Data publikacji:

Sprzęt dla początkującego pro gamera

5 klawiatur i myszy dla początkujących entuzjastów gamingu, we wszystkich półkach cenowych.

Hiro Gecko

Mysz Hiro Gecko oferuje wszystko to, czego spodziewamy się po produktach gamingowych – możliwość przełączania DPI, dodatkowe klawisze funkcyjne i przeciwwagi zwiększające komfort użytkowania. Jeśli szukamy „wejściowego” i przystępnego cenowo urządzenia, jest to bez wątpienia jeden z godnych zainteresowania, szczególnie, że dostępny jest za około 60 złotych.

Ma też swoje wady – producent nie oferuje oprogramowania pozwalającego na konfigurację klawiszy, a kolorowe podświetlenie powiązane jest z DPI – zmieniając kolor, zmieniamy też tryb pracy myszy. To jednak skromne przeszkody, gdy stawiamy pierwsze kroki na e-sportowej arenie, a schludny wygląd i ergonomiczny kształt dodają tylko wartości temu taniemu gryzoniowi. NASZA RECENZJA

 

Steelseries Rival 110

Mysz, którą najłatwiej opisać jako „mała, lekka i przyjemna” – ma znacznie bardziej klasyczny kształt niż poprzedniczka i konstrukcyjnie wypada znacznie prościej. Steelseries, jako większa i bardziej znana firma dostarcza oprogramowanie, choć zdaniem Dawida, dalej jest ono stosunkowo ubogie, nie pozwalając na indywidualną konfigurację rozdzielczości w poszczególnych osiach.

Steelseries Rival 110 ma bardzo solidny czujnik optyczny i jest dość lekka, przez co powinna całkiem nieźle sprawdzić się w sieciowych strzelankach. „Neutralny” kształt sprawia, że wygodnie posługują się nią zarówno osoby prawo- jak i lewo- ręczne. NASZA RECENZJA

Ravcore Tempest

Wyglądająca jak robot mysz została pomyślana tak, by oferować wygodne użytkowanie zarówno osobom prawo- jak i leworęcznym – zamiast tradycyjnych sześciu przycisków mamy tu osiem, dwa dodatkowe rozmieszczono po prawej stronie, by zaoferować te same funkcjonalności, niezależnie od tego, która ręka spoczywa na myszy.

Rozdzielczość maksymalna na poziomie 8200 DPI i całkiem sprawna aplikacja sprawiają, że Tempesta możemy skonfigurować wedle naszych potrzeb i do poszczególnych gier, choć niestety, opcja łączenia poszczególnych konfiguracji z plikami .exe nie działała, gdy recenzowaliśmy mysz jakiś czas temu. Mimo tego, to solidne urządzenia za naprawdę przyzwoitą cenę. NASZA RECENZJA

 

Razer DeathAdder

Nie mogło zabraknąć klasyka – DeathAdder jest jedną z najpopularniejszych, jeśli  nie najpopularniejszą myszą gamingową. To suma wielu czynników – wygodnej, ergonomicznej konstrukcji, solidnego czujnika Avago s3988 i dość dobrej, jak na produkt tej klasy ceny.

Razer konsekwentnie od lat doskonali swoją flagową mysz, oferując ją w kilku wariantach – najtańszym Essential i trochę droższych Chroma oraz Elite. Choć różnica między podstawowym modelem jest na papierze dość znacząca 6200 DPI kontra szalone 10 000 DPI, prawda jest taka, że najwyższa rozdzielczość większości graczy na niewiele się przyda, lepiej więc zaoszczędzić pieniądze.

 Logitech G502 Proteus Spectrum

To mój osobisty ulubieniec, pokazujący, że Logitech bardzo dobrze rozumie potrzeby graczy. Przystosowana do większych dłoni (i pod praworęcznych użytkowników!) mysz oferuje osiem klawiszy, w tym trzy pozwalające regulować DPI (które z pomocą oprogramowania możemy przypisać do innych funkcji, jeśli nie potrzebujemy tak dużej kontroli nad rozdzielczością).

Maksymalna rozdzielczość myszy to 12 000 DPI. Szeroka gama gotowych ustawień czułości sprawia, że rzadko musimy odpalać narzędzie do konfiguracji  - dostarczone konfiguracje wystarczają do wielu zastosowań. Ciężarki, pozwalające dostosować ciężar urządzenia do indywidualnych potrzeb użytkownika – choć mowa o zaledwie gramach, dociążony i niedociążony G502 w ręku wydaje się zupełnie inny. NASZA RECENZJA

TRUST GXT 870

Jednym z problemów z klawiaturami mechanicznymi jest cena – dobra gamingowa klawiatura tego typu to zazwyczaj koszt rzędu trzystu złotych, co dla osób dopiero wkręcających się w gaming może być ceną zaporową. Alternatywą dla takich produktów jest GXT 870.

