Data publikacji:

Krótko o Ancestors Legacy: Saladin's Conquest

Rok po premierze podstawki gry Ancestors Legacy, Destructive Creations raczy nas dodatkiem, który pozwoli nam na powrót w historyczne realia. I to jakie! Pamiętacie jeszcze film Królestwo Niebieskie? Jeżeli tak, wiecie czego się spodziewać.

Gliwickie studio, znane z zamiłowania do szokowania oddało w ręce graczy dodatek, który umożliwi nam wcielenie się w Saladyna i rzucenie wyzwania krzyżowcom w Ziemi Świętej po śmierci króla Baldwina IV Trędowatego. Temat trudny, ale tym razem twórcy poradzili sobie z nim wyśmienicie, ponieważ nie postawili na tanią kontrowersję, jak miało to miejsce w Hatred lub IS Defense, ale na realizm historyczny. Widać że twórcy rozwijają się i w przyszłości mogą zaserwować nam jakiś naprawdę smakowity kąsek. Wróćmy jednak do podboju Saladyna.

Saladin's Conquest to nowa kampania fabularna, która składa się z pięciu misji. Już pierwsza z nich pokazuje, że mamy do czynienia z przemyślanym dodatkiem. Na początku naszym celem jest zniszczenie okolicznych źródeł wody, później musimy nękać wroga za dnia i pod osłoną nocy, aby w końcu rozgromić go w starciu, które przeszło do historii jako bitwa pod rogami Hittinu. Historia miesza się tutaj z różnorodnością rozgrywki i ja to kupuję.  Zwłaszcza, że krucjaty to moim zdaniem jeden z ciekawszych okresów, do którego twórcy gier nieraz już zresztą sięgali. Dodam, że później jest jeszcze lepiej, ale o tym będziecie musieli przekonać się już sami.

Chociaż zmieniły się realia historyczne, a twórcy dorzucili do gry garść nowych jednostek, nie spodziewajcie się rewolucji w kwestii rozgrywki. Trzon nadal stanowią taktyczne potyczki, w których kluczowe znaczenie, poza właściwościami oddziałów, ma kierunek ataku, nachylenie terenu i pora dnia. Dla amatorów rozgrywek sieciowych studio Destructive Creations przygotowało trzy nowe mapy do trybów multiplayer i skirmish przeznaczone kolejno dla dwóch, czterech i sześciu graczy. Wiśienką na torcie są natomiast nowe osiągnięcia.

Czas zadać sobie najważniejsze pytanie, czyli czy warto zainteresować się dodatkiem Saladin's Conquest. Jeżeli, tak jak ja, pokochaliście Ancestors Legacy, myślę, że bez wahania powinniście sięgnąć po rozszerzenie. Kampania wciąga, a poszczególne misje są zróżnicowane pod względem rozgrywki, a co najważniejsze stanowią wyzwanie. Dodajcie do tego nowe jednostki, realia i mapy, a sądzę, że się nie zawiedziecie.

Grę do testów dostarczyły firma 1C Publishing, za co serdecznie dziękujemy!

Autor: Dawid Sych