Problemy z harmonogramem Anthem sugerują, że kłopoty w BioWare wciąż trwają

0

Anthem zadebiutowało zawodząc graczy i krytyków, ale natychmiast obiecało poprawę. Póki co, ciężko ją dojrzeć.

W swojej recenzji Anthem Łukasz napisał, że „BioWare można dać kredyt zaufania” wierząc, że błędy i problemy, z jakimi borykała się premierowa wersja gry zostaną zeszlifowane, zostawiając jedynie solidną rozgrywkę, która kryje się pod spodem. Dwa miesiące od premiery gry tej niestety wciąż nie widać.

Jedną z rzeczy, jakie robią w dzisiejszych czasach studia serwujące gry – usługi jest tworzenie tak zwanych „road map”, często bardzo rozbudowanych planów mówiących, w jaki sposób dana produkcja będzie się rozwijać i zmieniać z biegiem tygodni i miesięcy. BioWare i Electronic Arts przygotowały taką mapę również dla Anthem i wszystko wskazuje na to, że nie jest ona nawet bliska rzeczywistości, z jaką zmaga się studio.

Po obszernym raporcie serwisu Kotaku z ubiegłego miesiąca, który naświetlał problemy wewnątrz studia wszyscy uważnie przyglądają się kolejnym jego ruchom i działaniom. Twórcy Dragon Age i Mass Effectów przyznali, że morale w zespołach tworzących ich gry jest bardzo niskie, wielu pracowników czuje się wypalonych, co potwierdza jakość ich gier, stopniowo spadająca od czasów Dragon Age: Inquisition. I choć obiecano poprawę i naprawienie nagromadzonych przez lata błędów, najnowsze dziecko BioWare zdaje się poważnie na tym cierpieć.

Tuż przed świętami twórcy Anthem mieli zaprezentować na specjalnym streamie nową fortecę o nazwie Sunken i szereg innych nowości, mających rozbudować grę po premierze. Niemal przed samym rozpoczęciem transmisji BioWare ogłosiło, że ktoś uszkodził dostarczający do biura Internet światłowód i całość musi zostać przełożona na później, bowiem drugie łącze, z jakiego korzysta studio nie spełnia wymogów prezentacji. Stream spóźnił się o tydzień, a BioWare ogłosiło go wreszcie, dziś, parę godzin przed także zapowiedzianą na ostatnią chwilę premierą aktualizacji. To, czy tym razem dojdzie do skutku, i czy nowa forteca będzie faktycznie czymś ciekawym zobaczymy podczas transmisji o 22, w tym miejscu.

To jednak tylko jeden z szeregu problemów, z jakimi boryka się gra – źle zbalansowany system łupów i ciekawy, choć szybko zmieniający się w monotonny system walki sprawiają, że nawet, jeśli Anthem oczaruje nas w pierwszej chwili, nie jest w stanie utrzymać graczy przy ekranach na dłużej. To spory problem dla produkcji, która wedle planów twórców miała pozostać „żywa” przez lata.

Artur Cnotalski

Gra od kiedy pamięta. PCtowiec, który nie boi się konsol ani urządzeń przenośnych. Kiedy nie siedzi przy komputerze, prawdopodobnie gra w planszówki lub "papierowe" RPG.

Zostaw komentarz