Data publikacji:

Gry podobne do Metroid Prime

Premiera Metroid Prime 4: Beyond już za nami. Jeżeli ukończyliście ten tytuł i chcielibyście zagrać w inne gry tego typu (albo w produkcje o podobnym klimacie), to trafiliście w dobre miejsce. W poniższym zestawieniu przedstawimy wam kilka gier podobnych do Metroid Prime, w które koniecznie powinniście zagrać.

Jakie inne gry dla fanów Metroid Prime? Podobne tytuły

Seria Halo

Grając w Metroid Prime 4: Beyond momentami czułem się jakbym miał odpaloną kolejną odsłonę serii Halo – to wrażenie potęgowała też możliwość poruszania się uzbrojonym pojazdem po dużych, otwartych terenach. Oczywiście przygody Master Chiefa nie są metroidvanią ani immersive simem, tylko szalenie dynamicznym pierwszoosobowym shooterem, niemniej klimat jest bardzo zbliżony do tego, co oferuje hitowa seria Nintendo. Również trafiamy na obce planety, na których czekają na nas dziwaczni kosmici oraz tajemnice dawnych cywilizacji, która w ciekawy sposób budują lore tego uniwersum. No i co najlepsze, kilka lat temu seria doczekała się wielkiego wznowienia w postaci Halo: The Master Chieg Collection, więc nie będziecie mieć żadnych problemów, aby nadrobić wszystkie części na współczesnych platformach.

Seria Portal

Pierwsza i druga część Portalu to prawdziwe klasyki gier wideo, z którymi koniecznie powinniście się zapoznać – bez względu na to, czy szukacie podobieństwa do Metroid Prime, czy nie. Oczywiście założenia gameplayu są zupełnie inne niż w produkcjach Nintendo, niemniej tutaj również macie do czynienia z kobiecą bohaterką, widokiem trzecioosobowym oraz futurystycznym settingiem. W Metroidach duże znaczenie dla rozgrywki mają zagadki środowiskowe, a takowych w Portalu nie brakuje – ba, obie części wręcz na nich bazują.

Metroid Dread

W tym przypadku co prawda nie mamy do czynienia z pierwszoosobowa strzelanką, ale jeżeli zakochaliście się w cyklu Metroid Prime, to koniecznie powinniście zagrać także w dwuwymiarowe warianty tej marki. Dostęp do najstarszych odsłon jest współcześnie mocno utrudniony, ale za to bez problemu nabędziecie egzemplarz Metroid Dread, które trafiło do sprzedaży w 2021 roku i jest dostępne na Switchu. Główne założenia rozgrywki są dokładnie takie same, jak w Metroid Prime – jedyne, co odróżnia te tytuły, to perspektywa, z jakiej obserwujemy Samus Aran. W dalszym ciągu to rozbudowana metroidvania, w której odblokujemy dostęp do kolejnych lokacji poprzez zdobywanie nowych przedmiotów czy umiejętności. Nadal nie jest to też tytuł, który prowadzi gracza za rączkę, tylko nagradza jego spostrzegawczość i analizowanie sytuacji.
Sprawdź również: Recenzja Metroid Prime 4: Beyond

Indiana Jones i Wielki Krąg

Tutaj naturalnie trafiamy do zupełnie innego settingu niż w Metroid Prime, ale kto powiedział, że gry w tym zestawieniu muszą być osadzone w klimatach science fiction, aby przypominały przygody Samus Aran. W produkcji Indiana Jones i Wielki Krąg również przemieszczamy się po kilku stosunkowo otwartych lokacjach, których poszczególne fragmenty odblokowujemy poprzez zdobywanie kluczy itp. Tak samo jak w Metroid Prime, eksplorujemy lokacje w poszukiwaniu cennych informacji, zaliczamy świetnie zaprojektowane zagadki środowiskowe oraz walczymy z przeciwnikami, choć w większości przypadków starcia nie są obowiązkowe i można próbować je omijać. Poza tym, Indiana Jones i Wielki Krąg to po prostu bardzo dobra produkcja.

