Złote Tryby 2017 – Róbta, co chceta. Gry, które dały nam w tym roku najwięcej swobody

0

Coś więcej niż zwykłe sandboxy.

Ani przepiękna grafika, ani wciągająca fabuła nie dają nam chyba dzisiaj tak wielkiej radości, jak swoboda w eksploracji wirtualnego świata. Producenci gier wideo dwoją się i troją, aby tworzone przez nich piaskownice posiadały tak dużo zabawek, jak to tylko możliwe, ale nie każdy osiągnął mistrzostwo w tej trudnej sztuce. Przed wami sześć tytułów, które naszym zdaniem, dały graczom w 2017 roku najwięcej swobody. Jak wam się podobają nasze typy? Jakie gry znalazłyby się na waszej liście?

#TORMENT: TIDES OF NUMENERA <- link do recenzji

Ile znaczy jedno życie? To pytanie postawili twórcy Torment: Tides of Numenera i swoją grą dali na nie odpowiedź w całej rozciągłości. Praktycznie każda decyzja podjęta podczas przemierzania Dziewiątego Świata ma znaczenie, a co za tym idzie, również i konsekwencje. Pomożesz uciśnionym czy przygniesz ich karki jeszcze bardziej do ziemi? Poświęcisz życie niewinnej istoty czy raczej skażesz na śmierć swojego towarzysza? To, jaki ślad pozostawisz po sobie w Torment: Tides of Numenera, zależy tylko i wyłącznie od ciebie. Poza tym, jak wiele gier wideo można ukończyć bez zabijania kogokolwiek?

 
1 2 3 4 5 6
Dawid Sych

Od dziecka zapalony pecetowiec, a od niedawna konsolowy neofita. Kocha rozbudowane gry role-playing z masą statystyk i dziesiątkami okienek, najlepiej izometryczne i w klimacie science-fiction lub post-apo. Alergicznie reaguje na wszelkiej maści sandboksy oraz gry sportowe. Wielbiciel literatury klasycznej i amator dobrych seriali.

Zostaw komentarz