Data modyfikacji:

Reanimal – recenzja

Tarsier Studios to szwedzka firma, która zdobyła popularność za sprawą serii Little Nightmares. Twórcy stracili jednak prawa do tej marki, ale postanowili nie rezygnować ze sprawdzonego formatu. Tak też narodziło się Reanimal, czyli całkowicie nowa marka, która jednak ma wiele do czynienia ze starszymi dziełami tego developera. Z tego tekstu dowiecie się, czy produkcja jest godna uwagi, ile kosztuje wersja pudełkowa, na jakich zagracie platformach oraz jakie są wymagania sprzętowe na pecetach.

Premiera Reanimal. Na czym zagramy?

Twórcy wybrali idealną datę premiery dla swojego dzieła, ponieważ Reanimal trafiło do sprzedaży w piątek 13 lutego 2026 roku na wszystkich planowanych platformach. Tarsier Studios nie bawiło się w ekskluzywność dla poszczególnych sprzętów, tylko wydało swoje dzieło właściwie na wszystkich wiodących obecnie urządzeniach dla graczy. Oznacza to, że produkcja dostępna jest zarówno na komputerach osobistych, jak i konsolach nowej generacji (PlayStation 5, Xbox Series X, Nintendo Switch 2).
Czytaj również: Recenzja Little Nightmares III

Czy warto zagrać w Reanimal?

Po zagraniu w Reanimal bardzo szybko można dojść do wniosku, że większość pomysłów przygotowana na potrzeby tego dzieła prawdopodobnie była zaplanowana z myślą o trzeciej odsłonie Little Nightmares III. Tamten projekt przejęło jednak Supermassive Games, które całkiem nieźle poradziło sobie z zadaniem, chociaż też nie wyciągnęło z tej marki dużo więcej, niż dotychczas miała do zaoferowania. W Reanimal także pod wieloma względami mamy powtórkę z rozrywki, co oczywiście nie oznacza, że mówimy o złej grze. Wręcz przeciwnie, przyjęta przez laty formuła nadal potrafi być atrakcyjna, zwłaszcza, iż twórcy wprowadzili kilka delikatnych modyfikacji, które trochę urozmaicają gameplay.
Zanim jednak do tego przejdę, najpierw warto wspomnieć, w ogóle, o co tutaj chodzi. Ano wcielamy się w rodzeństwo, którego pochodzenia nie znamy. Wiemy jedynie tylko, że są sierotami i trafiły do tajemniczej, bardzo niebezpiecznej krainy, w której wszyscy i wszystko czyha na ich życie. Zabawa zaczyna się na łódce, którą musimy dopłynąć do brzegu, a potem brniemy przez siebie przez coraz to bardziej niepokojące lokacje.
Dokąd zmierzamy i kto tak naprawdę stanowi zagrożenie? O tym przekonacie się dopiero po przejściu gry, ja niczego nie zamierzam zdradzać. Zwłaszcza, że twórcom ewidentnie zależało na tym, aby utrzymać niepokojący klimat oraz ciągłą atmosferę zaszczucia poprzez wrzucanie nas w sytuacje, których początkowo nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Do tego dochodzą jeszcze przerażające zwierzęta o nienaturalnych rozmiarach bądź dodatkowych kończynach. To zdecydowanie najlepszy element Reanimala.
Jeśli chodzi o gameplay, to ponownie twórcy przygotowali niezbyt skomplikowaną platformówkę, w której poruszamy się po trójwymiarowych lokacjach. Często musimy przed kimś uciekać, przesuwać jakieś obiekty, przenosić przedmioty z miejsca na miejsce, skakać nad przepaściami, wspinać się czy rozwiązywać niezbyt skomplikowane zagadki logiczne. Choć same założenia gameplayu są raczej proste, to developerzy co i rusz próbują zaskakiwać nas nowymi sytuacjami.
W dodatku Reanimal zostało zaprojektowane z myślą o lokalnej lub sieciowej kooperacji, podczas której gracze muszą ze sobą ściśle współpracować, aby zaliczyć poszczególne etapy. Nie obawiajcie się jednak, jeśli nie macie towarzysza do grania – samemu również można przejść ten tytuł, ponieważ kontrolę nad drugą postacią przejmuje komputer.
Reanimal zdecydowanie nie jest bardzo oryginalnym dziełem. To zlepek najlepszych pomysłów z dwóch odsłon Little Nightmares, lekko doprawiony nowymi rozwiązanami fabularnymi tudzież gameplayowymi. Mimo wszystko twórcom udało się przygotować angażującą produkcję, która zdecydowanie nadrabia horrorowym klimatem i świetnie przedstawionymi antagonistami. Kawał dobrej zabawy dla wielbicieli wszystkiego, co straszne (lub obrzydliwe).

