Najlepsze fabularne rozszerzenia

0

Napisy końcowe nie zawsze oznaczają koniec zabawy.

Płatne dodatki do gier współcześnie kojarzymy przede wszystkim z mało ambitnymi DLC rozszerzającymi konkretną produkcję o skórki dla bohaterów, nowe bronie czy dodatkowe mapy. Nie wszyscy producenci podchodzą jednak do tematu tak samo, czasami próbując stworzyć coś większego i bardziej wartego naszej uwagi oraz pieniędzy. Oczywiście nie zawsze to się udaje, ale niektóre fabularne rozszerzenia potrafiły być lepsze niż niejedne pełnoprawne tytuły. W poniższym zestawieniu przybliżę Wam kilka dodatków do gier, które zdecydowanie są czymś więcej niż tylko popierdółkowatymi DLC-kami. Lista jest mocno subiektywna, dlatego znacząco może odbiegać od Waszych preferencji.

LEFT BEHIND (THE LAST OF US)

Left Behind to samodzielne rozszerzenie do rewelacyjnego The Last of Us, opowiadające w głównej mierze o wydarzeniach mających miejsce przed fabułą pierwowzoru. W rozszerzeniu przejmujemy kontrolę nas Ellie, której tym razem towarzyszy niejaka Riley, będąca jej najlepszą przyjaciółką.  W ciągu kilku godzin obserwujemy ich relacje oraz dramatyczną walkę o przetrwanie w świecie niedostosowanym do życia nastolatek. Emocjonujące sekwencje przeplatane są z ciekawie zrealizowanymi scenami akcji, przenoszącymi nas do momentów, gdy główna bohaterka poszukuje lekarstw dla rannego Joela. Podzielenie scenariusza na dwie opowieści pozwoliło twórcom lepiej zaprezentować motywy Ellie, która ze zwykłej amerykańskiej dziewczyny, w krótkim czasie wyrosła na pozbawioną skrupułów kobietą.

UNDEAD NIGHTMARE (RED DEAD REDEMPTION)

Red Dead Remeption w moim prywatnym rankingu gier Rockstar Games stoi zdecydowanie na pierwszym miejscu. Historia Johna Marstona wciągnęła mnie bez reszty, dlatego po ukończeniu głównego wątku fabularnego nadal odczuwałem niedosyt. Bardzo liczyłem, że producent prędzej czy później wypuści dodatek i tak faktycznie się stało. Co prawda, Undead Nightmare nie było dokładnie tym czego oczekiwałem, ale i tak nie zmienia to faktu, że zombie w klimatach westernowych były genialnym pomysłem. Developer nie poszedł na łatwiznę, tylko przygotował od podstaw całą fabułę oraz dostosował świat gry do nowych realiów. Plusem rozszerzenia było również to, że ponownie mogliśmy przejąć kontrolę nad Marstonem… ale jeszcze nie pod postacią truposza.

 
1 2 3 4
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz