Data publikacji:

TEST: mysz Ravcore Blizzard i HUB CruX

Profesjonalny gryzoń w konkurencyjnej cenie.

W sierpniu Ravcore zaprezentował oficjalnie dwie nowe myszy przeznaczone dla graczy. Pierwszą była niedawno testowana Sirocco, teraz natomiast przyszedł czas na model Blizzard, który podobnie jak reszta akcesoriów sygnowanych logiem z trzema krukami, cechuje się niezłą specyfikacją techniczną, sporą liczbą opcji dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkownika i naprawdę konkurencyjną ceną.

WYKONANIE I ERGONOMIA

Kształt myszy wyraźnie wskazuje na to, że mamy do czynienia z urządzeniem przeznaczonym wyłącznie dla graczy posługujących się prawą ręką. Obudowa gryzonia w całości pokryta została specjalnym tworzywem antypoślizgowym. Z kolei na spodzie znajduje się sześć ślizgaczy i miejsce na trzy odważniki. Tak jak testowany przeze mnie na początku roku model Typhoon, Blizzard pozwala na regulację wagi (w przedziale od 145 do 160 gramów). Ciężarki mają postać śrub, które wkręca się i wykręca przy pomocy specjalnego klucza. Jak łatwo policzyć, każdy odważnik waży 5 g.

columns="4" link="file" size="full" ids="http://ekspert.ceneo.pl/wp-content/uploads/2016/10/Ravcore-Blizzard-2-e1475756784822.jpg|,http://ekspert.ceneo.pl/wp-content/uploads/2016/10/Ravcore-Blizzard-3-e1475756819332.jpg|,http://ekspert.ceneo.pl/wp-content/uploads/2016/10/Ravcore-Blizzard-4-e1475756773912.jpg|,http://ekspert.ceneo.pl/wp-content/uploads/2016/10/Ravcore-Blizzard-8-e1475756798779.jpg|"]

Ravcore Blizzard jest wyposażona w sześć przycisków: prawy i lewy, dwa boczne pod lewym kciukiem, górny domyślnie odpowiedzialny za zmianę rozdzielczości i jeden w pokrytej gumą rolce. Zastosowane przez producenta przełączniki Omron cechują się większą wytrzymałością i dłuższą żywotnością. Na prawym przycisku umieszczono lampki wskazujące poziom rozdzielczości, podświetlone jest też logo Ravcore.

SPECYFIKACJA TECHNICZNA

Sercem gryzonia, tak jak w przypadku modeli Cyclone i Tempest, jest zaawansowany technicznie czujnik optyczny Avago 9800, którego rozdzielczość mieści się w przedziale od 100 do 8200 DPI.  Częstotliwość próbkowania wynosi od 125Hz do 1000Hz, natomiast przyspieszenie 30G. Częstotliwość skanowania liczy 12000 FPS, z kolei maksymalna szybkość ruchu to 150 IPS.

Test wykonany przy pomocy narzędzia Enotus Mouse Test v0.1.4 wykazał, że mysz Ravcore Blizzard cechuje się świetną rozdzielczością i dobrą szybkością, ale słabą precyzją i płynnością. Co ciekawe, ten sam test znacznie lepiej ocenił wspomniane wyżej modele Cyclone i Tempest używające sensora Avago 9800.

OPROGRAMOWANIE I PODŚWIETLENIE

Oprogramowanie pozwala na zmianę konfiguracji przycisków, własnoręczne zaprogramowanie czterech poziomów rozdzielczości w osiach X i Y w przedziale od 100 do 8200 DPI, regulację częstotliwości próbkowania w zakresie od 125Hz do 1000Hz, włączenie akceleracji, czy tworzenie makr. Do dyspozycji użytkownika oddano w sumie pięć profili. Urządzenie nie dysponuje wbudowaną pamięcią.

Jeżeli chodzi o kwestię efektów świetlnych, to oprogramowanie nie oferuje nic ponad absolutne minimum. Użytkownik może wybrać kolor podświetlenia, jego nasilenie w przedziale od 25 do 100%, jak również włączyć efekt pulsowania i określić jego prędkość. Zawsze da się też wyłączyć podświetlenie zupełnie.

