Tryb Battle Royale w Dying Light wygląda interesująco

0

Zombie i mało graczy

Wygląda, że wrzucając na naszą top listę gier Battle Royale rodzimą produkcję Łukasz trafił w dziesiątkę. Podczas tegorocznej konferencji GDC Techland pokazał rozgrywkę z samodzielnego dodatku Bad Blood do swojej przepełnionej zombiakami i parkourem strzelanki Dying Light i zdecydowanie jest to coś więcej, niż po prostu kolejny, cięty z szablonu klon.

Podobieństwa między Bad Blood a Fortnite czy Player Unknown’s Battlegrounds dotyczą podstaw rozgrywki – mamy wyspę, na której będziemy walczyć, żywych przeciwników, a częścią zabawy jest zbieranie broni.

Serwowane przez Techland rozszerzenie ma kilka własnych, oryginalnych pomysłów. Po pierwsze, zamiast setki graczy, zobaczymy tylko sześciu zawodników. Po drugie, wyspa pełna jest zombiaków. I wreszcie po trzecie: warunkiem zwycięstwa jest nie tylko eliminacja konkurencji, ale też zebranie próbek DNA od kilku całkiem groźnych, nieumarłych bossów. Czeka nas więc nie tylko kawał ekscytującej strzelanki dla wielu graczy, ale też przygoda w stylu Monster Huntera… tylko z zombie. Premiery spodziewać się można w drugiej połowie roku, a na stronie gry można zapisać się do nadchodzących playtestów.

Źródło: IGN


Artur Cnotalski

Gra od kiedy pamięta. PCtowiec, który nie boi się konsol ani urządzeń przenośnych. Kiedy nie siedzi przy komputerze, prawdopodobnie gra w planszówki lub "papierowe" RPG.

Zostaw komentarz