To jeszcze nie koniec Dragon Age?

0

Wygląda na to, że Dragon Age: Inkwizycja nie będzie ostatnią odsłoną popularnej serii.

Pracownicy BioWare odpowiedzieli ostatnio na kilka pytań fanów, którzy poruszyli między innymi kwestię ewentualnej kontynuacji serii Dragon Age. Mark Darrah stwierdził, że firma na razie nie ma w planach porzucenia marki. Nieco bardziej rozmowny okazał się Aaryn Flynn:

Z czasem te rzeczy robią się nużące i muszą odpocząć zanim ludzie będą znowu gotowi, żeby nieść płomień. Z tego samego powodu istnieją tzw. cykle w przemyśle rozrywkowym – gdybyście powiedzieli mi 10 lat temu, że do łask powrócą izometryczne RPGi (Pillars of Eternity, więcej Baldur’s Gate i inne), powiedziałbym, że jesteście szaleni. A jednak tak się stało i cieszę się, że byłem w błędzie.

Z powyższych wypowiedzi wywnioskować można jedynie, że kolejny Dragon Age nie znajduje się w planach na najbliższą przyszłość, nie oznacza to jednak wcale, że wkrótce się to nie zmieni. Dragon Age: Inkwizycja zdobył spore uznanie branży, którego najlepszym wyrazem jest kilka nagród dla najlepszej gry roku, co pozwala przypuszczać, że nieprędko pożegnamy się z marką. Może rzeczywiście trzeba dać jej nieco odpocząć.

Zważywszy na fakt, że w produkcji znajduje się czwarta odsłona serii Mass Effect, część fanów może poczuć się rozczarowana wypowiedziami pracowników BioWare. Na razie nie ma jednak powodów do narzekań, ponieważ światło dzienne ujrzał pierwszy fabularny dodatek do Inkwizycji zatytułowany Szczęki Hakkona. W pierwszej kolejności dostęp do niego otrzymali posiadacze komputerów osobistych i konsoli Xbox One. Właściciele konsol Sony i Xboksa 360 będą musieli poczekać do maja.

Źródło: Dual Shockers


Dawid Sych

Od dziecka zapalony pecetowiec, a od niedawna konsolowy neofita. Kocha rozbudowane gry role-playing z masą statystyk i dziesiątkami okienek, najlepiej izometryczne i w klimacie science-fiction lub post-apo. Alergicznie reaguje na wszelkiej maści sandboksy oraz gry sportowe. Wielbiciel literatury klasycznej i amator dobrych seriali.

Zostaw komentarz