WRAŻENIA Z UŻYTKOWANIA

Blizzard jest dopasowany do dłoni, dlatego też leży w niej bardzo wygodnie. Przyciski klikają się lekko, nie są też ani za ciche, ani za głośne. Rolka obraca się stopniowo, ale równocześnie bardzo płynnie. Tworzywo pokrywające powierzchnię całkiem nieźle chroni przed ślizganiem się dłoni. Niestety, tak jak na wszystkich myszach Ravcore, wyraźnie widoczne są na nim mało estetyczne odciski palców.

Osobny akapit wypada poświęcić systemowi regulacji wagi. O ile sam pomysł na zastosowanie specjalnych śrub oceniam pozytywnie (system regulacji wagi modelu Typhoon raził wręcz niechlujnością wykonania), o tyle realizacja pozostawia nieco do życzenia. Odważniki mają realny wpływ na wagę urządzenia, pozwalają też na dociążenie lub odciążenie poszczególnych stref myszy, mam jednak wrażenie, że powinno być ich o kilka więcej i znacznie lepiej sprawdzałyby się, gdyby były rozmieszczone na całej powierzchni podstawy, a nie jedynie w jej centralnej części, vide Logitech G502 Proteus Spectrum.

Oprogramowanie, tak jak w przypadku pozostałych myszy Ravcore, które wykorzystują czujnik optyczny Avago 9800, oferuje szeroki wachlarz opcji dostosowania do osobistych preferencji i gustu użytkownika. Dziwi natomiast to, że w testach przeprowadzonych przy pomocy narzędzia Enotus, gryzoń wypada od nich zauważalnie gorzej. Szkoda też, że model Blizzard nie został wyposażony w pamięć wewnętrzną, w efekcie - bez dostępu do oprogramowania - użytkownik jest odcięty od swojej konfiguracji, co ma niebagatelne znaczenie w przypadku graczy profesjonalnych, którzy grają także poza domem.

PODSUMOWANIE

Blizzard to kolejna warta uwagi mysz w portfolio Ravcore przeznaczona dla półprofesjonalnego użytkownika. Gryzoń przyciąga wzrok przede wszystkim za sprawą systemu regulacji wagi, który niestety pozostawia trochę do życzenia, szerokiego wachlarza opcji dostosowania do preferencji i gustu użytkownika dostępnych za pośrednictwem oprogramowania  i niską ceną - urządzenie można kupić już za nieco ponad 150 zł! Jeżeli oczekujecie od myszy więcej, Blizzard z pewnością sprosta tym wymaganiom.

HUB USB 3.0 CruX

Przy okazji testów myszy Blizzard, mogłem przyjrzeć się lepiej jeszcze jednemu akcesorium Ravcore. Mowa o koncentratorze CruX z funkcją podtrzymania kabla myszy (tzw. mouse bungee). Urządzenie jest wyposażone w cztery porty USB 3.0, które pozwalają na podłączenie większej liczby akcesoriów, czy nośników pamięci bez konieczności walki z plątaniną kabli, oraz elastyczne ramię na przewód gryzonia. Górna część obudowy jest wykonana z gumy, dzięki czemu jest bardziej wytrzymała, z kolei dolna ze śliskiego plastiku. Całość jest podświetlona na czerwono.

columns="2" link="file" size="full" ids="http://ekspert.ceneo.pl/wp-content/uploads/2016/10/Ravcore-Blizzard-9-e1475757403423.jpg|,http://ekspert.ceneo.pl/wp-content/uploads/2016/10/Ravcore-Blizzard-1-e1475757441739.jpg|"]

Niestety, oprócz wydajnych i funkcjonalnych portów USB 3.0 i miłego dla oka podświetlenia, CruX nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Elastyczne ramię nie przeszkadza w posługiwaniu się myszą i wyraźnie podnosi komfort użytkowania, ale nie ma to najmniejszego znaczenia, ponieważ podkładki antypoślizgowe umieszczone pod nóżkami w ogóle nie spełniają swojego zadania. Na domiar złego przewód myszy nie porusza się w uchwycie - mocniejsze szarpnięcie sprawia, że ciągniemy za myszą cały koncentrator. Mam też wrażenie, że dołączony do zestawu kabel USB i przewód sieciowy są trochę za krótkie. Podsumowując, czy wydałbym na CruX 120 zł? Raczej nie.

Sprzęt do testów dostarczyła firma Ravcore, za co serdecznie dziękujemy!

Autor: Dawid Sych