Stosunkowo mała, bo pozbawiona części numerycznej klawiatura zmieści się na większości biurek, a choć brakuje jej wizualnego czaru produktów z wyższej półki, jej mechaniczne przełączniki GXT White zapewniają przyjemność użytkowania i wydajność – dwa podstawowe czynniki, jakich oczekujemy od urządzeń do grania. Brakuje tu trochę funkcjonalności, a zaledwie cztery programowalne przyciski mogą nie sprostać oczekiwaniom bardziej wymagających użytkowników, bez wątpienia jednak Trust jest produktem godnym uwagi. NASZA RECENZJA

Ravcore Blade

Choć przyjęło się, że najlepszymi klawiaturami do gier są te wykorzystujące mechaniczne przełączniki, w których łatwiej wyczuć każde naciśnięcie, głośne, klikające urządzenia nie są dla wszystkich. Pewną alternatywę dla nich stanowi kosmicznie wyglądający Ravcore Blade.

Duża, pełnowymiarowa klawiatura membranowa prezentuje się podobnie kosmicznie, co wspomniany wcześniej Ravcore Tempest, co może zniechęcić niektórych użytkowników. Jeśli jednak lubimy futurystyczny wygląd, dobre możliwości konfiguracji urządzenia przez oprogramowanie i dodatkowe wygody, jak dziewięć klawiszy makr czy podkładka pod lewy nadgarstek, to urządzenie może być w sam raz dla nas. Szkoda tylko, że podświetlenie najlepiej prezentuje się przy zgaszonym świetle… NASZA RECENZJA

Logitech G413

Logitech różni się od konkurencji między innymi tym, że ich klawiatury rzadko wyglądają, jakby pod klawiszami toczyła się dyskoteka – podświetlenia są znacznie bardziej subtelne, a całościowy projekt prostszy, skromniejszy. Nie inaczej jest z G413, która w solidnej oprawie ze szczotkowanej stali skrywa schludnie ułożone klawisze i port USB 2.0, pozwalający na wygodne podłączenie telefonu czy innych peryferiów.

Klawiatura posiada naprawdę solidną aplikację do konfiguracji makr i klawiszy, a same przyciski, choć wykonane solidnie, ale są śliskie, co może przeszkadzać niektórym graczom. To ładnie wykonana, solidna klawiatura z doskonałymi możliwościami konfiguracji – czego chcieć więcej? NASZA RECENZJA

Roccat Suora

Niemiecki producent peryferiów także stawia na prostotę, przynajmniej w przypadku klawiatury Suora. Ta surowa, prosta konstrukcja zawiera świetne przełączniki TTC Brown oferujące dużą precyzję, sprawdzające się zarówno podczas pisania jak i grania, a system anti-ghosting zapobiega przypadkowemu naciskaniu klawiszy.

Aplikacja Swarm służąca do konfiguracji klawiatury daje naprawdę olbrzymie możliwości dostosowania urządzenia do naszych potrzeb – możemy dostosować nawet powtarzalność naciskania pojedycznych klawiszy. Jedną rzeczą, która może nie oczarować każdego jest pojedyncza barwa podświetlenia – nie ma tu mowy o wizualnych fajerwerkach. NASZA RECENZJA

Razer Blackwidow Chroma v2

Podobnie jak w przypadku myszy, w naszym zestawieniu nie mogło zabraknąć produktu Razera – firmy powszechnie kojarzonej z gamingiem, a do tego oddanej ciągłemu doskonaleniu znanych i lubianych produktów.

Blackwidow Chroma to klawiatura o dość dużym profilu – szeroka obudowa i podkładka pod nadgarstki sprawiają, że trzeba sobie na nią zarezerwować sporo miejsca. Głośne przełączniki mechaniczne mogą przeszkadzać innym osobom przebywającym razem z nami w pomieszczeniu, jednak hałas to niewielkie wyrzeczenie za komfort grania i pisania, szczególnie, jeśli większość czasu spędzamy w słuchawkach. Dedykowana aplikacja daje nam dużą swobodę konfiguracji i opcję wyłączenia przeszkadzających w grze skrótów klawiszowych, jak alt+tab czy przycisku Windows. NASZA RECENZJA

 

Autor: Artur Cnotalski