Prey

Jeśli jednak przygody Indiana Jonesa nie są dla was z powodu akcji osadzonej w historycznym settingu, to już przy Preyu nie powinniście mieć powodów do narzekań. Chodzi oczywiście o odsłonę z 2017 roku, która klimatem, fabułą i rozgrywką mocno przypomina to, z czym mamy do czynienia z Metroid Prime. W dziele kultowego studia Arkane trafiamy na stację kosmiczną, której mieszkańcy i pracownicy zostali całkowicie wybici przez tajemnicze istoty z kosmosu. Nie są to jednak typowi przeciwnicy, ponieważ potrafią przybierać formę wszystkich przedmiotów, jakie staną im na drodze. Gracz podczas zabawy przemierza więc kolejne korytarze, odkrywa nowe sekrety oraz staje naprzeciwko obcej rasie, która nagle z kubka do kawy potrafi zamienić się w potężne i agresywne monstrum. Świetna produkcja, która mimo kilku lat na karku nadal prezentuje się bardzo okazale.

Metal Eden

W zestawieniu gier podobnych do Metroid Prime znalazło się nawet miejsce dla polskiego rodzynka. Metal Eden to tytuł stworzony przez rodzime studio Reikon Games, które przygotowało pierwszoosobową strzelarkę czerpiącą garściami z serii Doom oraz właśnie przygód Samus Aran. Tutaj także wcielamy się w kobiecą bohaterkę wyposażoną w specjalny zaawansowany technologicznie skafander, który umożliwia jej przybranie formy metalowej kulki. Na naszej drodze stają rozmaici kosmici, zaś my przemierzamy zróżnicowane lokacje w klimatach science fiction. Nie ma tu raczej miejsca na zagadki środowiskowe i wolną eksplorację, ale dynamiczne strzelanie w stylu Doom Slayera również sprawdza się bardzo dobrze.

High on Life

No dobra, High on Life stworzone przez studio Squanch Games (współzałożone przez Justina Roilanda, czyli jednego z twórców „Ricka i Morty’ego”) ma zupełnie inny klimat niż Metroid Prime. W dziele Nintendo przeważa poważna atmosfera i lekki patos, natomiast tutaj rządzą głupkowaty humor, kolorowe lokacje i ogólne szaleństwa. Ba, nawet bronie w tej grze nie są typowe, ponieważ to żywe istoty, które podczas strzelania do wrogów cały czas do nas gadają. Niemniej to w dalszym ciągu pierwszoosobowa strzelanka science fiction, która tak samo jak Metroid Prime pozwala nam przyjrzeć się z bliska tajemniczym, obcym cywilizacjom i oryginalnym kosmicznym lokacjom.

Seria BioShock

W tym zestawieniu nie mogło zabraknąć takiej klasyki jak seria BioShock. Każda z odsłon jest podobna do Metroid Prime praktycznie z tych samych powodów, co wcześniej opisany Prey czy Indiana Jones i Wielki Krąg. Niemniej tutaj znowu mamy do czynienia z tytułem, który zamiast realiów science fiction oferuje oryginalny retrofuturystyczny setting. Poza tym wszystko się zgadza – eksplorowanie lokacji, pozyskiwanie nowych informacji ze znalezionych notatek, ogólna dziwność przedstawionego świata, ciekawie zaprojektowana walka z udziałem niekonwencjonalnej broni, a także nieco labiryntowy układ lokacji. BioShocki to pozycja obowiązkowa dla wszystkich graczy – zwłaszcza pierwsza i druga część, bo trzecia trochę odstaje klimatem (choć nadal jest super).

Seria Doom

Doom to taki Metroid Prime dla osób, które lubią tego typu klimaty, ale nie kręci ich mozolne przeczesywanie lokacji, tylko wolą akcję na pełnej parze. W cyklu legendarnego studia id Software oczywiście nie brakuje świetnie zaprojektowanych map pełnych sekretów oraz elementów platformowych, jednak najważniejsza jest tutaj walka z coraz to potężniejszymi i dziwniejszymi przeciwnikami. No i warto też zwrócić uwagę na to, że wcielamy się w milczącą postać zapakowaną w super kombinezon z wizjerem – bohaterów właściwie różni tylko płeć.
Zdjęcie: materiały prasowe Nintendo
Autor: Orkisz