Data publikacji:

Gry na Xbox Series X w 2026 roku

Właściciele konsoli Microsoftu będą mieli powody do zadowolenia, ponieważ w tym roku szykuje się sporo ciekawych premier. W tym zestawieniu przedstawimy wam kilka wybranych gier, które w 2026 roku trafią na Xboksa Series X i które zdecydowanie warto mieć na radarze. Sprawdźcie naszą listę.

W co zagramy na Xbox Series X w 2026 roku?

Tomb Raider: Legacy of Atlantis

Już w 2026 roku do sprzedaży trafi nowa produkcja z udziałem Lary Croft. Legacy of Atlantis warto mieć na uwadze z dwóch powodów – po pierwsze, będziemy mieć do czynienia z pełnoprawnym remakiem pierwszej odsłony kultowej serii Tomb Raider, a po drugie, za grę odpowiada rodzime studio Flying Wild Hog, wspierane przez oryginalnych twórców, czyli Crystal Dynamics. Pierwsze materiały promocyjne prezentują się fantastycznie – widać, że developerzy robią wszystko, aby udowodnić, że marka trafiła w dobre ręce. Czy gameplay będzie jednak w stanie sprostać oczekiwaniom współczesnych graczy? O tym przekonamy się dopiero, jak gra trafi do sprzedaży.

Resident Evil Requiem

Seria Resident Evil od dekad pozostaje jednym z filarów branży gier wideo. Przez blisko trzydzieści lat Capcom konsekwentnie rozwija markę, regularnie dostarczając produkcje, które spotykają się zarówno z uznaniem graczy, jak i świetnymi wynikami sprzedaży. Po sukcesach siódmej i ósmej odsłony, gdzie wydarzenia obserwowaliśmy z perspektywy pierwszej osoby, nadchodzące Requiem stawia na powrót do klasycznego widoku zza pleców bohatera. Nowa część wprowadzi również dwóch grywalnych protagonistów. Jednym z nich będzie zupełnie nowa postać – Grace Ashcroft – natomiast drugą rolę przejmie dobrze znany fanom Leon S. Kennedy. Rozgrywka ma się różnić w zależności od wybranego bohatera: segmenty z Leonem skoncentrują się na dynamicznej akcji, podczas gdy wcielając się w Grace, gracze doświadczą znacznie bardziej napiętej, survivalowej atmosfery grozy.

State of Decay 3

Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym roku przyjdzie nam ponownie stawić czoła hordom zombie. State of Decay to ceniona, choć niezbyt popularna, seria survivali dostępnych na konsolach Microsoftu. W „trójce” ponownie stawimy czoła licznym zagrożeniom, wcześniej jednak konieczne będzie stworzenie odpowiedniego wyposażenia oraz przygotowania specjalnych obiektów w bazie. Tak samo jak w poprzedniczkach, w State of Decay 3 również będziemy mogli walczyć z umarlakami w sieciowym trybie kooperacji.

Fable

Czy Fable zadebiutuje w tym roku? Nie wiadomo… Czy mam nadzieję, że tak się stanie? Zdecydowanie! Uwielbiam poprzednie odsłony tego cyklu, dlatego boli mnie, że najnowsza odsłona przechodzi przez takie piekło produkcyjne, przez co już od tylu lat musimy czekać na jej premierę. Oczywiście dzieło studia Playground Games może okazać się porażką, niemniej wierzę, że będzie inaczej. Zdecydowanie potrzebujemy współcześnie rozbudowanego erpega w klimatach fantasy, który nie traktuje wszystkiego ze śmiertelną powagą – odrobina humoru jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a marka Fable wielokrotnie udowodniła, że wie, jak rozbawiać swoich fanów.

