Data modyfikacji:

Cronos: The New Dawn – recenzja

Po bardzo udanej premierze remake'u drugiej odsłony Silent Hilla polskie studio Bloober Team było na językach graczy na całym świecie. Developer poszedł za ciosem i niecały rok po wydaniu swojego poprzedniego hitu wypuścił na światło dzienne autorski projekt. Czy Cronos: The New Dawn podkreśla nową jakość w grach rodzimego developera? O tym przekonacie się z dalszej części tekstu, a także poznacie cenę wydania pudełkowego oraz sprawdzicie, na jakim komputerze uruchomicie ten tytuł.
cronos the new dawn

Premiera Cronos: The New Dawn. Na czym zagramy?

Jeżeli z niecierpliwością wyczekiwaliście najnowszego dzieła studia Bloober Team, to już teraz możecie składać zamówienia, ponieważ Cronos: The New Dawn jest dostępny w sprzedaży. Produkcja rodaków trafiła do sprzedaży 5 września 2025 roku na wszystkich planowanych platformach. Zagramy w nią zarówno na komputerach osobistych, jak i konsolach nowej generacji, czyli PlayStation 5 i Xbox Series X|S. Co ciekawe, twórcy przygotowali także wersję na Nintendo Switch 2, która – mimo słabszych parametrów technicznych urządzenia – działa i prezentuje się zaskakująco dobrze. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby w Cronosa grać poza domem lub w podróży!
Czytaj również: Najciekawsze polskie gry

Czy warto zagrać w Cronos: The New Dawn?

Studio Bloober Team słynie ze swojego zamiłowania do gier grozy, jednak w większości przypadków były to tytuły mocno narracyjne, nastawione przede wszystkim na eksplorację oraz obserwowanie wydarzeń z oczu bohatera. Przy okazji The Medium sytuacja trochę się zmieniła, choć wtedy nadal nie mieliśmy do czynienia z akcyjniakiem. System walki z prawdziwego zdarzenia został dopiero wprowadzony przez tego developera w Silent Hill 2 Remake, a w Cronosie: The New Dawn studio jeszcze bardziej poszło w tym kierunku.
Ich najnowsze dzieło oczywiście jest survival horrorem, lecz zdecydowanie jest tutaj więcej starć z przeciwnikami, niż powolnego budowania napięcia. Nie oznacza to jednak, że przez to produkcja nie jest straszna – jest, tyle że strach wynika przede wszystkim z tego, czy zdołamy poradzić sobie z przeważającymi siłami wroga, mając bardzo ograniczone zasoby. Na dobrą sprawę czasami nawet zbyt ograniczone, co często jest powodem do frustracji. Mimo wszystko na pewnym etapie postać rozwijamy do tego stopnia, że mała liczba amunicji nie stanowi problemu, mamy bowiem inne sposoby na eliminację zagrożenia.
No dobrze, a o co tutaj w ogóle chodzi? Otóż w Cronos: The New Dawn trafiamy do postapokaliptycznego świata, który został zdewastowany w wyniku wydarzenia określanego jako Zmiana. Gracze wcielają się w tajemniczą Podróżniczkę pracującą dla organizacji Kolektyw. Na ich zlecenie protagonistka przywdziewa charakterystyczny kombinezon ochronny, a następnie poprzez wyrwy czasoprzestrzenne wyrusza do Polski z lat 80. ubiegłego wieku. A właściwie do konkretnego miejsca w naszym kraju, czyli Nowego Świata, dla którego inspiracją była krakowska Nowa Huta. Na miejscu główna bohaterka musi stawić czoła wynaturzonym istotom, zagrażającym ludzkości. Żeby jednak nie było zbyt łatwo, stwory trzeba palić, bo w przeciwnym razie potrafią zjadać trupy swoich „kolegów”, przejmując tym samym ich moce.
Trzeba przyznać, że Cronos: The New Dawn to niesamowicie intrygujący survival horror, który zdecydowanie nadrabia klimatem. Zwłaszcza dla rodzimych graczy będzie to nie lada gratka, ponieważ co rusz trafiamy do znajomych lokacji, które doskonale znamy z dzieciństwa bądź archiwalnych zdjęć. W dodatku projekty lokacji zasługują na uznanie, bo są dziwnie powykrzywiane i przez cały czas budzą niepokój. System walki mógłby być nieco bardziej dopracowany (widać, że Blooberzy dopiero się tego uczą), ale w ogólnym rozrachunku wypada naprawdę nieźle. Momentami gra sprawia wrażenie lekko niesprawiedliwej i sztucznie podbija poziom trudności, lecz bywa to frustrujące tylko okazjonalnie. Przez większość czasu powinniście jednak czerpać przyjemność z tej przygody, zwłaszcza jeśli lubicie takie gry jak Silent Hill 2 Remake czy Dead Space’a, do którego Cronos pod wieloma względami jest bardzo podobny.

