Data publikacji:

NiOh 3 – recenzja

Fani serii NiOh musieli czekać aż sześć długich lat na premierę kolejnej odsłony. W międzyczasie studio Team Ninja przygotowało kilka innych produkcji, w których m.in. testowało rozwiązania wprowadzone w ich najnowszym dziele (np. otwarty świat). Czy zatem NiOh 3 to najlepsza część serii? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w dalszej części tekstu. Dowiecie się z niego też, ile kosztuje pudełkowe wydanie, czy dostępna jest wersja pudełkowa oraz jakie są wymagania sprzętowe gry na pecetach.

Premiera NiOh 3. Na czym zagramy?

Gotowi na kolejną walkę z niebezpiecznymi samurajami, ninjami i przerażającymi yokai? Jeśli odpowiedzieliście twierdząco, to mam dla was dobrą wiadomość. Już teraz możecie zagrać w ten tytuł, ponieważ oficjalna premiera NiOh 3 odbyła się 6 lutego 2026 roku na wszystkich planowanych platformach. Na ten moment tytuł dostępny jest wyłącznie na konsoli nowej generacji PlayStation 5 oraz komputerach osobistych. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek dzieło studio Team Ninja doczeka się portów na inne platformy. Jest to jednak mało prawdopodobne, bo poprzednie części także nie pojawiły się na Xboksach oraz Switchach.

Czy warto zagrać w NiOh 3?

Bez zbędnego trzymania w niepewności, odpowiem, że tak – zdecydowanie warto zagrać w trzecią odsłonę serii NiOh. Przed premierą mocno obawiałem się, że zapowiedziane zmiany wyjdą grze na niekorzyść, ale na szczęście się pomyliłem. Tym razem studio Team Ninja zupełnie inaczej podeszło do kwestii otwartego świata (w poprzednich częściach mieliśmy podział na krótkie misje na małych mapach) niż w Rise of the Ronin, które próbowało być trochę produkcją w stylu Assassin’s Creeda. Tutaj natomiast otrzymaliśmy do dyspozycji całkiem sporą mapę, ale podzieloną na wiele sektorów, stanowiących na dobrą sprawę oddzielną planszę. Dzięki temu eksploracja świata nie jest męcząca, ponieważ na każdym kroku na graczy czeka jakaś niespodzianka lub wyzwanie.
Dzięki zaoferowaniu otwartej mapy, NiOh 3 sprawia wrażenie bardziej współczesnego tytułu, lecz z naleciałościami gier z poprzednich generacji, co w tym przypadku wychodzi na jej korzyść. Twórcy przygotowali bardzo dużo zawartości, ale w większości przypadków nie jest ona nudnym zapychaczem, tylko faktycznie ma jakąś wartość produkcyjną. Nawet jeśli w dużej mierze sprowadza się to po prostu do kolejnych pojedynków z przeciwnikami, to nie można na to narzekać, bowiem system walki został tutaj zrealizowany perfekcyjnie.
Należy zaznaczyć, że pod względem ogólnych założeń, „trójka” wbrew pozorom nie różni się wiele od poprzedniczek. W dalszym ciągu mamy do czynienia z bardzo wymagającym souslike’em ze wszystkimi wadami i zaletami tego rodzaju gier. W NiOh 3 również po śmierci tracimy punkty doświadczenia, które możemy odzyskać powracając w miejsce zgonu. Za checkpointy robią porozstawiane w wielu miejscach kapliczki, zaś starcia z przeciwnikami nie są tak dynamiczne i szalone, jak choćby w slasherach (m.in. Ninja Gaiden, za które odpowiada też Team Ninja), tylko bardziej metodyczne, jak właśnie w produkcjach pokroju Dark Souls czy Elden Ring. Liczy się refleks, kontrolowanie paska wytrzymałości oraz timing, bo tylko wykonując w odpowiednim momencie uniki, bloki bądź parowanie będziemy w stanie poradzić sobie z zagrożeniem.
Przygotujcie się więc na kilkadziesiąt godzin świetnej gry, w której przez większość czasu będziecie walczyć z coraz to bardziej wymagającymi przeciwnikami. Oczywiście do dyspozycji otrzymacie różnego rodzaju bronie białe (i nie tylko) oraz – nowość – możliwość natychmiastowej zamiany stylów z samuraja na ninję, i na odwrót. Co ciekawe, każda z „klas postaci” posiada własny build, dlatego wachlowanie nimi w trakcie walki ma niebagatelne znaczenie dla przebiegu starcia. Podsumowując, NiOh 3 to niesamowicie wciągający tytuł, w który obowiązkowo muszą zagrać wszyscy miłośnicy soulslike’ów.