Ile kosztuje Reanimal?

Jeżeli jesteście kolekcjonerami, to mam dla was dobrą wiadomość. Otóż Reanimal doczekało się pudełkowego wydania, które dostępne jest nie tylko dla wersji konsolowych, ale także pecetowej. A to współcześnie zdarza się coraz rzadziej, dlatego tym bardziej warto to docenić. Jeśli natomiast chodzi o cenę, to tutaj mamy do czynienia z tytułów z nieco niższej półki cenowej, dzięki czemu za Reanimal zapłacimy stosunkowo niewiele, bo ok. 150 złotych. Gdybyście natomiast chcieli kupić bardziej wypasione wydanie, to Deluxe Edition kosztuje ponad 220 złotych, ale oferuje dodatkowo dostęp do przepustki sezonowej, zawierającej m.in. dostęp do fabularnego rozszerzenia, które zostanie udostępnione w przyszłości.

Ile godzin zajmuje ukończenie Reanimal?

Podobnie jak gry z serii Little Nightmares, najnowsze dzieło studia Tarsier nie należy do najdłuższych. Ba, właściwie to mamy do czynienia z bardzo krótką produkcją, którą można ukończyć w około cztery-pięć godzin. I tak naprawdę po jednokrotnym przejściu, nie ma właściwie po co wracać do tego tytułu z racji jego liniowej konstrukcji. No, chyba, że chcecie zagrać ze znajomymi w kooperacji.

Czy w Reanimal jest dostępna polska wersja językowa?

Jeżeli graliście w gry z serii Little Nightmares, to doskonale wiecie, że bohaterowie porozumiewali się albo gestami, albo niezrozumiałym dla nikogo językiem. Tymczasem w Reanimal postacie normalnie ze sobą rozmawiają, a co zaskakujące – dialogi prowadzone są w pełni po polsku. Oznacza to, że twórcy zadbali nie tylko o napisy, ale także pełnoprawny, całkiem nieźle zrealizowany, dubbing. Co prawda w dalszym ciągu scenariusz jest raczej bardzo oszczędny w słowa, ale tak czy siak, to bardzo miła niespodzianka ze strony developera.

Grafika i wymagania sprzętowe Reanimal

Reanimal może pochwalić się przyjemną dla oka oprawą wizualną, która została oparta na silniku graficznym Unreal Engine 5. Twórcy jednak nie szaleli zbytnio z wodotryskami, ponieważ większość lokacji i tak skąpana jest w ciemnościach. Nie jest to zdecydowanie najwyższa półka, ale przynajmniej gra nie zajedzie nawet starszych komputerów lub niegamingowych laptopów. Idealnie nadaje się też do grania na handheldach pokroju Steam Decka. Zresztą, sami zerknijcie na niskie – jak na współczesne standardy – wymagania sprzętowe.
Minimalne:
  • Procesor: Intel Core i5-9400F / AMD Ryzen 5 2400G
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Karta graficzna: 3 GB GeForce GTX 1060 / 4 GB Radeon RX 480
  • Miejsce na dysku: 18 GB HDD
  • System operacyjny: Windows 10/11 (64-bit)
  • Rekomendowane:
  • Procesor: Intel Core i7-7700K / AMD Ryzen 5 3600X
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • Karta graficzna: 6 GB GeForce RTX 2060 / 8 GB Radeon RX 6600 XT
  • Miejsce na dysku: 18 GB HDD
  • System operacyjny: Windows 10/11 (64-bit)
  • Grę do testów dostarczyła firma Plaion Polska. Opinia należy do autora artykułu.
    Zdjęcie: materiały prasowe Tarsier Studios
    Autor: Orkisz