt i uczucie kroku wstecz względem starszych dodatków. Zwłaszcza z powodu ograniczenia dostępnej liczby zwierząt oraz ze względu na fakt, że nie mamy możliwości kierowania poczynaniami naszych pupilów. Z drugiej jednak strony, czy nie tak właśnie wygląda opieka nad zwierzętami w prawdziwym życiu?

PRZYCHODZI PIES DO LEKARZA

The Sims 4: Psy i Koty wprowadza nową parcelę sklepową w postaci kliniki weterynaryjnej. Możemy nie tylko korzystać z niej jako klient i leczyć tam naszego pupila, ale też zakupić ją i prowadzić własny biznes. Pomimo tego, że dotychczas restauracje, czy sklepy nie zdołały mnie przy sobie zatrzymać na dłużej, to prowadzenie kliniki sprawiło mi ogromną frajdę i okazało się najbardziej wciągającym elementem rozgrywki w najnowszym rozszerzeniu.

W klinice mamy możliwość zatrudnienia do trzech weterynarzy, ale możemy tam też pracować sami, dzięki czemu zdobywamy umiejętność „weterynarz” rozwijaną dzięki leczeniu kolejnych zwierząt. Samo leczenie jest bardzo proste, można wręcz powiedzieć, że za proste, ponieważ wystarczy przebadać zwierzaka, a następnie podać mu wskazane lekarstwo. Miłym akcentem byłoby samodzielne poszukiwanie odpowiedniego medykamentu po zdiagnozowaniu choroby, a nie dostanie go dosłownie „na tacy”. Właściciele zwierząt przy każdej wizycie wystawiają nam ocenę uzależnioną od ceny usługi, którą można regulować, czasu oczekiwania oraz jakości leczenia. Im większa ocena, tym więcej punktów bonusowych otrzymamy. Punkty bonusowe możemy wydać na premie, które usprawnią działanie naszej kliniki.

BYWAŁO LEPIEJ

Pomimo tego, że oczekiwałem od dodatku więcej, to jest wiele elementów, które rekompensują ten niedosyt. Przede wszystkim należy tutaj wymienić świetną klinikę weterynaryjną, zabawę genetyką przy tworzeniu zwierzaka, czy też kolejne piękne miasto. Same zwierzaki jednak pozostawiają poczucie tego, że dało się to zrobić lepiej, co pokazały już poprzednie części i dedykowane im dodatki. Nie zmienia to jednak faktu, że Psy i Koty to rozszerzenie, obok którego fani serii nie mogą przejść obojętnie.

OCENA KOŃCOWA: 75/100

PLUSY:
+ klinika weterynaryjna
+ bardzo duży wybór ras
+ genetyka i system mieszania ras
+ nowe miasto
MINUSY:
 krok wstecz względem starszych dodatków
 brak możliwości sterowania zwierzętami

Grę do testów dostarczyła firma Electronic Arts Polska, za co serdecznie dziękujemy!

 

Werdykt

  • Ocena
    7.5
Podsumowanie

The Sims 4: Psy i koty to ciekawy dodatek, ale jego potencjał nie został w pełni wykorzystany przez twórców. Nie zmienia to jednak tego, że żaden fan serii nie może przejść obok niego obojętnie.

75%
75
Dobra
Dawid Sych

Od dziecka zapalony pecetowiec, a od niedawna konsolowy neofita. Kocha rozbudowane gry role-playing z masą statystyk i dziesiątkami okienek, najlepiej izometryczne i w klimacie science-fiction lub post-apo. Alergicznie reaguje na wszelkiej maści sandboksy oraz gry sportowe. Wielbiciel literatury klasycznej i amator dobrych seriali.

Zostaw komentarz