Ile kosztuje NiOh 3?

Premierowa cena NiOh 3 zaproponowana przez dystrybutora wynosiła 349 złotych, niemniej już teraz ten tytuł kupicie nawet i sto złotych taniej, co jest bardzo dobrą informacją. Mniej dobrą informacją dla pecetowców jest natomiast to, że produkcja nie doczekała się pudełkowego wydania na komputery. Za to posiadacze PlayStation 5 nie tylko mogą kupić dzieło Team Ninja w wersji fizycznej (zawierającej wyłącznie płytę z grą, bez żadnych dodatków), to na dodatek wydawca przygotował także edycję ze steelbookiem, która kosztuje ok. 274 złote.

Ile godzin zajmuje ukończenie NiOh 3?

Wszystko tak naprawdę zależy od tego, jak będziecie sobie radzić w starciach z przeciwnikami (zwłaszcza z wymagającymi bossami) oraz, ile zawartości przygotowanej przez twórców chcecie odkryć. Jeśli będziecie grać na szybciora, to do finału możecie dotrzeć nawet i w około 25 godzin, choć wtedy nie zobaczycie zbyt wiele, a zapewniam, że misje poboczne wiele wnoszą do tego tytułu. W takim przypadku czas gry może dobić nawet i do 50 godzin. A jeśli lubicie maksować ogrywane przez was tytuły, to przy NiOh 3 spędzicie dobre 70-80 godzin. Oj, jest tutaj co robić.

Czy w NiOh 3 jest dostępna polska wersja językowa?

Zarówno pierwsza i druga odsłona serii NiOh dostępna była w sprzedaży w polskiej wersji językowej. Co prawda twórcy przygotowali wtedy wyłącznie napisy, ale takowe w zupełności wystarczyły. Ba, były nawet najlepszym rozwiązaniem, bo w ten cykl doskonale gra się z japońskimi głosami. Niestety, przy okazji NiOh 3 możemy całkowicie zapomnieć o rodzimym języku – ani dubbingu, ani napisach. Możliwe, że takowe w przyszłości zostaną dodane, ale na ten moment ich nie ma.

Grafika i wymagania sprzętowe NiOh 3

Trzecia odsłona bez wątpienia oferuje lepszą oprawę wizualną od pierwszej i drugiej odsłony serii, jednakże nie ma tu mowy o grafice zwalającej z nóg. Czuć że tytuł bazuje na lekko podrasowanym nieco przestarzałym już silniku graficznym, który powoli zaczyna mieć coraz mniej do zaoferowania. Oczywiście nie oznacza to, że NiOh 3 jest brzydki – na pewno mogą podobać się efekty wizualne, których tutaj nie brakuje. W dodatku twórcy ponownie zadbali o ciekawe projekty lokacji oraz świetne modele ludzi oraz wszelkiej maści stworów. W ogólnym rozrachunku na dzieło Team Ninja patrzy się z przyjemnością, choć nadal czuć, że pod względem wizualnym jest to tytuł lekko przestarzały. Ma to jednak przełożenie na wymagania sprzętowe, bo dzięki temu gra powinna odpalić też na nieco starszych pecetach.
Minimalne:
  • Procesor: Intel Core i5-10400 / AMD Ryzen 5 2600
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • Karta graficzna: 6 GB GeForce GTX 1060 / Radeon RX 5600 XT
  • Miejsce na dysku: 125 GB SSD
  • System operacyjny: Windows 11 (64-bit)
  • Rekomendowane:
  • Procesor: Intel Core i5-10600K / AMD Ryzen 5 5600X
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • Karta graficzna: 8 GB GeForce RTX 3060 Ti / 12 GB Radeon RX 6700 XT
  • Miejsce na dysku: 125 GB SSD
  • System operacyjny: Windows 11 (64-bit)
  • Ultra:
  • Procesor: Intel Core i7-11700K / AMD Ryzen 7 5700X
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • Karta graficzna: 12 GB GeForce RTX 4070 Ti / 20 GB Radeon RX 7900 XT
  • Miejsce na dysku: 125 GB SSD
  • System operacyjny: Windows 11 (64-bit)
  • Grę do testów dostarczyła firma bettergaming.pro. Opinia należy do autora artykułu.
    Zdjęcie: materiały prasowe Team Ninja
    Autor: Orkisz