Oblicza II Wojny Światowej, których unikają gry wideo

2

Tematy, których w kontekście drugo-wojennych gier, twórcy wolą nie poruszać.

  NASTĘPNA 

Jestem wielkim fanem gier, których akcja osadzona jest w czasach drugiej wojny światowej. Wynika to oczywiście z zainteresowania tym konfliktem, które zaszczepił we mnie mój ojciec dobre naście lat temu. Po dziś dzień rozszerzam i uzupełniam swoją wiedzę w tym temacie, na co oczywiście ogromny wpływ miały wcześniej wspomniane gry. Gdyby nie Medal of Honor: Allied Assault czy pierwsze Call of Duty, kto wie, może dziś głównie interesowałbym się produkcją jedwabników.

Tak jednak nie jest. I jako, że postrzegam produkcję zahaczające o tę tematykę, jako pewne źródło wiedzy, stwierdzam, że w tej kwestii nie wszystko było jeszcze powiedziane. Mieliśmy okazję powalczyć w Afryce, można było zwiedzić Stalingrad (dziś Wołgograd) w jego letnim i zimowym wydaniu, była okazja aby wciąć udział w ciężkich walkach na Pacyfiku i wielokrotnie wałkowane było otwarcie frontu zachodniego w trakcie operacji opatrzonej kryptonimem D-Day. Są jednak wątki, które gry wideo poruszają w sposób znikomy albo nie robią tego wcale. I o tym właśnie będzie ten artykuł.

  NASTĘPNA 

 
1 2 3 4 5 6 7 8

Gracz od 12 roku życia. Częściej z padem, rzadziej z myszką. Bliżej mu do niebieskiego, niż do zielonego. Zakochany w pudełkowych wersjach gier. Kolekcjoner steelbooków. W wolnych chwilach - kinoman.

Dyskusja2 komentarze

  1. Wojna w Finlandii była poruszana w polskiej grze Enemy Front, natomiast wojna japoński chińska o ile mnie pamięć nie myli była częścią kampanii japońskiej w Man of War(choć głowy nie dam za to)

  2. Stalin nie był większym zbrodniarzem od Hitlera. Gdyby Hitler był gotowy na kolokaust już w 1933 roku to już by zabił z dwa-trzy razy więcej. Do tego Hitler był o wiele bardziej brutalny (ustępował chyba tylko Pol Potowi i swojemu japońskiemu klonowi Hidekiemu Tojo) od Stalina

Zostaw komentarz