Data publikacji:

PUBG ma o połowę mniej graczy niż na początku roku?

Sprzedaż wciąż wysoka, ale aktywnych graczy coś mniej.

Wiele mówi się o tym, że Fortnite Battle Royale pobiło na głowę przełomową grę swojego gatunku - Player Unknown's Battlegrounds, rzadko jednak zwraca się uwagę na twarde liczby. A te pokazują, że spadek jest naprawdę drastyczny. Serwis SteamCharts wyraźnie pokazuje, że gra osiągnęła szczyt swojej popularności w styczniu, gromadząc jednocześnie 3,2 miliona jednocześnie bawiących się fanów obiadu z kurczakiem. Od tego czasu liczba graczy leciała tylko w dół, do poziomu 2,1 miliona.

Liczba ta wydaje się całkiem spora, dopóki nie weźmiemy pod uwagę, że oznacza to spadek o 50% w ciągu zaledwie pół roku. Skąd jednak zniechęcenie graczy? Najprostszą odpowiedzią wydaje się być: konkurencja. Podczas gdy PUBG nie wydaje się ewoluować zbyt szybko, Fortnite co chwila zarzuca nam nowe wydarzenia, wrzuca na chwilę Thanosa do świata gry, albo zrzuca na swoją mapę meteoryt, by w fajny sposób zbalansować istniejący problem z popularnością jednego z obszarów. W tej sytuacji trudno się dziwić, że Bluehole postanowiło iść do sądu i zaskarżyć Epic, licząc, że zarobi na emeryturkę dla twórców, nim przyjdzie czas się zwijać...

Źródło: PCGamesN

Autor: Artur Cnotalski