Ile kosztuje Cronos: The New Dawn?

Premierowa cena Cronos: The New Dawn wynosiła zaledwie 239 złotych, dzięki czemu możemy mówić o naprawdę dobrej ofercie. Mimo to w niektórych sklepach dzieło Blooberów zamówicie jeszcze taniej, co już w ogóle jest bardzo dobrą informacją. Warto natomiast zaznaczyć, że pudełkowe wydanie zostało przygotowane wyłącznie z myślą o PlayStation 5 oraz Nintendo Switch 2. Gracze posiadający gamingowe pecety oraz Xboksa Series X muszą zadowolić się cyfrową dystrybucją.

Czy w Cronos: The New Dawn jest dostępna polska wersja językowa?

Cóż, polska wersja językowa niekoniecznie jest standardem we wszystkich rodzimych produkcjach, bo czasami jej przygotowanie po prostu nie opłaca się twórcom. Na szczęście Bloober Team operuje większymi środkami, dzięki czemu studio mogło pozwolić sobie na przygotowanie spolszczenia. Aczkolwiek należy zaznaczyć, że developerzy ograniczyli się wyłącznie do polskich napisów, dubbing zaś przygotowując po angielsku. Trochę szkoda, ale lepsze to niż nic.

Ile godzin zajmuje ukończenie Cronos: The New Dawn?

Trudno powiedzieć, ile czasu potrzeba na ukończenie tego tytułu. Jedni potrafią go zaliczyć w trzynaście godzin, z kolei drudzy potrzebują na dotarcie do finału około trzydziestu godzin. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, jak dobrze chcecie poznać wszystkie sekrety tej produkcji oraz jak poziom trudności Cronos: The New Dawn da się wam we znaki. Mimo wszystko stosunek ceny do długości jest całkiem okej.

Grafika i wymagania sprzętowe Cronos: The New Dawn

Cronos: The New Dawn bazuje na silniku graficznym Unreal Engine 5 i trzeba przyznać, że twórcy wiedzieli, jak zrobić z niego użytek. Oprawa wizualna gry prezentuje się fantastycznie – lokacje są piekielnie klimatyczne, projekty przeciwników bardzo oryginalne i dopracowane, tak samo jak wygląd głównej bohaterki. Co prawda tytuł potrafi czasami przycinać nawet na mocniejszych pecetach i konsolach, ale pozostaje mieć nadzieję, że są to problemy, z którymi developerzy poradzą sobie w kolejnych aktualizacjach. Nie zmienia to faktu, że Bloober Team postarał się zarówno pod względem ogólnej jakości grafiki, jak i pomysłu na wygląd świata.
Minimalne:
  • Procesor: Intel Core i5-8400F 2.8 GHz / AMD Ryzen 5 3600 3.6 GHz
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • Karta graficzna: 8 GB GeForce GTX 1080 / Radeon RX 5700 XT
  • Miejsce na dysku: 30 GB HDD
  • System operacyjny: Windows 10 (64-bit)
  • Rekomendowane:
  • Procesor: Intel Core i7-10700K 3.8 GHz / AMD Ryzen 5 3600X 3.8 GHz
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • Karta graficzna: 10 GB GeForce RTX 3080 / 16 GB Radeon RX 6800 XT
  • Miejsce na dysku: 30 GB HDD
  • System operacyjny: Windows 10 (64-bit)
  • Zdjęcie: materiały prasowe Bloober Team
    Autor: Orkisz