High on Life 2

Już 13 lutego do sprzedaży trafi kontynuacja bardzo nietypowej pierwszoosobowej strzelanki, za którą odpowiadał Justin Roiland, czyli jeden z twórców kultowego serialu animowanego „Rick i Morty”. Z materiałów promocyjnych wynika, że High on Life 2 będzie stanowiło przykład klasycznej kontynuacji, która ma być większa, ładniejsza oraz bardziej rozbudowana. Trzon rozgrywki pozostanie jednak zachowany. Ponownie otrzymamy więc wypełnionego humorem po brzegi shootera, w którym za spluwy robią żyjące istoty wypluwające z siebie wszelkiego rodzaju pociski. „Jedynka” jakaś wybitna nie była, ale należy wierzyć, że twórcy wyciągnęli wnioski z tego, co w pierwszej części nie działało, dzięki czemu sequel będzie znacznie lepszy.

Resonance: A Plague Tale Legacy

Główny wątek A Plague Tale został już zakończony w poprzedniej części, dlatego twórcy nie zamierzają ponownie wracać do tych samych bohaterów, ponieważ wszystkie ich wątki zostały pięknie podsumowanie. Zamiast tego ekipa Asobo wpadła na pomysł, aby wykorzystać to mroczne i brutalne uniwersum do stworzenia spin-offu rozgrywającego się piętnaście lat przed wydarzeniami z „jedynki”. Tym razem wcielimy się w dziewczynę o imieniu Sophia, która trafiła na wyspę Minotaura. Z racji nieco bardziej egzotycznych lokacji klimat może ulec delikatnym zmianom, lecz rozgrywka najpewniej nie będzie zbytnio odbiegać od tego, co oferowały poprzednie części.

Forza Horizon 6

Choć od jakiegoś czasu Forza Horizon dostępna jest również na PlayStation 5, nie zmienia to faktu, że jest to jedna z mocniejszych marek w bibliotece Xbox Series X. „Piątka” tak bardzo podniosła poprzeczkę, że kolejnej odsłonie trudno będzie ją przeskoczyć, ale wierzę, że zespół Playground Games sprosta zadaniu. Zwłaszcza że za miejsce akcji tym razem robić będzie przepiękna Japonia, więc o brak urokliwych widoków nie musimy się obawiać. Ponownie otrzymamy niesamowicie rozbudowaną ścigałkę z otwartym światem, licznymi aktywnościami oraz całą masą samochodów do odblokowania.

Reanimal

Choć studio Tarsier straciło prawa do marki Little Nightmares, to jednak nie zamierza porzucać formuły rozgrywki opracowanej na potrzeby tej serii. W związku z tym o Reanimal można myśleć jak o prawdziwej „trójce”. Niemniej z oczywistych powodów twórcy byli zmuszeni do zaprezentowania odbiorcom zupełnie nowego świata oraz bohaterów, z jakimi nie mieliśmy wcześniej do czynienia. Ponownie jednak akcję będziemy obserwować z boku, zaś na drodze protagonistów staną przerażające istoty, przewyższające ich wzrostem oraz siłą. Tutaj nie będzie miejsca na walkę, tylko na ucieczkę i obronę. Co ciekawe, gra zaoferuje tryb kooperacyjny dla dwóch osób.

Ace Combat 8: Wings of Theve

Marka Ace Combat na wiele lat trafiła do zamrażalki (poprzednia część zadebiutowała siedem lat temu…), ale na szczęście zespół Project Aces postanowił do niej powrócić. A co najlepsze, wszystko wskazuje na to, że Wings of Theve może być fenomenalną strzelanką lotniczą, w której ponownie poczujemy się jak as przestworzy. Oprawa wizualna już w „siódemce” prezentowała niesamowicie wysoki poziom, a to, co ma do zaoferowania ósma część, przechodzi ludzkie pojęcie. Przygotujcie się na emocjonujące starcia w przestworzach oraz świetnie napisaną fabułę, jakiej nie powstydziłby się hollywoodzki hit.
Zdjęcie: materiały prasowe Capcom
Autor: Orkisz