Krótko o Assassin’s Creed: Dziedzictwo pierwszego ostrza, odc. 1

0

Minirecenzja pierwszego rozszerzenia do Assassin’s Creed: Odyssey.

Nie jestem wielkim fanem serii Assassin’s Creed, ale od Odyssey (sprawdź recenzję) nie mogłem się oderwać. Uważam, że cykl zmierza w dobrym kierunku, stawiając większy nacisk na otwartość świata i więcej elementów RPG. Polubiłem postać Aleksiosa, dlatego z chęcią powróciłem do niego przy okazji rozszerzenia. Dziedzictwo pierwszego ostrza zostało podzielone na trzy odcinki, z czego pierwszy jest już dostępny do pobrania. Można ukończyć go w niespełna trzy-cztery godziny, dzięki czemu może pełnić rolę ciekawego przerywnika pomiędzy innymi, aktualnie ogrywanymi tytułami.

W rozszerzeniu poznajemy historię Dariusza, pierwszego asasyna, który użył ukrytego ostrza do zamordowania Kserksesa. Wojownik trafia do Macedonii, gdzie musi ukrywać się przed Zakonem Starożytnych, których poznaliśmy już wcześniej w poprzedniej odsłonie, Origins. Dodatek zawiera kilka misji fabularnych oraz parę dodatkowych. Muszę przyznać, że zaliczanie głównego wątku było naprawdę wciągające. Nowe postacie intrygują, ponieważ nie wiemy, czy możemy im w pełni ufać czy to wszystko jest ukartowane. DLC stawia również na trochę mroczniejszy klimat, stawiając głównego bohatera w pozycji oprawcy. Czy działania Aleksiosa są słuszne, a może jest tylko bezmyślnym mordercą? Na te pytania będziemy musieli odpowiedzieć sami. Dosłownie.

AC: Odyssey na PC – sprawdź aktualną cenę
AC: Odyssey na PS4 – sprawdź aktualną cenę
AC: Odyssey na XONE – sprawdź aktualną cenę

Wprowadzający odcinek Dziedzictwa pierwszego ostrza bardzo przypadł mi do gustu i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych epizodów. Mam nadzieję, że twórcy rozwiną jeszcze bardziej wątek Dariusza i zaoferują znacznie więcej ciekawych misji do zaliczenia. Na tę chwilę, mogę stwierdzić, że kupno przepustki sezonowej może być całkiem dobrym pomysłem.

Grę do recenzji dostarczyła firma Ubisoft, za co serdecznie dziękuję.


„Krótko o…” to seria poświęcona minirecenzjom mniej popularnych tytułów oraz rozszerzeniom do gier, dla których nie starczyło czasu na szersze opisanie,

Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz