Data publikacji:

Najlepiej zapowiadające się filmy rozrywkowe II połowy 2018 roku

Kącik kinomana.

Ostatnio mogliście zapoznać się z najlepszymi filmami rozrywkowymi pierwszej połowy roku. Sprawdźmy zatem, co czeka nas w kolejnych sześciu miesiącach. Na brak ciekawych produkcji z pewnością nie będziemy narzekali.

ANT-MAN I OSA

Ant-Man był wielkim nieobecnym w "Avengers": Wojna bez granic" (recenzja), dlatego fani tej postaci zdążyli już za nią zatęsknić. Zwłaszcza w Polsce, w której premiera odbędzie się prawie miesiąc po zagranicznym debiucie. Jeśli nie wiecie, dlaczego do tego doszło, to odpowiedzi szukajcie u lokalnego wydawcy i organizatorów mundialu. Na kontynuację przygód Scotta Langa czekam z wypiekami na twarzy, ponieważ pierwsza część była niezwykle sympatyczna i relaksująca.

  • Sprawdź ceny filmów DVD na Ceneo.pl
  • MISSION: IMPOSSIBLE - FALLOUT

    Tom Cruise ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Osobiście zaliczam się do tej pierwszej grupy, a serię "Mission: Impossible" prawdopodobnie całą znam na pamięć. Nie są to filmy szczególnie ambitne, ale mam to gdzieś. Podczas seansów poprzednich odsłon, za każdym razem bawiłem się równie dobrze, więc obstawiam, że i tym razem nie poczuję się zawiedziony. "Fallout" warto obejrzeć chociażby dla kaskaderskich wyczynów głównego bohatera. Cruise jest nie do zajechania...

    KRZYSIU, GDZIE JESTEŚ?

    Strasznie wkurza mnie polskie tłumaczenie tego filmu, ponieważ brzmi jakbyśmy mieli do czynienia z typową bajeczką dla dzieci. "Christopher Robin" (org.) zapowiada się natomiast na ambitny i dojrzały film familijny, w którym po latach na ekrany powrócą bohaterowie z dawnych lat. Tytułowy Krzyś nie jest już małym chłopcem, lecz dorosłym mężczyzną z problemami życia codziennego. Kto inny może mu pomóc, jak nie Kubuś Puchatek i jego pokręcona ferajna? Mam nadzieję, że reżyser Marc Forster nie spaprze tej produkcji.

    PREDATOR

    Z jednej strony cieszę się, że ponownie zobaczę w kinie największego łowcę w kosmosie, ale z drugiej obawiam, że po raz kolejny wrócę do domu z poczuciem rozczarowania. Na szczęście, na stołku reżyserskim "Predatora" zasiadł Shawn Black, mający na swoim koncie takie produkcje jak "Kiss Kiss Bang Bang" czy "Iron Man 3". Ponadto, warto wspomnieć, że napisał dawniej scenariusz do rewelacyjnej "Zabójczej broni". Oby tym razem nie powinęła mu się noga.

  • Sprawdź ceny filmów DVD na Ceneo.pl
  • VENOM

    Venom to moja ulubiona (obok Carnage'a) postać z uniwersum Spider-Mana. Na film czekam z ogromnymi wypiekami na twarzy, zwłaszcza, że rolę głównego bohatera odegra Tom Hardy. Niestety, po obejrzeniu pierwszego zwiastuna pojawiło się coraz więcej obaw, ale wierzę, iż była to zaledwie źle sklecona zajawka, która nie pokrywa się zbytnio z jakością samego filmu. Nie jestem też fanem dzieł Rubena Fleischera ("Gangster Squad", "Zombieland"), ale zobaczymy, może się uda.

    HALLOWEEN

    "Halloween" z 1978 roku to absolutna klasyka slasherów. Niestety, tego samego nie można było powiedzieć o kuriozalnych kontynuacjach oraz remake'u Roba Zombiego. Marka jednak nie umarła, a próby wskrzeszenia podjął się David Gordon Green, który skasował z linii czasowej wszystkie sequele i osadził swój film zaraz po wydarzeniach z dzieła Johna Carpentera. Do roli Michaela Myersa powróci Nick Castle, natomiast o życie znowu będzie walczyć świetna Jamie Lee Curtis.

    MOWGLI: CHŁOPIEC Z DŻUNGLI

    Jakiś czas temu Disney odświeżył "Księgę dżungli" przygotowując aktorski film. Andy Serkis, mistrz wcielania się w nieludzi, postanowił mimo to na nowo opowiedzieć historię chłopca wychowanego przez zwierzęta. "Mowgli: Chłopiec z dżungli" ma być zdecydowanie brutalniejszy i poważniejszy niż poprzedni film. Na szczególną uwagę zasługuje również obsada, w skład której wchodzą takie osobistości jak Christian Bale, Cate Blanchett czy Benedict Cumberbatch.

  • Sprawdź ceny filmów DVD na Ceneo.pl
  • AQUAMAN

    Powiedzmy sobie szczerze - kinowe uniwersum DC było martwe zanim na dobre się rozkręciło. Warner Bros. nie składa jednak broni, tylko dalej próbuje drążyć dziurę w tym trupie. Ostatnio coraz głośniej mówi się o "Shazamie", natomiast zanim ten film trafi do kin, wcześniej przyjdzie nam obejrzeć poczynania Jasona Momoy w "Aquamanie". Na stołku reżyserskim zasiadł James Wan, co jest bardzo dobrym zwiastunem. Wszakże to on odpowiada za takie hity jak "Naznaczony" lub "Obecność". Można więc powiedzieć, że mrok DC nie będzie mu straszny.

    SPIDER-MAN UNIWERSUM

    Tom Holland świetnie sprawdza się w roli młodego Człowieka Pająka, który dopiero rozwija swoje skrzydła w Marvel Cinematic Universe (sprawdź TOP10 MCU). Tymczasem, zanim na ekranach kin zagości "Far From Home", wcześniej przyjdzie nam obejrzeć animację "Spider-Man Uniwersum", w której Peter Parker jest dorosłym mężczyzną, a rolę Spideya przejął Miles Morales. Zwiastun prezentował się kozacko, i wszystko wskazuje na to, że cały film również taki będzie.

    CREED II

    Ciekawe czy Sylvester Stallone podczas pisania scenariusza do pierwszej odsłonie "Rocky'ego" miał w ogóle nadzieję na to, że powstanie przynajmniej jedna kontynuacja. Film na szczęście okazał się wielkim hitem, zapewniając Sly'owi sławę, która trwa do dzisiaj. Zawsze fascynowało mnie to, że pomimo paraliżu twarzy (problemy przy porodzie) i wady wymowy, miał w sobie na tyle dużo determinacji, żeby osiągnąć tak duży sukces w Hollywood. W miejscu, gdzie wszystko jest idealny i piękne.

  • Sprawdź ceny filmów DVD na Ceneo.pl
  • Jak doskonale wiecie, "Rocky" miał kilka sequeli, aż w końcu do kin trafiła produkcja o nazwie "Creed", w której śledziliśmy losy syna najlepszego przyjaciela Balboy. Początkowo można było mieć obawy o efekt końcowy, ale ten okazał się więcej niż zadowalający. Michael B. Jordan świetnie odnalazł się w roli Adonisa, a film kipiał o emocji i charakterystycznego stylu zapoczątkowanego w 1976 roku przez Stallone'a. Tytuł odniósł sukces kasowy, dzięki czemu w tym roku przyjdzie nam obejrzeć kolejną walkę młodego Creeda.

    Co ciekawe, główny bohater stoczy walkę z pierworodnym Ivana Drago, z którym Rocky dawno temu zmierzył się na ringu. Był to więc dobry moment, żeby na scenę ponownie wkroczył Dolph Lundgren. Właściwie o film jestem spokojny, ponieważ wątpię, żeby można było zajechać takiego samograja. Czy tak faktycznie będzie? O tym przekonamy się pod koniec listopada.

    Autor: Łukasz Morawski